Przed tygodniem pisaliśmy o miejskiej iluminacji, która przyozdobiła i rozjaśniła centralne rejony Szczytna.

W kolejnych dniach zestaw został trochę wzbogacony. Na pasażu prowadzącym w stronę plaży, przy pomniku Krzysztofa Klenczona, na pięcioliniach z nutami do jednej z jego piosenek, zainstalowano lampki (fot. 1). Świecą one także w ciągu dnia. Na pobliskim placu Juranda pojawił się inny gitarzysta (leworęczny), kojarzący się z zimą. Przy okazji zabrał trochę przestrzeni postojowej – do spółki z zaprzęgiem reniferów (fot. 2). Pierwszy krok do tego, by przypomnieć, że plac ma być w niedługim czasie wyłączony z ruchu?
RUCH W INTERESIE
W grudniu mieliśmy już dwie niedziele handlowe, trzecia taka okazja przed nami i fani robienia zakupów w tym dniu mają powody do zadowolenia. Jak będzie z ruchem w tę trzecią niedzielę – zobaczymy, odnosimy jednak wrażenie, że i tak większa klientela była chociażby w minioną sobotę. Przysklepowe parkingi były dość gęsto zastawione i ludzie ruszyli po świąteczne sprawunki. Przed kasami ustawiły się spore kolejki. Gdyby wszyscy zwracali rygorystycznie uwagę na zachowywanie dystansu społecznego – jak to działo się jakiś czas temu – byłyby jeszcze dłuższe.
Niektórzy stroją domową choinkę tuż przed Wigilią. Inni chcą mieć to z głowy już wcześniej – to z myślą o nich rozpoczęto pod większymi sklepami sprzedaż zielonych drzewek na mniej więcej dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem (fot. 3). Chętnych do wcześniejszego zakupu choinki nie brakowało.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
PIERWSZY ŚNIEG

Poprzedniej zimy w wersji normalnej dla naszej strefy klimatycznej w zasadzie nie było. Wprawdzie do początku zimy kalendarzowej 2020/2021 zostało jeszcze kilka dni, ale już w poprzednim tygodniu mieliśmy jej dość konkretne oznaki. Wiele osób zaczęło narzekać na chłód – choć temperatura była na zaledwie delikatnym minusie wzmacnianym przez porywy wiatru. To najwyraźniej kwestia przyzwyczajenia do ciepłych w ostatnich latach miesięcy na pograniczu jesieni i zimy.
Na krótko warstwa lodu pojawiła się np. na kanale łączącym oba szczycieńskie jeziora (fot. 4). W niedzielę mieliśmy prawdziwą gołoledź. Niebezpiecznie ślisko było w wielu miejscach, chociażby w Szczytnie na cmentarnych alejkach, które nie zostały posypane piaskiem (fot. 5).
Przed tygodniem, w czwartkowy wieczór, spadł pierwszy większy śnieg i w piątek zrobiło się białawo (fot. 6). Niektórzy wzięli się za odśnieżanie chodników, konieczne było zgarnięcie śniegu z samochodów. Przed laty pisanie o tego typu sprawach wyglądałoby dziwnie – śnieg w pierwszej połowie grudnia był po prostu normą. Dziś stał się u nas towarem deficytowym.
KOLEJNA ZMIANA ROZKŁADU
Zmianę kolejowego rozkładu jazdy mieliśmy raptem miesiąc temu. W ostatnią niedzielę nastąpiła jego korekta. Wiąże się ona z pracami torowymi i np. zwiększeniem prędkości na niektórych odcinkach. Szybciej od 13 grudnia jedziemy w stronę Ełku – o mniej więcej 10 minut. Przejazd ze Szczytna do tego miasta ma zająć około godziny i 50 minut. Odrobinę szybciej będzie od nas do Pisza, trochę więcej minut zaoszczędzą ci, którzy jadą dalej, czyli do samego Ełku. W rozkładzie nadal będą 4 pary szynobusów do końca linii nr 219 i jedna para tylko do Pisza. Cały odcinek został oddany do użytku rok temu, ale do osiągów docelowych wciąż z jakichś powodów sporo brakuje. Według założeń pokonanie liczącej prawie 113 km trasy Szczytno –Ełk powinno zająć 1,5 godziny. Z założeniami jednak jest, jak jest. Pasażerowie będą mogli dotrzeć koleją ze stolicy województwa warmińsko-mazurskiego do Portu Lotniczego Olsztyn - Mazury w 45 minut – tak mniej więcej brzmiały parę lat temu w mediach zdania (fot. 7) informujące o modernizacji torów na odcinkach Olsztyn – Szczytno, Szczytno – Szymany i dobudowie (z nowoczesnym rozjazdem) odgałęzienia na lotnisko. Od Szczytna składy miały pędzić z prędkością 110 km/h. Może i przez chwilę pędzą, ale przejazd z Olsztyna z kilkuminutowym postojem u nas zajmuje ponad 55 minut. Z powodu pandemii większość lotów odwołano, a jeśli jakiś szynobus na lotnisko dociera, 10 km między Szczytnem i Szymanami pokonuje w 11 minut. No, ale przecież wszystko kosztowało grube miliony i głupio by było, gdyby pasażerowie korzystali z inwestycji zbyt krótko…
NOWE OBLICZE KAMIENICY

Ponad półtora roku temu, pisząc o nie najlepiej prezentujących się budynkach w ważnych punktach miasta, wspomnieliśmy o kamienicy, znajdującej się na rogu Odrodzenia i 3 Maja. W przeciwieństwie do innych tego typu obiektów problem polegał nie na odpadających płatach tynku, tylko na łuszczącej się farbie (fot. 8, widok od strony ul. 3 Maja). Kamienica wyglądała tak przez parę lat, ale wreszcie zebrano fundusze i przystąpiono do gruntownego liftingu. Wymieniono dachówki, orynnowanie, całość ocieplono, a na nowym podłożu farba powinna trzymać się znacznie lepiej. Budynek pomalowano na modny od paru lat kolor popielaty i teraz ten wycinek naszego centrum nie będzie się musiał wstydzić swojego wyglądu (fot. 9).
SZYBKI DEMONTAŻ
Przed tygodniem pisaliśmy o zmianach zachodzących w szczycieńskim parku przy ul. Pasymskiej. Dotyczyły one m.in. ulokowania tam hamakowiska, wzbogacającego tzw. małą architekturę. Zanim tekst ukazał się w druku, wczesnym rankiem w parku pojawiła się ekipa i odczepiła od wsporników dwie siatki tworzące na razie jedyne miejsca do leżenia (fot. 10). Zimę spędzą one w bezpieczniejszym miejscu. Narzekać mogą ci, którzy chcieliby sobie uciąć np. posylwestrową drzemkę na świeżym powietrzu.
KACZKA DZIWACZKA
Po Jeziorze Małym Domowym, opodal krzaczka, pływa kaczka dziwaczka. Zwraca ona uwagę osób dokarmiających ptactwo. Spędza czas w towarzystwie krzyżówek – i sama krzyżówką jest, choć od innych samiczek różni się wyraźnie jaśniejszą barwą upierzenia (fot. 11). To najprawdopodobniej leucyzm, czyli niedobór pigmentu. Dla mniej zorientowanych – na drugim planie zdjęcia mamy zielonogłowe samce.
Tekst i foto (w większości):
G.P.J.P.{/akeebasubs}
