Uchwalone dwa miesiące temu stawki za wywóz śmieci w większości gmin zostaną zmienione. To efekt wprowadzonych przez sejm zmian do ustawy śmieciowej.
ROZOGI I PASYM – BEZ ZMIAN
Przyjęte przez sejm, pod koniec stycznia, poprawki do ustawy śmieciowej pozwalają gminom na stosowanie mieszanych metod przy ustalaniu opłaty za odbiór śmieci. Wcześniej rady mogły wybierać tylko jedną. W powiecie szczycieńskim część z nich zdecydowała się na opłatę od osoby (miasto i gmina Szczytno, Dźwierzuty, Pasym), część – od gospodarstwa (Jedwabno, Świętajno, Wielbark). Wyłom zrobiły tylko Rozogi, które wobec zapowiadanych zmian wybrały system mieszany. Tam opłatę ustalono od gospodarstwa, z tym, że zróżnicowano ją na trzy stawki w zależności od liczby zamieszkujących osób. - W dniu, w którym podejmowaliśmy uchwałę, było to niezgodne z prawem, ale jak na razie woj ewoda nam jej nie uchylił – mówi wójt Józef Zapert. Gdyby tak się jednak stało, wójt zaproponuje radzie podjęcie uchwały o identycznej treści.
Zmian w już podjętych uchwałach nie przewidują, przynajmniej na razie, także samorządowcy w obu miastach powiatu: Szczytnie i Pasymiu.
- Na wspólnym posiedzeniu komisji radni uzgodnili z burmistrzem, że do tematu wrócą po pół roku, gdy uchwała zacznie obowiązywać – informuje kierownik referatu rozwoju w Urzędzie Miasta i Gminy Pasym Wiesław Szubka.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
POMIESZAJĄ STAWKI
Włodarze pozostałych samorządów zapowiadają korekty w już podjętych uchwałach. Wójt gminy Szczytno ma zamiar zaproponować radnym aż cztery stawki. Będą one uzależnione od liczby osób zamieszkujących dane gospodarstwo, z podziałem na: 1, 2-3, 4 oraz 5 i więcej osobowe. Średnia opłata na jedno gospodarstwo ma wynieść 20 zł. W ramach usługi śmieci, jak dotychczas, będą wywożone dwa razy w miesiącu.
Mniejsze zróżnicowanie, bo tylko na dwie stawki, zaproponuje radnym wójt gminy Wielbark Grzegorz Zapadka. Podział zostanie dokonany na gospodarstwa jednoosobowe i pozostałe. Za pierwsze opłata wyniesie 15 zł, drugie - 23 zł.
- To wyeliminuje niesprawiedliwość, która dotyczyłaby systemu naliczania opłat od gospodarstwa domowego - mówi wójt. Podobne stanowisko zajmuje włodarz Świętajna Janusz Pabich.
- W jednoosobowych gospodarstwach zamieszkują głównie emeryci. Oni nie należą do zbyt zamożnych, a poza tym produkują mniej śmieci – uzasadnia swoją propozycję wójt Pabich. Oprócz tego, jak podkreśla, gmina uniknie w ten sposób konieczności inwigilowania społeczeństwa i weryfikowania składanych przez nie deklaracji o liczbie osób zamieszkujących dane gospodarstwo.
– Te, w których mieszka jedna osoba, znam na pamięć – zaznacza wójt.
O konieczności wprowadzenia systemu mieszanego przekonany jest też wójt gminy Jedwabno Krzysztof Otulakowski. Nie wie tylko na ile stawek rada się zdecyduje.
– Czeka nas ciężka praca z wyborem optymalnego rozwiązania – przyznaje.
POWSZECHNA KRYTYKA
Zdecydowana większość samorządowców bardzo krytycznie odnosi się do nowych zasad rozliczania wywozu odpadów. Wprowadzone poprawki, w ich ocenie, niewiele zmieniają, a o zakładanym celu – uszczelnieniu systemu, nie ma co marzyć.
- Lepsze już zapisy pod tym względem przewidywała stara ustawa – ocenia wójt gminy Szczytno Sławomir Wojciechowski. Do tej pory, jak szacuje, za odbiór śmieci nie płaciło 30% mieszkańców. Teraz, jak przewiduje, współczynnik ten się zwiększy. Opłaty bowiem będą naliczane na podstawie składanych przez właścicieli nieruchomości deklaracji o liczbie zamieszkujących ich gospodarstwo osób.
- To, czy będą one rzetelne, stoi pod dużym znakiem zapytania – twierdzi wójt. Zagrożenie odpowiedzialnością karną za podanie nieprawdziwych danych niewiele zmieni.
- Jakie zagrożenie? – śmieje się wójt gminy Świętajno Janusz Pabich. Powołuje się na sytuację ze swojego podwórka. Przeprowadzona przez jego urzędników kontrola wykazała, że kilkudziesięciu właścicieli domków letniskowych nie ma umów na wywóz śmieci. Sprawy trafiły do policji. Ta po kilkumiesięcznym dochodzeniu skierowała 20 zawiadomień do sądu.
– Prawie wszyscy dostali karę w wysokości … 100 zł, a gdyby mieli umowy, musieliby zapłacić 180 zł – rozkłada ręce wójt. – Przyjeżdżali później do mnie i się śmiali w twarz, bo jeszcze sąd zwolnił ich z kosztów sądowych. Dalej więc wyrzucają śmieci do lasu.
Nowe przepisy, na co zwracają uwagę nasi rozmówcy, podniosą też koszty, które zapłacą mieszkańcy. Związane one będą np. z zakupem pojemników i worków.
- Do obsługi systemu będziemy musieli też zatrudnić dodatkowo dwie osoby i wliczyć to w stawki – zauważa skarbnik gminy Szczytno Jolanta Cielecka. Teraz wszelkimi sprawami papierkowymi i rozliczaniem się z mieszkańcami zajmuje się firma odbierająca odpady.
- Głowa pęka – podsumowuje krótko wójt Wojciechowski. -Takiego bałaganu, jaki narobili nasi politycy, dawno nie było – dodaje wójt Pabich. – To wyjątkowo niesprawiedliwy system – zauważa wójt Otulakowski. – Ustawa spowoduje wielki galimatias – podsumuje Wiesław Szubka.
Andrzej Olszewski
{/akeebasubs}
