Stachy, wchodzące w skład sołectwa Wielbark, chcą się usamodzielnić. Wniosek o to złożyli do gminy mieszkańcy. Na najbliższej sesji tematem tym zajmą się radni, ale wszystko wskazuje na to, że kwestia powstania nowego sołectwa jest już przesądzona.
Stachy to niewielka miejscowość tworząca obecnie z Wielbarkiem jedno sołectwo. Dawniej funkcjonowało tu Państwowe Gospodarstwo Rolne. Dziś wieś zamieszkuje około 40 rodzin. Część mieszkańców już od dłuższego czasu wyrażała chęć odłączenia się od znacznie większej stolicy gminy, która przed wojną była miastem. Wcześniejsze próby się jednak nie powiodły. Udało się dopiero za trzecim razem. - Wpłynął do nas wniosek zebrania wiejskiego o wydzielenie Stachów z sołectwa Wielbark – informuje wójt Grzegorz Zapadka.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Dodaje, że na najbliższej sesji ustosunkują się do niego radni. Osobiście nie widzi żadnych przeszkód, aby Stachy stały się odrębnym sołectwem. - Sam nawet zachęcałem do tego mieszkańców. Z Wielbarkiem byli trochę „na przyczepkę” - przyznaje wójt. Podobnego zdania jest sołtys Wielbarka Barbara Bruździak. Według niej na odłączeniu od stolicy gminy społeczność Stachów tylko skorzysta. - Będą mieli swoje pieniądze na przykład na organizację imprez integracyjnych, których ja dla nich nie dostaję – zauważa sołtys, dodając, że w gminie odrębne sołectwa tworzą nawet małe wsie, takie jak Głuch czy Sędrowo. Sołtys zwraca także uwagę na niedogodności organizacyjne związane z funkcjonowaniem obu połączonych w jedną jednostkę miejscowości. Dziś, żeby załatwić coś w Stachach, musi jechać 6 kilometrów.
Inicjatywie mieszkańców podwielbarskiej miejscowości kibicowała pochodząca z niej radna, Wioletta Deptuła. - Namawiałam ich odłączenia od Wielbarka, bo zależy mi na tym, żeby sołtys Stachów był mieszkańcem tej wsi i znał jej potrzeby – mówi radna. Zapewnia, że są już chętni do objęcia tej funkcji. Wioletta Deptuła ma nadzieję, że utworzenie odrębnego sołectwa wpłynie na zmianę wizerunku wsi. - Liczę na to, że przestanie być ona postrzegana jako miejscowość popegeerowska.
Procedury związane z utworzeniem nowego sołectwa potrwają jeszcze kilka miesięcy. Według wójta Zapadki, zacznie ono funkcjonować najpóźniej do końca marca przyszłego roku.
(ew)
{/akeebasubs}
