Zapadła decyzja o powołaniu spółki komunalnej ze 100% udziałem gminy. Chociaż ma ona rozpocząć działalność już od nowego roku, przygotowania do tego są jeszcze w powijakach. Dlatego część radnych ma wątpliwości, czy przypadkiem gmina zamiast na tym zyskać, nie straci.

Spółka ze znakami zapytania
Radny Andrzej Lorkowski wytyka władzom gminy brak planu finansowego, rzeczowego, symulacji dochodów i kosztów spółki. Skarbnik Agata Urbańska przyznaje: - Wszystko jest jeszcze w powijakach

Do tej pory na terenie gminy Dźwierzuty usługi o charakterze użyteczności publicznej, jak zaopatrzenie w wodę, odprowadzanie ścieków, czy odbiór odpadów realizują podmioty zewnętrzne. Pozostałe zadania komunalne spadają na barki Urzędu Gminy. Wójt Marianna Szydlik doszła do przekonania, że to rozwiązanie nie jest właściwe pod wieloma względami. Dlatego zaproponowała scedowanie wszystkich tych zadań jednemu podmiotowi, który miałby rozpocząć działalność od nowego roku. Chodzi o Zakład Gospodarki Komunalnej, jednoosobową spółkę ze 100% kapitałem gminy. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Jego atutem, w porównaniu do zakładu budżetowego, będzie m.in. większa swoboda i efektywność ekonomiczna – wylicza sekretarz gminy Mariusz Woźniak. - Będziemy mogli mu też bez przetargu zlecić odbiór śmieci. Propozycja wójt wzbudziła wątpliwości radnych. Zgłaszali je podczas ostatniej sesji. - Nie ma statutu spółki, planu finansowego, rzeczowego, symulacji dochodów i kosztów. Nie wiemy więc, czy to będzie dla gminy opłacalne. Mamy podjąć uchwałę, nie mając żadnych przesłanek do tego, żeby ją ocenić - wytykał radny Andrzej Lorkowski.

Sekretarz Woźniak potwierdzał, że brak jest jakichkolwiek symulacji dotyczących spółki. Przyjęcie uchwały o jej powołaniu ma być pierwszym krokiem do podjęcia działań w tym kierunku.

– Cała rzecz polega na tym, żeby pieniądze nie wyjeżdżały z naszej z gminy – wspierał go przewodniczący rady Arkadiusz Nosek. Z kolei radny Kazimierz Malik wyrażał obawy czy zmiany nie pociągną za sobą wzrostu opłat za wodę, ścieki i odpady. Uspokajała go skarbnik Agata Urbańska. Zapewniała, że spółki charakteryzuje pełna przejrzystość w dochodach i kosztach. - Będzie ona posiadała odpowiedni aparat kontrolny nadzorujący wydatki – informowała, dodając, że w innych gminach takie podmioty już działają. Przyznawała jednak od razu, że z różnym skutkiem. Jedne są samowystarczalne, inne przynoszą straty. - Akt założycielski naszej dopiero opracowujemy. Wszystko jest jeszcze w powijakach – potwierdzała uwagi radnego Lorkowskiego.

Większość radnych nie miała wątpliwości, że funkcjonowanie spółki przyniesie gminie korzyści. Za jej powołaniem opowiedziało się 8 radnych, przeciw było 4.

(o){/akeebasubs}