Przed rokiem o tej samej porze mieliśmy dwie drużyny zasiadające na fotelach lidera. O czymś podobnym już po kilku kolejkach trwającego sezonu piłkarskiego można było jedynie pomarzyć. Zdecydowanie na plus wypadł tylko beniaminek klasy A, czyli Perkun Orżyny, zajmujący obecnie drugie miejsce.

Sezon na razie bez fajerwerków
Drużyna Perkuna (białe spodenki) nie poradziła sobie w pucharze z faworyzowaną Pisą Barczewo, ale w lidze osiąga wyniki powyżej oczekiwań

DOLNA POŁÓWKA W OKRĘGÓWCE

W listopadzie 2022 roku stawce zespołów grupy I okręgówki przewodzili Błękitni Pasym, a w klasie A (grupa III) równych nie miała sobie Gwardia Szczytno. Było to efektem żywego wówczas projektu, który miał zintegrować oba kluby i zapewnić awans do wyższych klas. Pomysł, jak wiadomo, nie wypalił. Każda z drużyn wiosnę miała już wyraźnie słabszą. Pasymianie zakończyli sezon na 5. miejscu, gwardzistom pozostały baraże, na które jednak się sprężyli i awansowali do klasy okręgowej. W sierpniu oba nasze zespoły zaliczyły falstart, przegrywając inauguracyjne spotkania u siebie. Potem bywało bardzo różnie. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}W bezpośrednim starciu lepsi okazali się szczytnianie, którzy pokonali pasymian na własnym boisku 2:1. W tabeli wyżej są jednak Błękitni. Zajmują oni 10. miejsce z dorobkiem 19 punktów w 15 meczach i stosunkiem bramek 34-35. Gwardziści znajdują się dwie lokaty niżej. Wywalczyli 17 punktów, a ich bilans bramkowy to 28-34. Każda z drużyn może pochwalić się jedną efektowną wygraną – 6:1. Pasymianie rozbili w ten sposób na wyjeździe MKS Jeziorany, natomiast szczytnianie pod koniec rundy rozgromili u siebie Warmię Olsztyn. W zespole Błękitnych w rolę snajpera wcielił się Jakub Kulesik, autor 11 bramek. Trzy z nich zdobył w ostatnim meczu. W Gwardii najwięcej goli na swoim koncie ma Arkadiusz Wnuk, który trafiał 6-krotnie. Warto jednak zaznaczyć, że w części spotkań nie wystąpił.

Zespół Błękitnych szczególnie na długo zapamięta mecz z 4. kolejki, gdy podopieczni Radosława Rogowskiego zagrali na wyjeździe ze Śniardwami Orzysz. Piłkarze, działacze i kibice mieli żal do związku, że jako arbitra wyznaczono sędziego mającego dość wyraźne powiązania z klubem z Orzysza. Po dramatycznym meczu pasymianie przegrali 2:3, tracąc dwa gole w końcówce. Sędzia podyktował przeciwko pasymianom aż trzy rzuty karne, a niesportowe zachowanie mocno rozeźlonego Olega Kulyka zakończyło się dyskwalifikacją tego ukraińskiego piłkarza na większość kolejnych spotkań.

Szczytnianie swój najlepszy moment mieli między 3. i 6. kolejką. Wygrali wtedy trzy mecze, zremisowali spotkanie wyjazdowe i przesunęli się w górne rejony tabeli. Potem jednak już tak dobrze nie było. Mimo że na początku rundy minimalnie ulegli faworyzowanej Pisie, to już później gładko przegrywali z innymi zespołami z czołówki. – Katastrofy nie ma – podsumowuje rundę trener Gwardii Mariusz Korczakowski. – Nie ukrywam, że nasz cel to utrzymanie w klasie okręgowej.

Szkoleniowiec ubolewa, że w paru meczach jego podopieczni niepotrzebnie stracili punkty. Jego zdaniem Gwardia w głupi sposób przegrała z GKS-em Stawiguda, którego nie może wciąż pokonać, mogła ponadto wygrać na wyjeździe z Cresovią Górowo Iławeckie (3:3, gol rywali w doliczonym czasie) czy pokusić się o remis w starciu z Pisą Barczewo (2:3). Osobny rozdział to dziwny mecz na koniec jesieni, czyli wyjazdowa porażka z Wilczkiem Wilkowo, gdzie przez znaczną część spotkania szczytnianie byli stroną prowadzącą grę.

Na wiosnę zapowiadane jest podejmowanie rywali na przebudowanym stadionie przy ul. Śląskiej. Niekoniecznie jednak będzie tak od samego początku drugiej rundy – nowa trawa, rozłożona w rolkach dość późno, musi się przecież jeszcze przyjąć.

PERKUN POTRAFIŁ ZADZIWIĆ

Zespoły Gwardii Szczytno (z lewej Przemysław Ciebień) i Błękitnych Pasym (z prawej Bartosz Nosowicz) zajmują na razie miejsca w dolnej części tabeli

Jedynym naszym zespołem, który ze swoich jesiennych wyników może być naprawdę zadowolony, jest Perkun Orżyny. Reprezentant gminy Dźwierzuty, w Dźwierzutach zresztą grający, po swoim awansie do klasy A spisuje się nad wyraz dobrze. Początkowo zespół miał występować w grupie III, w której rywalizowałby z trzema innymi zespołami z naszego powiatu. Ostatecznie drużynę przerzucono do grupy wschodniej i podopieczni Marcina Marszałka musieli zaliczyć kilka dalszych wyjazdów. Kręte i nie zawsze równe mazurskie drogi na ogół zawodnikom Perkuna nie przeszkadzały. Z każdego wyjazdu zespól wracał z czymś, a na ogół były to zwycięstwa. Podobny scenariusz zasadniczo obowiązywał na własnym boisku, czyli w Dźwierzutach. Domowy bilans jest jednak odrobinę gorszy. Powód to klęska (1:6) w konfrontacji ze zdecydowanie najlepszą drużyną w grupie, czyli Pojezierzem Prostki. Porażka z 3. kolejki nie zraziła beniaminka, który ograł pozostałe zespoły mające aspiracje, by występować w klasie okręgowej. Na koniec Perkun pokonał na wyjeździe Mazura Wydminy 6:2 i zakończył jesień na pozycji wicelidera z dorobkiem 28 punktów w 13 spotkaniach. Bilans bramkowy naszej drużyny to 42-26. Strata do prowadzącego Pojezierza jest znaczna, bo 9-punktowa. Druga pozycja uprawnia do gier barażowych. To byłoby coś – w ciągu dwóch sezonów przeskok o dwie klasy. W składzie Perkuna nie brakuje zresztą piłkarzy występujących w nie tak odległej przeszłości w okręgówce czy IV lidze. Z czołową drużyną klasy okręgowej – Pisą Barczewo – zespół z Orzyn zagrał w sierpniu w meczu pucharowym i przegrał honorowo 2:4.

Zainteresowanych awansem jest jeszcze kilka drużyn. Tyle samo punktów co Perkun zgromadził Kłobuk Mikołajki. Wszystko wyjaśni się późną wiosną.

O jesiennych występach naszych pozostałych drużyn – za tydzień.

(gp){/akeebasubs}