Oddana właśnie do użytku świetlica wiejska w Waplewie służyć będzie nie tylko mieszkańcom wsi. Znajdzie się w niej także zalążek Muzeum Szlaku Tatarskiego, co z pewnością stanie się magnesem dla przebywających w okolicy turystów.

Świetlica przy tatarskim szlaku
Architektura świetlicy w Waplewie nawiązuje do dawnego budownictwa regionu. Utrwaloną na zdjęciach historię jej budowy przekazał lokalnej społeczności wójt Sławomir Ambroziak

W minioną sobotę w Waplewie uroczyście oddano do użytku świetlicę wiejską. To obiekt, na który lokalna społeczność wyczekiwała od lat. Nic dziwnego więc, że na otwarcie licznie przybyli i starsi, i młodsi mieszkańcy wsi, a także ci, którzy mają z nią bliskie więzy. Stawili się także przedstawiciele władz samorządowych, m. in. radna wojewódzka Sylwia Jaskulska i wójt Sławomir Ambroziak oraz duchowieństwa – ks. Witold Twardzik, proboszcz parafii ewangelickiej w Pasymiu i ks. Józef Grażul, były proboszcz parafii katolickiej w Pasymiu. Klucze do świetlicy, na ręce sołtysa Adama Szewczyka, przekazał mieszkańcom wójt Ambroziak.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - My, to co do nas należało, zrobiliśmy – powstał piękny obiekt. Teraz to wy będziecie odpowiedzialni za to, żeby świetlica spełniała swoją rolę, przynosiła radość i satysfakcję wam oraz następnym pokoleniom – zwracał się do zebranych wójt. Informował, że w świetlicy znajdzie się zalążek Muzeum Szlaku Tatarskiego, dzięki czemu będzie ona stanowiła niewątpliwą atrakcję dla turystów. Z kolei architektura budynku wzbogacona została o innowacyjne detale – mur pruski oraz elementy drewniane nawiązujące do dawnego budownictwa regionu. Pomysł odwołania się do historii pozwolił uzyskać dotację z PROW w wysokości 135 tys. zł. Ogólny koszt inwestycji sięgnął 0,5 mln zł.

O historii Waplewa i przebiegającym tu szlaku tatarskim mówił nie tylko wójt Ambroziak. Swoimi przeżyciami dzielił się z zebranymi nestor gminy Antoni Granacki, w czasie wojny zesłany w okolice Królewca, później długoletni pracownik Nadleśnictwa Jedwabno. Dziś liczy 95 lat, ale witalności i werwy może mu wielu pozazdrościć. Pan Antoni nie tylko opowiadał o ciekawych i dramatycznych zdarzeniach, ale także śpiewał pieśni ze swoich młodzieńczych lat. Jego występ zebrani nagrodzili gorącymi oklaskami.

DLACZEGO TATARSKI SZLAK

Tatarski Szlak biegnie z Kurek lasem w kierunku Zgniłochy i tuż przed tą wsią skręca w prawo, pokrywając się częściowo z dzisiejszą szosą Olsztyn – Jedwabno, by dalej odłączyć się od niej i lasami, pomiędzy Czarnym Piecem i Bałdami, Małszewem i Rutkami, kierować się do Waplewa. W starych zapiskach znajdują się informacje o szkodach wyrządzonych w tej miejscowości przez Tatarów w 1656 r., którzy działali na wschodnich terenach Mazur. W rzeczywistości zniszczeń dokonały polskie oddziały z Mazowsza. Mazowszanie spalili wówczas m. in. karczmę w Waplewie należącą do możnego rodu Schertwitzów z Pasymia.

(o){/akeebasubs}