Szczycieńskie strzelnice służyły nie tylko do ćwiczeń, ale były też miejscem organizacji festynów. Na ich terenie działała kantyna, w której żołnierze mogli ugasić pragnienie.

Strzelnice
Kantyna Leśna. Lata 30. XX w.?

ZOSTAŁY TYLKO POCISKI

Jeszcze w 1890 roku przed samym przybyciem z Ostródy do Szczytna Wschodniopruskich Strzelców, stacjonujący tu batalion fizylierów wyposażony został w pierwszy, niemiecki, zasilany prochem bezdymnym karabin Gewehr 88. Strzelnica, na której strzelano ze starszych modeli karabinów, znajdowała się zaraz za Szczytnem w lesie naprzeciwko leśnictwa Gizewo po prawej stronie drogi do Wielbarka. Za wyjątkiem drewnianych bud nie było tam raczej żadnych, murowanych budynków, dlatego dzisiaj trudno odszukać po niej w terenie jakikolwiek ślad. Za to pełno pozostałości po tej strzelnicy w postaci sporych, ołowianych pocisków znajduje się w ziemi.

KANTYNA

Niemieccy żołnierze na strzelnicach. Rok 1942. Zdjęcie ze zbiorów M. Rawskiego

Nowe strzelnice dla broni krótkiej i długiej wzniesiono na południe od Szczytna pomiędzy Rudką a Siódmakiem. Prawdopodobnie powstały około 1890 roku, kiedy to do Szczytna przybyli Wschodniopruscy Strzelcy. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Możemy się domyślać, że ta elitarna, składająca się z doskonałych strzelców jednostka była już wyposażona w nowoczesne karabiny, do strzelania z których trzeba było wybudować strzelnice o odpowiednim standardzie. Warto zwrócić uwagę na to, że strzelnica do broni krótkiej wybudowana została głównie z żółtej cegły, takiej samej jak szczycieński sąd. Tego typu obiekty były nie tylko miejscem ćwiczeń. Na ich terenie odbywały się również festyny. Początkowo ćwiczący się w strzelaniu żołnierze gasili pragnienie napojami dostarczanymi ze Szczytna na wózku przez Schillera. Około 1900 roku Schiller wybudował drewnianą składającą się z sali, kuchni i dużej werandy kantynę. Po pierwszej wojnie światowej zrezygnował z prowadzenia kantyny i sprzedał ją pochodzącemu z Płozów rolnikowi o nazwisku Olschkowiz. Kantynę prowadził syn Olschkowiza - Adam z gospodynią. Jednak oboje nie przykładali się do interesu i szybko popadli w spore długi. Następnie Waldkantine (Kantynę Leśną) przejął kelner ze Szczytna - Rudolf Rausch. W 1923 roku kazał on dobudować do niej mieszkanie oraz pijalnię piwa. Rausch zbyt często zaglądał do kieliszka, w wyniku czego zmuszony był sprzedać interes. Kantynę kupił w sierpniu 1930 roku i prowadził do końca wojny Gottlieb Kosehinski. Kosehinski charakteryzował się gęstymi i szerokimi wąsami. W związku z tym przebywający na strzelnicach żołnierze nazywali go „Schnurrbart” (Wąsy) i tylko nieliczni wiedzieli jak on się naprawdę nazywa. Był on dobrodusznym człowiekiem, często sprzedającym żołnierzom i oficerom alkohol na kredyt. Później z powodu braku stanowczości i niechęci do wszczynania oficjalnej, prawnej procedury ściągnięcia długu (co groziło strzelcom parodniowym aresztem), miał problemy z odzyskaniem należnych mu pieniędzy. Kosehinski zmarł 3 kwietnia 1962 roku w Kusel/Rfalz.

Witold Olbryś{/akeebasubs}