Od nowego roku gospodarstwa w gminie Świętajno, w zależności od liczby zamieszkujących je osób, zapłacą od 2 do 16 zł więcej niż dotychczas za produkowane śmieci. Podwyżka i tak nie pokryje spodziewanych kosztów.

Śmieci coraz droższe
Nawet po podniesieniu stawek za odbiór odpadów system nie zbilansuje się na zero. Gmina dołoży do niego z budżetu co najmniej 100 tys. zł

Gmina Świętajno to kolejny samorząd, który przymierza się do wprowadzenia od nowego roku wyższych stawek za odbiór i zagospodarowanie odpadów. W odróżnieniu od innych gmin, gdzie stawki naliczane są od osoby, tu uzależnione są one od liczebności gospodarstwa.

I tak gospodarstwa jednoosobowe płacą dziś 21 zł, dwuosobowe – 38 zł, 3-4 osobowe 56 zł, 5-6 osobowe – 78 zł, 7 - i więcej – 86 zł.

Dotyczy to osób, które kompostują odpady. Ci, który kompostowników nie posiadają płacą więcej, odpowiednio: 25 zł, 44 zł, 64 zł, 88 zł i 98 zł. Według szacunków skarbnik gminy Magdy Majewskiej, system gospodarki śmieciowej w tym roku się nie domknie. Do jego samofinansowania zabraknie 40 tys. zł. Pieniądze te trzeba będzie dołożyć z budżetu gminy. W przyszłym roku sytuacja zapowiada się jeszcze mniej optymistycznie. To za sprawą niedawnej podwyżki cen za śmieci, które przyjmuje olsztyński Zakład Gospodarki Odpadami Komunalnymi.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Już słychać zapowiedzi kolejnych podwyżek. Dodatkowym, niekorzystnym dla budżetu gminy czynnikiem jest ustawowe obniżenie, blisko o połowę, stawek za śmieci naliczanych przedsiębiorcom, a także ograniczony maksymalnie do wysokości 181,90 zł roczny ryczałt dla właścicieli domków letniskowych.

Śmieci coraz droższe

- To wymusza na nas konieczność podniesienia stawek dla mieszkańców. Pozostawienie ich na dotychczasowym poziomie dałoby niedobór w systemie w wysokości ponad 200 tys. zł i to jeszcze w sytuacji, gdy wszyscy nam zapłacą, co jest nierealne – tłumaczy skarbnik Majewska.

Przygotowane przez nią dwie wersje podwyżek zakładają wzrost w poszczególnych przedziałach od 1 do 8 zł, lub od 2 do 16 zł. Pierwszy wariant oznacza wzrost dochodów do budżetu w wysokości 51 tys. zł, drugi - 105 tys. zł. Radni podczas posiedzenia komisji opowiedzieli się za większą podwyżką. Ta i tak oznaczać będzie, że spodziewane dochody nie pokryją wydatków. Zabraknie ok. 100 tys. zł .

- To i tak są prognozy. Do końca nie wiemy ile zostanie u nas wyprodukowanych śmieci. W mijającym roku bardzo duży w tym udział mieli letnicy, którzy ze względu na pandemię wydłużyli pobyt na swoich działkach - zauważa skarbnik.

(o){/akeebasubs}