Rozmowa z księdzem wikariuszem Szymonem Wawrzyńczakiem z parafii Chrystusa Króla w Szczytnie o Dniu Wszystkich Świętych

Śmierć niczego nie kończy
Ks. Szymon Wawrzyńczak: - Uroczystość Wszystkich Świętych to bardzo radosne święto

- Przed nami 1 listopada, Dzień Wszystkich Świętych. Jak do tego dnia powinniśmy podchodzić?

- Uroczystość Wszystkich Świętych to bardzo radosne święto. Tego dnia wspominamy tych, którzy odeszli z tego świata, ale dobrze żyli i dziś są „po drugiej stronie” w niebie wraz z Bogiem. Są wśród nich nie tylko popularni i znani święci, ale i nasze babcie, wujkowie, rodzice - dobrzy ludzie, których spotkaliśmy na naszej drodze. Przebywali wśród nas, być może uczyli nas w szkole, zajmowali się nami w szpitalu, a może codziennie w sklepie podawali chleb i butelkę wody, dając w ten sposób świadectwo wiary i miłości.

- Święci są wśród nas?{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

- Tak, to święto skłania nas do tego, byśmy zobaczyli tę świętość między nami, świętość w swojej istocie niezwykłą, a jednocześnie pospolitą i dostępną dla wszystkich ochrzczonych.

- A Zaduszki, jak je interpretować?

- 2 listopada modlimy się za wszystkich wiernych zmarłych. Szczególnie mamy w pamięci tych, którzy w niebie jeszcze nie są, ale potrzebują oczyszczenia w czyśćcu, aby spotkać się z Bogiem w wieczności. Życie tych zmarłych nie zawsze przypominało zachowanie świętych, ale ufali Bogu, mieli dobrą wolę, starali się żyć uczciwie. Kochali swoich bliskich i choć może nie zawsze byli w kościele, to zabiegali o to, aby szerzyć dobro. To właśnie w Zaduszki polecamy ich dobroci Bożej.

- W tych dniach częściej niż zazwyczaj myślimy i rozmawiamy o śmierci. Czy bardzo powinniśmy się jej obawiać?

- Przed śmiercią trzeba czuć pewien respekt. Nie powinniśmy się jej bać ani też prosić o to, aby szybko nadeszła. Jako chrześcijanie żyjemy w świadomości tego, że kiedyś umrzemy, a nasze życie zostanie rozliczone i podsumowane nie tylko przez ludzi, ale przede wszystkim przed Boga. Ten, kto Mu ufa, nie boi się śmierci i spotkania z Nim, bo On jest jednocześnie sprawiedliwy i miłosierny. Widzi nie tylko nasze grzechy, ale i starania o dobro. Św. Jan od Krzyża pisze zaś, że pod wieczór [życia] będziemy sądzeni z miłości. Żyjmy więc, przepełnieni nadzieją i nie zmarnujmy ani chwili na tym świecie.

Rozmawiała

Agnieszka Karpińska{/akeebasubs}