Po 1945 roku na terenie gminy Jedwabno istniało 9 OSP. Obecnie jest ich już tylko 4. Po tych nieistniejących pozostały tylko opuszczone remizy i ludzka pamięć.

Straże, których już nie ma

OSP Lipniki

W Lipnikach działała przyzakładowa Ochotnicza Straż Pożarna przy miejscowym Państwowym Gospodarstwie Rolnym. Istniała już w 1967 roku. Przez wiele lat aż do końca działalności OSP Lipniki jej naczelnikiem był Edward Dąbkowski. Zadaniem OSP Lipniki było gaszenie pożarów na obszarze podległym Gospodarstwu. Gasiła między innymi pożary lasu i warsztatu PGR, który powstał wskutek spawania. Wyjeżdżała na zawody i ćwiczenia, na przykład do Warchał. W II połowie lat 80. OSP Lipniki wygrała nawet zawody gminne i pojechała na zawody rejonowe, gdzie młodzieżówka zajęła I miejsce a seniorzy III miejsce. Do wyjazdów służył OSP Lipniki zakładowy żuk. Nie był to samochód strażacki lecz zwykły żuk. Przy okazji wyjazdu na pochód 1 – majowy w Szczytnie strażakom z OSP Lipniki zakład kupił mundury strażackie, jednak bez czapek, których akurat nie było i dlatego strażacy z Lipnik na pochodzie wystąpili wówczas w hełmach. Czapki dokupiono nieco później. OSP Lipniki przestała działać około 1994 roku, po upadku Państwowych Gospodarstw Rolnych.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

OSP Rekownica

Przez szereg lat istniała OSP Rekownica, która posiadała wóz konno – ciągnikowy i motopompę. Jej remiza mieściła się w dawnej przedwojennej remizie. W OSP Rekownica aktywnie działali: naczelnik Apolinary Chmielewski, Izydor Rychłowski, Stanisław Iwanowicz i inni. Na początku lat 90 OSP Rekownica została rozwiązana. Do dzisiaj ostatnim śladem po jej działalności pozostaje już tylko dawna remiza, która stanowi obecnie własność prywatną.

OSP Waplewo

Na początku lat 80. powstała i funkcjonowała OSP w Waplewie. Działało w niej około 10 młodych osób: bracia Cieślowscy, Rumińscy, Antosiaki oraz Brzdąkiewicz i Berk. Nie posiadali żadnych urządzeń ani mundurów. Mieli tylko syrenę i remizę w przedwojennej kuźni, istniejącej do dzisiaj. Młodzi ochotnicy z Waplewa jeździli do Burdąga na ćwiczenia i szkolenia, korzystając z gościnności i pomocy OSP Burdąg. OSP Waplewo, mimo dobrych chęci jej członków, wskutek braku odpowiedniego sprzętu i wsparcia z zewnątrz nie rozwinęła się i upadła.

Sławomir Ambroziak

Od Redakcji: Niniejszy cykl jest oparty o publikację Sławomira Ambroziaka „Ochotnicze Straże Pożarne Gminy Jedwabno w służbie ludzi i przyrody”, wydaną przez OSP Szuć.

{/akeebasubs}