Komendant – rektor WSPol zwolnił ze służby ze skutkiem natychmiastowym jednego z wykładowców, który wcześniej doniósł na niego do prokuratury. Miało się to odbyć podczas zajęć ze studentami. Uczelnia zaprzecza, aby chodziło o zemstę.
Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie znów stała się obiektem zainteresowania ogólnopolskich mediów. O uczelni ponownie zrobiło się głośno z powodu zwolnienia ze skutkiem natychmiastowym przez komendanta – rektora insp. dra hab. Marka Fałdowskiego jednego z wykładowców. Nauczyciel akademicki wcześniej złożył do prokuratury zawiadomienie dotyczące przebiegu habilitacji komendanta – rektora, w której miał on wykorzystywać wyniki badań swoich podwładnych. W październiku reportaż o pojawiających się w tej sprawie wątpliwościach wyemitował TVN. Według ustaleń dziennikarzy, byli i obecni wykładowcy zarzucali Fałdowskiemu plagiat pracy habilitacyjnej, przekroczenie uprawnień i mobbing. Po emisji programu ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji zapowiedziało kontrolę w WSPol. Jej wyniki mają być znane już wkrótce. Pikanterii sprawie dotyczącej zwolnienia wykładowcy dodaje to, że miało ono nastąpić podczas prowadzenia zajęć ze studentami, których wyproszono z sali.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W przesłanym nam oświadczeniu uczelni, jej rzecznik podinsp. Marcin Piotrowski zaprzecza, aby powodem zwolnienia była zemsta za złożenie zawiadomienia do prokuratury. Jako podstawę prawną takiego działania podaje jeden z przepisów Ustawy o Policji, zgodnie z którym policjanta można zwolnić ze służby w przypadku nabycia prawa do emerytury, z tytułu osiągnięcia 30 lat wysługi emerytalnej. Wskazany przepis umożliwia właściwemu przełożonemu, w związku z zapewnieniem prawidłowej realizacji zadań nałożonych przepisami prawa na Policję, taki dobór kadry, aby mogła ona efektywnie realizować te zadania - czytamy w oświadczeniu.
Rzecznik informuje również, że w związku z publicznymi wypowiedziami zwolnionego funkcjonariusza w środkach masowego przekazu, komendant – rektor skierował do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przez niego przestępstw: składania pod adresem kierownictwa uczelni fałszywych oskarżeń, przestępstwa zniesławienia kierownictwa uczelni oraz przestępstwa zawiadomienia o przestępstwie niepopełnionym. Rzecznik w wydanym oświadczeniu nie odnosi się do okoliczności wręczenia zwolnienia.
Z kolei wysłany na emeryturę wykładowca zapowiedział, że od decyzji komendanta – rektora odwoła się do komendanta głównego policji. Wiadomo, że ten wszczął już postępowanie mające wyjaśnić okoliczności zwolnienia funkcjonariusza oraz m.in. tryb wręczenia mu rozkazu o usunięciu ze służby.
(ew){/akeebasubs}
