Już po raz dziewiąty w Wielbarku odbył się festiwal grzybów. Jednym z jego głównych punktów był konkurs na najsmaczniejszą potrawę, w którym wystartowało trzynaścioro uczestników. Zwyciężyła Anna Kostrzewa z miejscowości Zaręby, zachwycając jurorów zalewajką podgrzybkową przygotowaną według własnej receptury.
ZWYCIĘSKI RUDY RYDZ
Od dziewięciu lat w drugiej połowie września Wielbark zamienia się w stolicę grzybów. Zamiast tradycyjnych dożynek, gmina wraz ze Stowarzyszeniem Miłośników Ziemi Wielbarskiej organizuje święto darów lasu. Odbyło się ono w minioną niedzielę. Wszystko zaczęło się już wczesnym rankiem, kiedy to grupa złożona z ok. 90 osób wybrała się w ramach dorocznego konkursu na grzybobranie. W tym roku uczestnicy szukali okazów w rejonie Przegańska. Nie było to zadanie łatwe, bo z powodu utrzymującej się od kilku tygodni suszy nie znaleźli zbyt dużo grzybów. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
DANIA GODNE SZEFÓW KUCHNI
K
olejnym „żelaznym” punktem wielbarskiego „Grzybowania” jest konkurs na najsmaczniejszą potrawę z grzybów lub na ich bazie. W jego tegorocznej edycji wystartowało trzynaścioro uczestników, w tym tylko jeden mężczyzna – Dawid Deptuła. Przewodniczący jury, nauczyciel przedmiotów zawodowych w Zespole Szkół nr 2 w Szczytnie Michał Denesiuk nie mógł się nachwalić przygotowanych w tym roku
potraw. - To dania na najwyższym poziomie, godne najlepszych szefów kuchni, bardzo pomysłowe, bardzo ciekawe – nie szczędził komplementów uczestnikom kulinarnej rywalizacji. Wśród konkursowych potraw znalazły się takie rarytasy jak babka ziemniaczana z sosem grzybowym, kiszka nadziewana rydzami, pasztety, roladki, schab z kurkami, tort grzybowy z chleba własnego wypieku, borowiki po królewsku czy farszynki mazurskie nadziewane grzybami. - Jury miało twardy orzech do zgryzienia, poszczególni członkowie różnili się w ocenie – przyznawał szef jury.
NAGRODZONA ZALEWAJKA
Ostatecznie pierwsze miejsce przyznano Annie Kostrzewie za zalewajkę podgrzybkową, drugie – Małgorzacie Miziewskiej za farszynki mazurskie z grzybami, a trzecie – Martynie Zysk za borowiki po królewsku. Jury wyróżniło też Bronisławę Abramczyk za babkę ziemniaczaną z borowikami. Zwyciężczyni konkursu Anna Kostrzewa przyznaje, że nie spodziewała się, że to jej przypadnie palma pierwszeństwa. - Konkurencja była bardzo silna. Jestem w szoku, że jury przyznało pierwsze miejsce mojej potrawie – mówi. Pani Anna mieszka w miejscowości Zaręby. Gotowanie to nie tylko jej pasja, ale i zawód. Od dziesięciu lat zajmuje się prowadzeniem usług cateringowych. Przepis na zwycięską potrawę wymyśliła sama. - Lubię robić w kuchni różne eksperymenty – przyznaje. W wielbarskim konkursie wystartowała już po raz trzeci. Wcześniej raz zajęła drugie miejsce i otrzymała wyróżnienie. Zapowiada, że w przyszłym roku ponownie spróbuje tu swoich sił z nowym daniem według własnej receptury.
Tegoroczna impreza w Wielbarku przyciągnęła liczne grono mieszkańców i turystów, czemu z pewnością sprzyjała słoneczna aura. Uczestnicy grzybowego festiwalu mogli m.in. skosztować zupy grzybowej po wielbarsku oraz posłuchać występów przedszkolaków, młodych talentów skupionych wokół Fundacji „Kreolia” oraz zespołów muzycznych.
(ew){/akeebasubs}
