WOŁYŃSKIE ATENY

W 1805 r. Tadeusz Czacki przy udziale Hugona Kołłątaja założył w Krzemieńcu Gimnazjum Wołyńskie, podniesione w 1819 r. do rangi liceum.

Szczytno nowym Krzemieńcem
Szczytno 1946 rok. Fot. Henryk Hermanowicz – Pracownia Fotograficzno-Filmowa Liceum Mazursko-Warmińskiego w Szczytnie. Pocztówka ze zbiorów M. Rawskiego

Liceum Krzemienieckie było placówką mogącą nadawać tytuły naukowe, posiadało własną drukarnię oraz bogatą bibliotekę, opartą na księgozbiorze Stanisława Augusta Poniatowskiego. Uczniem liceum był między innymi Juliusz Słowacki. Ranga Krzemieńca była tak duża, że porównywano go do innych, głównych, polskich ośrodków intelektualnych, takich jak Wilno, Warszawa czy Kraków. Liceum nazywano „Atenami Wołyńskimi”.

Po upadku powstania listopadowego Liceum Krzemienieckie zostało zamknięte. Zbiory biblioteczne (jedne z największych w Polsce) przeniesiono do Kijowa, gdzie dały początek Narodowej Bibliotece Ukraińskiej w Kijowie. Kadra liceum stała się zaczątkiem Uniwersytetu Kijowskiego.

ODRODZENIE I UPADEK

Liceum Krzemienieckie. Fot. Henryk Hermanowicz – Szkolna Pracownia Fotograficzna

Liceum wznowiło działalność w 1922 r. na mocy dekretu Marszałka Józefa Piłsudskiego. Było wówczas dużym kompleksem szkół od gimnazjum po liceum i szkoły zawodowe czy uniwersytety ludowe. Działało do 1939 r. 28 lipca 1941 r. Krzemieniec zajęły wojska niemieckie. Niemcy, na podstawie opracowanych przez nacjonalistów ukraińskich list, aresztowali wielu nauczycieli liceum. Sonderkommando i milicja ukraińska biła i torturowała aresztowanych, a następnie w dniach 28–30 lipca 1941 r. 30 nauczycieli zostało przez Niemców rozstrzelanych pod Górą Krzyżową.

Obecnie tradycje Liceum Krzemienieckiego kontynuuje warszawskie XXVII Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Czackiego.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

PLANY, Z KTÓRYCH NIC NIE WYSZŁO

Po wojnie planowano, by to w Szczytnie powstała placówka kontynuująca tradycje krzemienieckie. Znalazła się tu część kadry, między innymi Roman Chromiński (1906-1965), propagator idei harcerskich. Początkowo idea Szczytna jako „drugiego Krzemieńca” znalazła poparcie nawet w Warszawie. Liceum Mazursko-Warmińskie miało działać z takim samym rozmachem, jak Liceum Krzemienieckie w okresie międzywojennym. 4 lipca 1946 r. Rząd Jedności Narodowej wydał deklarację o zamiarze powołania do życia Liceum Mazursko-Warmińskiego, które miało się stać „godnym spadkobiercą szczytnej tradycji Liceum Krzemienieckiego”. 19 sierpnia 1946 r. Ministerstwo Oświaty powołało Komisję Organizacyjną Liceum Mazursko-Warmińskiego i mianowało w dniu 19 sierpnia 1946 r. jej przewodniczącym M. Zadrożnego. Wiosną 1945 r. przybył do Szczytna transport przesiedleńców z Wołynia. Wraz z nimi trafił tu Mieczysław Zadrożny, bibliotekarz Liceum Krzemienieckiego.

Szczytno. Fot. Pracownia Fotograficzno-Filmowa Liceum Mazursko-Warmińskiego w Szczytnie

Z wielkich planów uczynienia Szczytna „mazurskimi Atenami” nic nie wyszło. Zgromadzona kadra rozjechała się po Polsce. Pozostało jednak przynajmniej kilkadziesiąt zdjęć, wykonanych przez jednego z klasyków polskiej fotografii – Henryka Hermanowicza. Hermanowicz był uczniem i współpracownikiem Jana Bułhaka – ojca polskiej fotografii. Od 1937 r. Hermanowicz związał się z Krzemieńcem, co znacząco wpłynęło na rozwój miejscowego ruchu fotograficznego.

PRACOWNIA FOTOGRAFICZNO - FILMOWA

Gdy w 1946 r. przystąpiono do organizacji w Szczytnie Liceum Mazursko-Warmińskiego, postanowiono tu również zorganizować Szkolną Pracownię Fotograficzno-Filmową, która miała działać na takich samych zasadach, jak ta w Krzemieńcu, czyli poprzez wydawanie pocztówek, albumów i pomocy szkolnych, samo się finansować.

Głównym zadaniem pracowni miała być działalność filmowa. Pierwsze filmy kręcone były w ramach działalności owej pracowni już przed wojną w Krzemieńcu. Niestety, jak na razie żaden się nie odnalazł. Jak było w Szczytnie? Czy zachował się jakiś nakręcony tu wówczas film? Wiadomo, że po wojnie warunki były trudne, pracowano na różnorodnym, niemieckim sprzęcie.

Hermanowicz fotografował Szczytno i okolice, uczył też fotografii młodzież. Niewielka część wykonanych przez niego szczycieńskich fotografii reprodukowana była jako pocztówki, część ukazała się w prasie, większość jest jednak trudno dostępna w zbiorach muzealnych i prywatnych. Po upadku idei organizacji Liceum Mazursko-Warmińskiego H. Hermanowicz przeniósł się do Krakowa, gdzie do śmierci w 1992 r. zajmował się fotografią. Wydaje mi się, że warto pomyśleć nad zorganizowaniem w Szczytnie wystawy fotografii Hermanowicza. Oczywiście z naciskiem na jego szczycieński okres.

Witold Olbryś{/akeebasubs}