Świętajno jest najlepiej skanalizowaną gminą w powiecie szczycieńskim. - Dostęp do sieci ma tu ponad 2/3 mieszkańców. Na drugim biegunie jest gmina Rozogi, gdzie z tej możliwości może korzystać zaledwie 28% mieszkańców.

Świętajno na czele, Rozogi na końcu
Dzięki sporym nakładom poniesionym na rozbudowę sieci kanalizacyjnej, gminom udało się uchronić położone na ich terenie jeziora przed zanieczyszczeniami i pozostać atrakcyjnymi dla turystów

Pismo samorządowe „Wspólnota” opublikowało kolejny ranking. Tym razem dotyczy on dostępności mieszkańców do kanalizacji na terenach wiejskich. Tu największy boom nastąpił po przemianach ustrojowych i odrodzeniu się samorządności. Podczas gdy 30 lat temu z kanalizacji sieciowej korzystało zaledwie 8 procent ludności wiejskiej, to w kolejnych latach sytuacja zmieniała się dynamicznie.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Dla lokalnych władz, oprócz rozbudowy sieci wodociągowej, było to jednym z najważniejszym wyzwań. Zdawały one sobie sprawę, że dostęp do kanalizacji to jeden z podstawowych czynników mających wpływ na poprawę warunków życia mieszkańców, a także ochronę środowiska. Dziś w kraju, jak podaje dwutygodnik, jest 27 gmin mogących się pochwalić wskaźnikiem skanalizowania powyżej 95%. W tym gronie jest Stawiguda (96%), która lideruje w województwie warmińsko-mazurskim. Kolejne miejsca zajmują Gietrzwałd (88%), Łukta (81%), Iława (80%), Giżycko (79%), Iłowo Osada (76%) i Świętajno (68,7%) - najbardziej skanalizowana gmina w powiecie szczycieńskim. - Rozmach inwestycyjny przy rozbudowie sieci kanalizacyjnej rozpoczął się u nas w połowie lat 90., gdy powstały oczyszczalnie ścieków w Spychowie, Świętajnie – mówi przewodniczący Rady Powiatu Jan Lisiewski, wówczas pracownik ZGKiM Świętajno. Dziś z tego dobrodziejstwa mogą korzystać w dużej części także mieszkańcy Kolonii, Raciboru, Piasutna, Powałczyna, Kierwiku, Koczka i Połomu. - W tych ostatnich miejscowościach, które są typowo rekreacyjnymi, przy wielu domkach były nieszczelne szamba. Dzięki naszym inwestycjom ten problem udało się rozwiązać i ochronić przed zanieczyszczeniami okoliczne jeziora – zauważa Waldemar Popielarczyk, kierownik w ZGKiM Świętajno.

Dobrym wynikiem może się też pochwalić gmina Jedwabno. Tu boom kanalizacyjny rozpoczął się w roku 1994 po wybudowaniu oczyszczalni. - Cegiełkę do tego dołożyli kolejni wójtowie Kabała, Budny i Otulakowski – przyznaje obecny włodarz gminy Sławomir Ambroziak. Ponad 20 kilometrów sieci zbudowano też za jego kadencji. Dziś dociera ona do większości wsi. W kolejce czekają jeszcze tylko Piduń, Rekownica, na które jest już przygotowana dokumentacja oraz Kot i Dłużek.

Ambroziak podkreśla, że rozbudowa kanalizacji przełożyła się na wymierne korzyści dla jego gminy, podobnie jak w Świętajnie. - Dzięki inwestycjom w Nartach, Warchałach i Brajnikach mamy bardzo czyste jeziora. To skutkuje tym, że co roku ściąga do nas bardzo dużo turystów, a oni zostawiają tu swoje pieniądze – cieszy się wójt.

Na drugim biegunie znajduje się gmina Rozogi. Tam kanalizacja dociera zaledwie do 28% mieszkańców. Są to mieszkańcy Rozóg i Wilamowa. Dostępu do niej nie ma największa po Rozogach miejscowość w gminie – Dąbrowy, którą łącznie z przyległymi Działami zamieszkuje ok. 1200 osób. - Nie ma u nas zbyt wielu zwartych dużych skupisk ludności. Trudno było pozyskać środki na realizację inwestycji na takich terenach – tłumaczy wójt Zbigniew Kudrzycki. To ma się jednak zmienić.

- Czekamy na uruchomienie nowych programów regionalnych. W strategii województwa jesteśmy odnotowani jako gmina, która ma bezwzlędnie poprawić swoją infrastrukturę, m.in. kanalizacyjną. Na ten cel będą zarezerwowane dla nas środki – zapowiada wójt Rozóg.

x- dane na podstawie informacji uzyskanych z zakładów gospodarki komunalnej. Pozostałe pochodzą ze „Wspólnoty”{/akeebasubs}