Wynik głosowania za odwołaniem sołtys Popowej Woli dowodzi tego, że sołectwo jest podzielone. Wójt Szydlik ma nadzieję, że Beata Szostak wyciągnie wnioski i do końca kadencji jej działania nie będą już budziły kontrowersji.

Sołtys uratowała głowę
Beata Szostak może odetchnąć. Większość, choć nieznaczna, mieszkańców była za nią

Sołtys Popowej Woli Beata Szostak zachowa pełnioną funkcję. We wtorek podczas głosowania za jej odwołaniem opowiedziało się 36 mieszkańców sołectwa.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Większość, ale nieznaczna, bo 50 osób, była przeciw. Troje wstrzymało się od głosu, a jeden głos był nieważny.

Podczas zebrania w świetlicy wiejskiej w Popowej Woli głosowano też wniosek o odwołanie poszczególnych członków Rady Sołeckiej. Większość głosów, ok.2/3, było temu przeciw.

Przypomnijmy, że odwołania sołtys domagało się 24 mieszkańców. W złożonym na ręce wójt Marianny Szydlik wniosku zarzucili Beacie Szostak m.in. działania na ich niekorzyść. Nie informuje nas rzetelnie o istotnych dla nas sprawach związanych z funkcjonowaniem sołectwa, często również przedstawia informacje nieprawdziwe - napisali mieszkańcy.

Wynik głosowania nad odwołaniem sołtys świadczy o tym, że sołectwo jest mocno podzielone. Przyznaje to wójt Marianna Szydlik. Zwraca uwagę, że Beata Szostak, w odróżnieniu od swojej poprzedniczki Kazimiery Klobuszeńskiej, od niedawna pełni funkcję. - Może na pewne rzeczy nie zwróciła należytej uwagi, ale teraz mieszkańcy powiedzieli jej o tym prosto w oczy. Myślę, że wyciągnie wnioski i do końca kadencji jej działania nie będą już budziły kontrowersji – mówi wójt Szydlik.

(o){/akeebasubs}