Radni gminy Dźwierzuty przekazali z budżetu gminy kolejne już w tym roku środki dla ZGK Dźwierzuty na pokrycie straty bilansowej za ubiegły rok. Tym razem na konto spółki wpłynęło blisko 106 tys. zł.

Strata maleje, ale na jak długo?
Skarbnik Gminy Agata Urbańska: - Strata była tak duża, że dalszy jej wzrost zagrażałby funkcjonowaniu spółki Prezes Arkadiusz Brzozowski: - Z każdym miesiącem sytuacja się poprawia

ZGK w Dźwierzutach wciąż nie może wyjść na prostą. Kolejne lata zamykają się stratą finansową. Za rok 2021 było to jeszcze 200 tys. zł, ale na koniec ubiegłego kwota przekroczyła już 0,5 mln zł. Z pomocą spółce idzie samorząd dźwierzucki, przekazując jej brakujące środki w transzach. Ostatnią, we wrześniu - w wysokości 106 tys. zł. Radni podjęli decyzję jednogłośnie, ale radny Andrzej Lorkowski dociekał, czy i jakie są podejmowane działania, aby niekorzystną tendencję odwrócić. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Okazuje się, że władze gminy wezwały spółkę już w ubiegłym roku do opracowania programu naprawczego. - Strata była tak duża, że dalszy jej wzrost zagrażałby funkcjonowaniu spółki – tłumaczy skarbnik Agata Urbańska. - Dlatego co miesiąc musi nam przedstawiać swoją aktualną sytuację finansową – dodaje. Co się kryje za tak dużymi stratami spółki? - Duże koszty, głównie energii, płac i pochodnych, a także materiałów, przy jednocześnie niskich stawkach za wodę i ścieki, ze względu na brak zgody Wód Polskich na ich podniesienie – odpowiada skarbnik.

IDZIE NA LEPSZE

Prezes Arkadiusz Brzozowski zapewnia, że spółka ZGK Dźwierzuty powoli redukuje stratę. - W porównaniu do ubiegłego roku z każdym miesiącem sytuacja się poprawia – mówi prezes. Aktualny dług nieznacznie przekracza 200 tys. zł, a na koniec roku, jeśli nic nadzwyczajnego się nie wydarzy – jak zastrzega prezes - kwota nie powinna przekroczyć 300 tys. zł. Niekorzystną tendencję udało się zahamować, bo Wody Polskie zgodziły się w końcu na podniesienie cen za wodę i ścieki. To nie jedyny powód. - Utrzymanie sieci wodno-kanalizacyjnej jest dużo tańsze, bo najważniejsze prace, np. czyszczenie studni wykonaliśmy w ubiegłym roku. Podobnie jak naprawy taboru samochodowego. To sprawia, że w tym roku było już zdecydowanie mniej awarii – tłumaczy prezes. Podkreśla też, że w tym roku nie otrzymał ani jednego zgłoszenia o braku wody w sieci. Sytuacja jeszcze bardziej się poprawi po modernizacji stacji uzdatniania w Dźwierzutach, na co gmina otrzymała ostatnio 5 mln zł z Polskiego Ładu.

KOSZTY SKOCZĄ OD NOWEGO ROKU

Problem z wychodzeniem spółki na prostą wróci w przyszłym roku, kiedy to wzrośnie i to znacznie minimalne wynagrodzenie. I nie tylko. Wydatki na płace będą jeszcze większe. - Jeżeli ktoś szanuje swoich pracowników, to nie pozwoli na spłaszczenie zarobków. Trzeba będzie podnieść także pozostałym – zapowiada prezes Brzozowski.

Jak do trudnej sytuacji spółki podchodzą radni? Czy mają pewność, że jest dobrze zarządzana?

- Mamy zaufanie do prezesa, a zwłaszcza pani wójt. Argumentacja, którą on przywołuje, przekonuje nas. Strata wynika z dużych kosztów pracy, energii elektrycznej i niskich opłat za wodę – wylicza przewodniczący Rady Gminy Arkadiusz Nosek. Nie ma też wątpliwości, że powołanie kilka lat temu spółki do życia było dobrym rozwiązaniem.

(o){/akeebasubs}