Przewodniczący Rady Miejskiej w Pasymiu Andrzej Kozikowski wytknął kandydatowi na burmistrza Marcinowi Nowocińskiemu, że w wypowiedzi dla „Kurka” podał nieprawdziwe dane dotyczące sprzedaży gminnego mienia. Konkurent obecnego włodarza wcale się ze swoich słów nie wycofał, podkreślając, że miał na myśli najbardziej atrakcyjne działki, których właściciele zbywają je teraz po zdecydowanie wyższych cenach.

Spięcie szefa rady z kandydatem na burmistrza
Przewodniczący Andrzej Kozikowski (z lewej) wytykał Marcinowi Nowocińskiemu, że przedstawione przez niego dane dotyczące sprzedaży gminnych gruntów są nieprawdziwe. Ten nie dał się zbić z tropu i precyzował, że miał na myśli najbardziej atrakcyjne nieruchomości

PRZEWODNICZĄCY WBIJA SZPILĘ

Kampania wyborcza w Pasymiu rozkręca się na dobre. Można się było o tym przekonać podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej. Wśród gości przysłuchujących się obradom znalazło się dwoje kandydatów na burmistrza – dyrektorka szkoły Elżbieta Dyrda oraz radny powiatowy Marcin Nowociński. Obecność tego drugiego wykorzystał przewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Kozikowski, odnosząc się do jego wypowiedzi w „Kurku” dotyczącej wyprzedaży gminnego mienia. Zanim jednak przeszedł do meritum, wbił kandydatowi na burmistrza szpilę.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Mamy dziś wyjątkowego gościa, bo przez prawie cztery lata rzadko u nas był – mówił Kozikowski, równocześnie gratulując Nowocińskiemu „odważnej decyzji”. Wytknął mu przy tym, że kiedy pełnił funkcję wiceprzewodniczącego rady, gmina pogrążona była w marazmie, a teraz „inwestycja goni inwestycję”.

Największe pretensje do kandydata na burmistrza miał o to, że ten w swojej wypowiedzi stwierdził, że 90% gminnego mienia zostało wyprzedane. Bronił przy tym polityki władz gminy polegającej na zbywaniu działek pod budownictwo jednorodzinne. - Każdy nowy dom to są dzieci w szkołach, to są klienci w sklepach – zauważał Kozikowski. Na dowód tego, że słowa Nowocińskiego nie były prawdziwe, przytoczył dane z Biuletynu Informacji Publicznej. Wynika z nich, że w 2015 r. w zasobach gminy było 369,9 ha gruntów. - Przez te wszystkie lata, do końca 2022 r. łącznie sprzedano 56 ha, co stanowi 15,25%. Większość, bo prawie 30 ha zostało sprzedane na cele mieszkaniowe – sypał danymi jak z rękawa szef rady.

SPRZEDAJE SIĘ TYLKO RAZ

Jego wystąpienie nie zbiło wcale z tropu Marcina Nowocińskiego, który ze swoich wcześniejszych słów się nie wycofał. Sugerował, że podane przez Kozikowskiego dane uwzględniają wszystkie gminne grunty, w tym także te, na których znajdują się jednostki podległe samorządowi oraz drogi. Precyzował, że jego wypowiedź dotyczyła nieruchomości najbardziej atrakcyjnych, pod zabudowę mieszkaniową i usługową. Z jego obserwacji jako właściciela firmy świadczącej usługi geodezyjne wynika, że niektóre osoby kupowały nawet 6 – 7 działek, a następnie sprzedawały je po dużo wyższych cenach. - Dziś 80% działek gmina sprzedała po cenach sprzed pandemii covidu. W tym czasie nieruchomości poszły w górę o 100% - zauważał kandydat na burmistrza. - Nieruchomości sprzedaje się tylko raz. Dziś wszystkie działki zostały sprzedane, a budownictwo mieszkalne jest rozwinięte na 10% z nich – dodawał. Za najbardziej jaskrawy przykład niewłaściwego gospodarowanie mieniem komunalnym uznał teren dawnego ośrodka PTTK. Gmina najpierw pozwoliła na sprzedaż prawa użytkowania wieczystego, a potem zrezygnowała z prawa pierwokupu nieruchomości.

ILE KREDYTU WZIĘŁA SPÓŁKA?

Nowociński odniósł się również do rankingów kondycji finansowej samorządów, w których Pasym zajmuje wysokie lokaty. Jego zdaniem na dobre wskaźniki wpływa właśnie sprzedaż nieruchomości. - Nie ma w nich kredytu zaciągniętego przez spółkę komunalną na 20 mln zł na budowę oczyszczalni ścieków – wytykał. Na te słowa zareagował burmistrz Łachmański, „wywołując do tablicy” prezesa Ireneusza Rosika. Ten precyzował, że kredyt opiewa nie ma na 20, tylko na 3,6 mln złotych.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}