W gminie Wielbark w aż 16 sołectwach rządzić będą kobiety, mężczyźni – w zaledwie 5. Najwięcej, bo czworo kandydatów stanęło do wyborów w Szymankach, a najwyższa frekwencja towarzyszyła zebraniu w Stachach, na które przybyło blisko 50% uprawnionych do głosowania mieszkańców.
Gmina Wielbark jest kolejną, w której dobiegły końca wybory sołtysów. W zdecydowanej większości mieszkańcy postawili na kobiety. Wygrały one w aż 16 sołectwach, a tylko w 5 panowie. W Zieleńcu na drugą już kadencję wybrana została Hanna Deptuła, z kolei w Kucborku sołtysem pozostanie Dariusz Kuciński. W Wesołowie mieszkańcy po raz kolejny zaufali Krystynie Szewczyk. Była ona jedyną kandydatką, a poparli ją jednogłośnie wszyscy uczestnicy zebrania, czyli 60 osób. W Olędrach dotychczasowa sołtys Danuta Olender zrezygnowała z ubiegania się o tę funkcję.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Najwyższa frekwencja towarzyszyła wyłanianiu sołtysa w Stachach. Na wybory stawiło się 61 mieszkańców spośród 118 uprawnionych. O głosy walczyli dotychczasowy sołtys Krzysztof Abramczyk i Grzegorz Gwiazda. Zwyciężył ten drugi z poparciem 34 osób, podczas gdy na jego rywala zagłosowało 27. Niespodzianki nie było w Głuchu. Sołtysem pozostanie tu Jolanta Paćkowska, jedyna kandydatka na tę funkcję.
Zacięty bój toczył się w Lejkowie. Dotychczasowy, długoletni sołtys Franciszek Klimek stosunkiem głosów 13 do 19 przegrał z Mirosławą Lis. W Sędrowie rezygnację złożył dotychczasowy sołtys Jan Zapadka. Jego miejsce zajęła Magdalena Deptuła, która jako jedyna stanęła do wyborów. Najwięcej, bo aż czworo kandydatów ubiegało się o funkcję sołtysa w Szymankach. Mieszkańcy na kolejną kadencję wybrali Elwirę Milewską, która otrzymała 23 głosy. Helena Wąsowska uzyskała poparcie 13 uczestników zebrania, a Wojciech Cielewicz i Amelia Antoń – po 8. Wyborczy maraton w gminie Wielbark zakończył się w minioną sobotę. Ostatnie rozstrzygnięcia zapadły w Wyżegach, gdzie sołtysem pozostanie najdłużej sprawująca tę funkcję w gminie Wielbark Teresa Gomułkiewicz. Z kolei w Łatanej Wielkiej na czele sołectwa nadal stać będzie Aneta Krzyszkowska, która była jedyną kandydatką.
Burmistrza Wielbarka Grzegorza Zapadkę ta dominacja kobiet nie zaskakuje. Przypomina, że taka sytuacja ma miejsce już od kilku kadencji. Czym tłumaczy to, że panie tak licznie stają na czele sołectw? - Decydują tu chyba cechy charakteru. Kobiety są bardziej skrupulatne i łatwiej im dotrzeć do młodzieży – zauważa burmistrz. Podkreśla, że mają dużo pracy przy świetlicach. Na ich barki spada choćby utrzymanie w nich porządku i troska o estetykę. - Nie wszędzie angażują się w to mieszkańcy, a wtedy obowiązki te bierze na siebie sołtys. - mówi Grzegorz Zapadka.
(ew){/akeebasubs}
