W trakcie I wojny światowej wydano olbrzymią ilość pocztówek przedstawiających Szczytno. Inne wschodniopruskie miasta nawet nie zbliżyły się do tej liczby.

Szczytno na pocztówkach z Wielkiej Wojny
Panorama zniszczonego Szczytna. Widok z wieży kościoła ewangelickiego

POCZTÓWKI W SŁUŻBIE PROPAGANDY

Pod koniec sierpnia 1914 r. Szczytno zostało przez żołnierzy rosyjskich podpalone, a następnie ostrzelane z artylerii. Zniszczeniu uległo tu wówczas 156 domów oraz 321 zabudowań gospodarczych. W trakcie wojny fakt zniszczenia miast przez przeciwnika wszystkie strony starały się jak najlepiej wykorzystać propagandowo. Bez wątpienia również w przypadku Szczytna uznano za wskazane, by pokazać w całych Niemczech skalę zniszczeń oraz wynikające z nich rzekomo wyjątkowe, rosyjskie barbarzyństwo. Świetnie nadawały się do tego masowo rozsyłane po całym kraju przez żołnierzy pocztówki. Część tych kartek (tzw. zielona seria) wydana była w Berlinie i były one jednocześnie „cegiełkami” na odbudowę miasta. Dzięki pierwszowojennym pocztówkom dysponujemy dzisiaj ogromną dokumentacją dokonanych w Szczytnie zniszczeń. Mamy widoki z wieży kościoła ewangelickiego, wiele ujęć zniszczonego Rynku (ul. Odrodzenia) oraz zdjęcia przedstawiające poszczególne budynki. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Na pocztówkach często umieszczano informację, kto dokonał zniszczeń. Tak też zrobiono z kartką przedstawiającą uszkodzony kościół katolicki, w opisie której znalazła się informacja, że kościół uszkodzili Rosjanie. Jednak w tym przypadku jest to raczej nieprawdziwa informacja. Według relacji księdza Johannesa Hallera, kościół uszkodzili Niemcy, strzelając do ukrytego na wieży rosyjskiego obserwatora.

SZCZYTNO CZY BISKUPIEC?

Kilka pocztówek opisanych jako Ortelsburg w rzeczywistości przedstawia Bischofsburg (Biskupiec). Sporadycznie wydawano pocztówki przedstawiające rosyjskich jeńców pracujących przy odbudowie lub przetrzymywanych na terenie koszar. We Francji wydano pocztówki przedstawiające zniszczone przez armię carską miejscowości w Prusach Wschodnich. Były to przedruki z niemieckich kartek. Znane mi są takie pocztówki ze Szczytna i Nidzicy. Ta druga ma ciekawy opis: Niedenburg - Village Belge bombardé par les Allemands. - Niedenburg – Belgijska wieś zbombardowana przez Niemców. Na jednej z kartek uwieczniono na tle ruin wizytę cesarzowej Augusty Wiktorii i małżonki następcy tronu księżniczki Cecylii Augusty.

A GDZIE ODBUDOWA?

Szczytno 29.07.1915 r. Wizyta cesarzowej Augusty Wiktorii i małżonki następcy tronu księżniczki Cecylii Augusty

Wśród nakładców i wydawców pocztówek z tego okresu pojawiają się firmy z Wrocławia, Królewca sporadycznie Olsztyna, Sopotu. Działali też szczycieńscy nakładcy. Najwięcej pocztówek ukazało się nakładem Maxa Zedlera. Z analizy zachowanych pocztówek wynika, że w zasadzie wydawano je od października 1914 r. i w 1915 r. Dziwi natomiast brak pocztówek z kolejnych lat wojny, które przecież mogły pokazać postępującą odbudowę miasta. Takie kartki pojawiają się dopiero po zakończeniu wojny, gdy prace przy odbudowie były już na ukończeniu. Być może nakłady pocztówek ze zniszczeniami były duże, a po 1915 r., po przesunięciu się frontu daleko na wschód, liczba żołnierzy w mieście znacząco spadła i produkcja nowych kartek, również z propagandowego punktu widzenia, nie miała sensu. W 1916 r. ukazała się jeszcze seria pocztówek z reprodukcjami akwareli Artura Kraski. Przedstawiały one zniszczone miejscowości w Prusach Wschodnich, w tym oczywiście Szczytno. Ich wydawcą było Berlinie Stowarzyszenie Pomocy Wojennej dla miasta i powiatu Szczytno. Z karty pocztowej służącej do zamawiania tych pocztówek wynika, że koszt jednego zestawu wynosił 2 marki, z czego 80 fenigów miało być przeznaczone na cele charytatywne.

PAMIĄTKA Z WIZYTY CESARZA

Skośnoocy rosyjscy jeńcy na tle szczycieńskich koszar

W trakcie wojny często jako karty pocztowe wysyłano zdjęcia z dorysowanymi na odwrocie liniami do korespondencji. Na tych fotografiach wysłanych ze Szczytna najczęściej widzimy pacjentów, lekarzy i pielęgniarki z lazaretu. Na jednym ze zdjęć znajduje się ustawiona w szeregu grupa rosyjskich żołnierzy ze skośnymi oczyma, podpisana jako Turkmeni, Kirgizi i Mongołowie. Trzeba tu zaznaczyć, że w trakcie wojny w Austrii i w Niemczech, w wyniku zetknięcia się z żołnierzami ze wschodu i kolonii, pojawiło się duże zainteresowanie egzotyką oraz ludowością. Często przejawiało się to w tematyce pocztówek, które miały oczywiście pokazywać prymitywizm wschodnich narodów. Najbardziej znane fotografie wykonał w Szczytnie 2 sierpnia 1917 r. Max Kiby z Królewca w trakcie wizyty cesarza Wilhelma II. Ich odbitki w formacie pocztówkowym raczej nie służyły do korespondencji. Były traktowane jako pamiątki.

ZAPIS INDYWIDUALNYCH LOSÓW

Typowe, pierwszowojenne pocztówki ze zniszczonymi miastami nie są przez kolekcjonerów zbyt mocno cenione. Jednak ich kolekcjonerską i historyczną wartość podnieść może znajdująca się na ich odwrocie korespondencja, która jednak rzadko zawiera istotne informacje, ale bez wątpienia jest ważną pamiątką po indywidualnych losach poszczególnych ludzi, zazwyczaj żołnierzy. Staram się uzupełniać swój zbiór tak, by znajdowały się w nim pocztówki wysłane ze Szczytna lub powiatu. Wymieniam czyste kartki na te z obiegiem, a czasem, jeżeli obieg jest ciekawy, to zostawiam sobie po dwa egzemplarze tej samej pocztówki.

Witold Olbryś{/akeebasubs}