Młodzi lekkoatleci Gwardii Szczytno, Konrad Bukowiecki i Dominik Smosarski to najlepsi ambasadorzy promujący miasto. Dlatego aż trudno uwierzyć w to, że mając w ręku takie atuty, jak dotąd nie doczekało się ono stadionu lekkoatletycznego z prawdziwego zdarzenia. Tymczasem podobne obiekty powstały niedawno w innych miejscowościach regionu. Czy kolejna szansa na promocję miasta zostanie zaprzepaszczona?
MISTRZ ZBIERA SZYSZKI
Ubiegły tydzień był wyjątkowy dla szczycieńskiego sportu. Dwaj młodzi zawodnicy Gwardii Szczytno odnieśli sukcesy na niwie europejskiej i krajowej. Konrad Bukowiecki na mistrzostwach Europy do lat 23 w Bydgoszczy zdeklasował rywali w konkursie pchnięcia kulą. Z kolei biegacz Dominik Smosarski zwyciężył na dystansach 100 i 200 metrów podczas Mistrzostw Polski Juniorów w Toruniu. Wydawać by się mogło, że sukcesy młodych, dobrze rokujących na przyszłość lekkoatletów to wielka szansa na promocję miasta. Niestety, jak dotąd jest ona niewykorzystana. Szczytno nie ma nawet stadionu lekkoatletycznego z prawdziwego zdarzenia, na którym sportowcy mogliby nie tylko trenować, ale też mógłby on być areną imprez rangi mistrzowskiej lub mityngów lekkoatletycznych z udziałem gwiazd. - Gdyby taki obiekt powstał, na pewno zachęcałby młodych ludzi do uprawiania tej dyscypliny – mówi Dominik Smosarski. Sam trenuje na stadionie przy ul. Ostrołeckiej, należącym do WSPol-u. Przyznaje, że warunki do trenowania są tam spartańskie. - Nawierzchnia jest żużlowa. W dodatku przed treningiem muszę pozbierać szyszki z bieżni, żeby nie zrobić sobie krzywdy – mówi Dominik. Przy okazji nie kryje rozczarowania niemocą lokalnych decydentów. - Dużo się mówi o tym, że stadion będzie, ale na mówieniu się kończy – ubolewa młody lekkoatleta.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
TO NIE FANABERIA, A NORMALNOŚĆ
Wątpliwości co do potrzeby istnienia w mieście porządnego stadionu nie ma trener młodych lekkoatletów Ireneusz Bukowiecki. - Stadion jest potrzebny bez dwóch zdań – mówi. - Były na ten temat wstępne rozmowy ze związkiem lekkiej atletyki. Powiedziano nam, że jeśli tylko miasto złoży wniosek, to na pewno zostan ie on rozpatrzony pozytywnie, bo my jesteśmy w pierwszej kolejności do dofinansowania – informuje. Zdaniem trenera, nie ma potrzeby budowy stadionu od podstaw, a jedynie należy zmodernizować któryś z już istniejących – na ul. Ostrołęckiej lub na Śląskiej. W grę wchodzi bardziej ten drugi, bo w przypadku pierwszego zainteresowania realizacją inwestycji nie wyraża WSPol. - Nawierzchni żużlowej nie ma już nigd zie na świecie, nawet w Polsce. Na wsiach budują orliki lekkoatletyczne, a u nas jest porażka – nie kryje irytacji Bukowiecki. - Stadion z prawdziwego zdarzenia to nie żadna fanaberia, a normalność – dodaje.
TRZEBA JESZCZE POCZEKAĆ
Co na to władze miasta? Burmistrz Szczytna Danuta Górska zapewnia, że czyni starania, aby obiekt lekkoatletyczny powstał. Przypomina, że w tegorocznym budżecie zarezerwowano już 40 tys. zł na koncepcję modernizacji stadionu przy ul. Śląskiej. - Myślimy o realizacji tej inwestycji i szukamy źródeł jej dofinansowania, ale nic nie dzieje się z dnia na dzień – mówi burmistrz. Informuje, że w ubiegłym tygodniu była z wizytą w Polskim Związku Lekkiej Atletyki w sprawie warunków, jakie spełniać ma obiekt, aby uzyskać wymagane certyfikaty. Burmistrz na razie nie chce zdradzić, kiedy stadion mógłby doczekać się modernizacji. Wiadomo jednak, że jeśli do niej dojdzie, to nieprędko. Sam wniosek o dofinansowanie może być złożony w przyszłym roku. Ewentualne rozpoczęcie inwestycji to rok 2020.
Ewa Kułakowska, (o){/akeebasubs}
JAK TO ZROBILI INNI?
- WISŁA – miejscowości doskonale wykorzystała sukcesy pochodzącego z niej skoczka Adama Małysza. Na fali jego osiągnięć, w 2001 r. zapadła decyzja o zburzeniu starej i budowie nowej skoczni narciarskiej. Obecnie jest to jedna z dwóch, obok Wielkiej Krokwi w Zakopanem, dużych skoczni w Polsce. Odbywają się tu zawody Letniego Pucharu Kontynentalnego, Letniego Grand Prix w Skokach oraz zawody Pucharu Świata.
OSTRÓDA – w czerwcu tego roku oddano do użytku nowoczesny stadion lekkoatletyczny przy ul. Wyszyńskiego. Składa się on z sześciotorowej okólnej 400-metrowej bieżni z nawierzchnią poliuretanową, dostosowanej do sprintów i biegów przez płotki. Obiekt uzyskał certyfikat klasy 4A Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, co oznacza, że można na nim organizować imprezy rangi mistrzostw Polski juniorów. Nawierzchnia ma też uzyskać certyfikat IAAF (Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych). Koszt modernizacji obiektu wyniósł 5 mln zł, z czego 1,3 mln zł miasto pozyskało z ministerstwa sportu.
DYWITY – w 2016 r. podolsztyńska miejscowość doczekała się stadionu lekkoatletycznego w miejsce starego, powstałego w latach 80. XX wieku, gdzie zawodnicy i uczniowie musieli trenować na zużytej nawierzchni żużlowej. - Dywity chcą się promować i przyciągać nowych mieszkańców poprzez infrastrukturę sportową – uzasadniał inwestycję wójt Jacek Szydło. W trakcie odnawiania obiektu wykonana została m.in. renowacja płyty głównej boiska, żużel zamieniono w nawierzchnię tartanową, odbudowano boisko betonowe, a także pola do rzutu oszczepem, pchnięcia kulą i skoku wzwyż. Całkowity koszt inwestycji to 2,38 mln zł, z czego 857 tys. zł stanowiło dofinansowanie zewnętrzne.
