Starosta Jarosław Matłach i jego zastępca Karol Furczak przechodzą obowiązkowe szkolenia przygotowujące ich do działania administracji samorządowej w sytuacjach kryzysowych. Nie wiadomo jeszcze czy, a jeśli tak to gdzie, na terenie województwa warmińsko-mazurskiego powstanie Centrum Integracji Cudzoziemców. Starostowie zapewniają, że w grę nie wchodzi powiat szczycieński.

Starostowie uczą się jak nas ochronić
Wicestarosta Furczak może się już pochwalić certyfikatem ukończenia dwudniowego kursu obronnego. Starostę Matłacha czeka z kolei czterodniowy kurs ochrony ludności

Miesiąc temu rozpoczęły się obowiązkowe 4-dniowe ćwiczenia dla wszystkich starostów w Polsce. „Wyższe Kursy Ochrony Ludności”, bo taką one noszą nazwę, mają na celu przygotowanie kadry kierowniczej administracji samorządowej do zarządzania ochroną ludności w sytuacjach kryzysowych. Zajęcia rozłożone na kilka etapów realizowane są w Warszawie przez Akademię Pożarniczą. Uczestnicy biorą udział w warsztatach i analizują rzeczywiste scenariusze kryzysowe, co ma im ułatwić skuteczne schematy działania w sytuacjach zagrożenia. Zdaniem starostów związanych z Prawem i Sprawiedliwością, którzy wzięli już udział w pierwszej edycji szkolenia, miało ono na celu przygotowanie ich na przyjazd do Polski znacznej fali emigrantów. A to w związku z przyjętymi rok temu przez Radę Europejską zapisami unijnego paktu o migracji. Politycy Platformy temu zaprzeczają.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

- Polska, co zapowiedział premier Tusk, nie podpisze paktu migracyjnego narzucającego nam dodatkowe limity. Pomogliśmy już przecież Ukrainie przyjmując setki tysięcy jej obywateli – zapewnia wicestarosta Karol Furczak. Zaznacza przy tym, że do paktu migracyjnego podchodzi z dystansem, bo dużo jest w tym przypadku dezinformacji i polityki, a temat jest wrażliwy.

W programie szkolenia starostów, jak podano oficjalnie, uwzględniono scenariusze związane z zagrożeniem powodziowym, militarnym i również migracją. Starosta szczycieński Jarosław Matłach znalazł się w grupie, która przejdzie szkolenie w dniach 24-27 marca, dlatego na jego wrażenia z udziału w obowiązkowym kursie musimy jeszcze poczekać.

CENTRUM INTEGRACJI CUDZOZIEMCÓW NIE U NAS?

Polska strategia migracyjna zakłada m.in. utworzenie 49 Centrów Integracyjnych Cudzoziemców (CIC) w różnych regionach Polski. Mają być one jednym z instrumentów integracji imigrantów w polskim społeczeństwie i skierowane, według oficjalnych dokumentów, głównie do przebywających w Polsce obywateli Ukrainy i Białorusi.

Znane już są lokalizacje CIC w części województw, a w niektórych miejscowościach już działają, np. Wałbrzychu, Wrocławiu. Lublinie. Na razie nie wiadomo, gdzie takie centrum znajdzie się na terenie województwa warmińsko-mazurskiego. Czy w grę może wchodzić powiat szczycieński?

- Nie ma u nas takich obiektów, które by się nadawały na przyjmowanie migrantów – odpowiada starosta Jarosław Matłach, zaznaczając, że więcej na ten temat będzie mógł powiedzieć po szkoleniu. Nic mu też nie wiadomo o jakiejkolwiek lokalizacji w naszym województwie.

- Na razie nie widzimy takiego zagrożenia, żeby w naszym województwie, czy powiecie taki ośrodek miałby się znaleźć – uspokaja starosta. Gdyby taka decyzja miała zapaść, z pewnością będzie o niej poinformowany w pierwszej kolejności, ze względu na pełnioną przez niego funkcję szefa Konwentu Powiatów Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

WICESTAROSTA JUŻ PO KURSIE

Szkolenie z podobnego zakresu ma już za sobą wicestarosta Karol Furczak. W Warmińsko-Mazurskim Urzędzie Marszałkowskim przeszedł dwudniowy Wyjazdowy Wyższy Kurs Obronny organizowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej.

- Na tym szkoleniu, broń Boże, nie było nic o żadnej migracji – zastrzega już na wstępie. Uczestnicy natomiast dowiadywali się jak reagować na różne sytuacje kryzysowe, np. napaść zbrojną na nasze województwo, problem z dostawą wody, czy konieczność przeniesienia siedziby urzędu na zapasowe stanowisko kierowania. - To były takie tematy ściśle obronne, związane z ochroną ludności – tłumaczy wicestarosta.

Przyznaje, że na dzień dzisiejszy nie jesteśmy przygotowani na nagły atak. Nie mamy na terenie powiatu schronów z prawdziwego zdarzenia. Jest jednak szansa, że to może się zmienić.

- W ubiegłym tygodniu Unia Europejska dała zgodę na to, by poszczególne państwa mogły przenosić część przynależnych im środków KPO z zielonej transformacji miast na cele obronne. Polska z tego skorzystała, dzięki czemu 30 mld zł, będzie przeznaczone m. in. na budowę schronów, strzelnic, czy modernizację dróg służących przemieszczaniu się wojsk – wylicza wicestarosta.

Przyznaje jednak, że koszt wybudowania schronu to duży wydatek. Według szacunków za obiekt, który da schronienie 50 osobom trzeba zapłacić blisko 1 mln zł. Dlatego, jak przekonuje, przy planowanych dziś budowach domów inwestorzy powinni zakładać ich podpiwniczenie, od czego, ze względu na oszczędności, w ostatnich latach się odeszło.

(o){/akeebasubs}