Spółdzielnia Mieszkaniowa „Odrodzenie” przystąpiła do realizacji projektu inwestycyjnego wartego 2 mln zł. W ramach zadania m.in. docieplone zostaną stropodachy i wymienione domofony.

Spółdzielcze nowinki

NOWA RADA NADZORCZA

Niedawne Walne Zgromadzenie członków Spółdzielni Mieszkaniowej „Odrodzenie” wybrało, na trwającą trzy lata kadencję, nową Radę Nadzorczą. W jej skład weszło dziewięć osób. Są to: Jan Lis, Izabela Gleba, Ludwik Narewski, Bogumił Olkowski, Adam Samsel, Helena Jasiukiewicz, Dorota Ocipińska, Paweł Grzegorczyk i Wioletta Budzyńska. Udzielono także absolutorium zarządowi, w skład którego wchodzą Krzysztof Krakowski (prezes) oraz Aleksander Horak i Marian Wasilewski. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, to w kompetencji Rady Nadzorczej leży m.in. kontrolowanie pracy zarządu oraz zatwierdzanie stawek opłat czy umów. Jej członkowie za swoją pracę pobierają diety w wysokości 40% najniższej płacy krajowej za udział w posiedzeniu rady. W przypadku SM „Odrodzenie” takie spotkania odbywają się raz na miesiąc.

Szczycieńska spółdzielnia liczy niespełna 3 tysiące członków, a jej zasoby zamieszkuje ponad 5 tysięcy osób.

INFORMATYZACJA I REWITALIZACJA

W ostatnich latach na liście realizowanych przez „Odrodzenie” inwestycji są te dofinansowywane ze środków unijnych, choć, jak zauważa prezes Krzysztof Krakowski, przez dłuższy czas spółdzielnie nie mogły się starać o dotacje. Dopiero trzy lata temu taka możliwość się pojawiła. SM „Odrodzenie” przystąpiła do konkursu związanego z informatyzacją. W ramach przedsięwzięcia wymieniono wszystkie wodomierze i zamontowano urządzenia z odczytem radiowym. – Teraz odczyty robi się wygodniej i są one zdecydowanie dokładniejsze – mówi prezes. Uruchomiono także portal i kiosk internetowy.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Członkowie spółdzielni, po zalogowaniu, mogą teraz wejść na swoje konto i znaleźć tam ważne dane na temat swoich mieszkań, np. wysokość stawek opłat. Istnieje również możliwość rozliczania się przez internet. Korzysta z tego już około 1/3 mieszkańców. Projekt związany z informatyzacją został rozliczony w ubiegłym roku. Zadanie kosztowało 650 tys. zł, z czego dofinansowanie wyniosło 50%. Obecnie spółdzielnia realizuje kolejne, dotyczące rewitalizacji jej zasobów. W tym przypadku w grę wchodzi znacznie większa suma, bo aż 2 mln złotych. Także i tu dofinansowanie sięgnie połowy kosztów.

– W ramach tego projektu robimy to, co i tak planowaliśmy, bez względu na dofinansowanie – mówi prezes Krakowski, podkreślając, że spółdzielnia już dawno ociepliła swoje budynki. W ramach realizowanego właśnie projektu termomodernizacja obejmie stropodachy, czyli przestrzenie między dachami a sufitami obiektów. Przyniesie to wymierny efekt w złotówkach, bo ciepło jest najdroższym spośród mediów. Przy okazji wymienione zostaną również włazy dachowe, okienka piwniczne, przeprowadzony będzie remont kominów, pasów nadrynnowych, loggii. Wymiany doczekają się też wysłużone już domofony. W miejsce starych pojawią się nowe, przyjazne przede wszystkim niepełnosprawnym mieszkańcom. W planach jest zmiana koncepcji oświetlenia klatek schodowych.

– Dzięki specjalnym fotoczujnikom światło będzie „szło” za lokatorem, a nie, jak obecnie, paliło się na całym pionie – tłumaczy prezes. Podkreśla, że wszystkie inwestycje realizowane są przy udziale środków własnych, bez posiłkowania się kredytami.

PIĘKNIEJSZE OSIEDLA

Spółdzielnia wiele uwagi przywiązuje do estetyki swoich osiedli. Nie kosztuje to wiele, a daje niesamowite efekty. W ramach zagospodarowywania terenów spółdzielczych powstały nowe nasadzenia, pojawiły się również elementy małej architektury, takie jak ławki, lampy czy kosze na śmieci. Mieszkańcy wykazują coraz większą dbałość o otoczenie osiedli. – Jestem zbudowany postawą naszego społeczeństwa. Zmienia się mentalność ludzi, którzy pilnują, by to, co zostało zasadzone, nie padło łupem złodziei czy wandali – mówi prezes. Dodaje, że bardzo dobrze przyjęły się tzw. psie pakiety służące do sprzątania po czworonogach. Najpierw zamontowano trzy takie zestawy, teraz jest ich już dziewięć. Wkrótce mają się pojawić następne. Pewnym problemem dla władz spółdzielni pozostaje ziemny kort tenisowy na ul. Solidarności.

– To świetnie przygotowany obiekt, ale nie ma zainteresowania nim – przyznaje prezes. Spółdzielnia wielokrotnie szukała chętnychna jego dzierżawę, ale ich brakowało. W tym roku na kolejne ogłoszenie wpłynęła tylko jedna oferta.

– Temat kortu wraca na posiedzeniach Walnego Zgromadzenia. Mam zalecenie, żeby przynosił on dochody, a jeśli się tak nie stanie, to należałoby go po prostu zaorać i w urządzić w to miejsce parking – mówi prezes.

Ewa Kułakowska

{/akeebasubs}