Żaden samorząd w powiecie szczycieńskim nie mógł się do tej pory tym pochwalić. Wskaźnik dochodów własnych gminy Wielbark, świadczący o jej stabilności finansowej, przekroczył w ubiegłym roku 50%. - Spełniło się moje marzenie sprzed kilkunastu lat – cieszy się burmistrz Grzegorz Zapadka, wskazując na duży w tym udział działających tu podmiotów gospodarczych.

Spełnione marzenie włodarza gminy
Jedną z największych inwestycji był pierwszy etap rozbudowy Urzędu Gminy w Wielbarku

PRZEKROCZYLI GRANICĘ, A MA BYĆ JESZCZE LEPIEJ

Raport o stanie gminy i sprawozdanie z wykonania ubiegłorocznego budżetu to główne tematy, które trafiły na posiedzenie Rady Miejskiej w Wielbarku. Referujący stan finansów samorządu burmistrz Grzegorz Zapadka cieszył się, że po kilkunastu latach spełniło się wreszcie jego marzenie - wskaźnik dochodów własnych przekroczył niepokonaną do tej pory przez żaden inny samorząd szczycieński granicę 50%.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  To w dużej mierze dzięki środkom pochodzących z podatków od działających na tym terenie dużych firm. W kolejnych latach powinno być jeszcze lepiej, bo w tym roku gmina pozyskała największego jak do tej pory inwestora - Orlen. Wybudowanie przez niego farmy fotowoltaicznej za 200 milionów złotych przewyższa koszty jakie pochłonęła budowa zakładu Ikea w Wielbarku.

INWESTYCJE PONIŻEJ OCZEKIWAŃ

Ubiegłoroczne dochody gminy sięgnęły 47 mln zł, a wydatki 45,6 mln zł. Zadłużenie wyniosło 4,9 mln zł

Na tle imponujących dochodów własnych nie najlepiej wypada wskaźnik wydatków majątkowych, sięgający zaledwie 17% (7,6 mln zł).

Jako przyczynę burmistrz podaje brak środków zewnętrznych, pochodzących z europejskich czy krajowych programów, które mogłyby wspomóc finansowo planowane inwestycje. W tym roku pod tym względem będzie już zdecydowanie lepiej, bo na inwestycje zarezerwowano 16 mln zł, czyli 30% ogółu wydatków.

Spośród tych zrealizowanych w ubiegłym roku, najwięcej środków – 1,4 mln zł pochłonęły roboty w parku w centrum Wielbarka, w tym budowa kładki nad Sawicą i ścieżki pieszo-rowerowej z oświetleniem. Blisko 1,1 mln zł kosztował pierwszy etap rozbudowy siedziby Urzędu Miejskiego. Podobną kwotę wydatkowano na zadania drogowe: przebudowy dróg gminnych (584 tys. zł) i ulic w Wielbarku (586 tys. zł).

W Wielbarku przy szkole powstało boisko wielofunkcyjne, a na podobne w Baranowie sporządzono dokumentację (616 tys. zł). Kosztem 770 tys. zł rozbudowana została sieć wodociągowa w Wielbarku i sporządzona dokumentacja techniczna na stację uzdatniania wody w Jesionowcu. Z kolei w Przeździęku Małym rozpoczęto budowę świetlicy wiejskiej, przeznaczając na to 350 tys. zł (prace zakończono w tym roku).

Burmistrz Grzegorz Zapadka zapowiada, że pozyskiwane przez gminę dochody własne powinny być jeszcze większe

Gmina przymierzała się też do budowy infrastruktury sportowej w Szkole Podstawowej Wielbarku. Na sporządzenie dokumentacji wydatkowano 12 tys. zł, ale na tym prace się zakończyły. - To byłaby zbyt droga inwestycja i z niej się wycofaliśmy – przyznaje burmistrz.

DAJĄ DUŻĄ KASĘ NA RATOWANIE ZABYTKÓW

Oprócz rekordowych dochodów własnych, gminę Wielbark na tle innych samorządów wyróżniają także duże nakłady finansowe ponoszone na realizację prowadzonego od kilku lat programu opieki na zabytkami. W ubiegłym roku prace konserwatorskie, restauratorskie i budowlane kamienic m. in. przy ul. Jagiełły 34, 30 i 20 pochłonęły z budżetu gminy 1,9 mln zł. Skąd taka determinacja samorządu we wspomaganiu wspólnot mieszkaniowych, które zarządzają obiektami wpisanymi do rejestru zabytków? - Porobiliśmy nowe jezdnie i chodniki, mamy ładny park, a te budynki ciągle by swoim wyglądem straszyły. Ludzi tam mieszkających nie stać na duże remonty, dlatego postanowiliśmy udzielić im wsparcia – tłumaczy Grzegorz Zapadka. Jego działania zostały pozytywnie ocenione przez radnych, którzy jednogłośnie udzielili mu wotum zaufania i absolutorium.

(o){/akeebasubs}