Powieść „Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza była w latach 1897–1900 drukowana w odcinkach. W całości ukazała się w 1900 roku. Szczycieński zamek odegrał niej istotną rolę. W nim przetrzymywana była Danusia, córka Juranda ze Spychowa i w nim upokorzony Jurand stoczył walkę z Krzyżakami i został oślepiony. Według Sienkiewicza zamek w Szczytnie był zamkiem komturskim. W rzeczywistości funkcjonował tu tylko prokurator.
ZAKAZANA POWIEŚĆ
W 1929 roku z inicjatywy konsulatu polskiego w Olsztynie podjęto decyzję o wydaniu „Krzyżaków” czcionką gotycką z przeznaczeniem dla ludności mazurskiej. Powieść opuściła drukarnię Pieniężnego w Olsztynie pod koniec 1930 roku. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa „Mazura“. Została wydana jako dodatek powieściowy do „Mazura” oraz oddzielna broszura. Kolportaż „Krzyżaków” był na Mazurach utrudniony. W listopadzie 1931 roku w „Ortelsburger Zeitung” pojawiło się wezwanie do nieprzyjmowania powieści, która była rozdawana za darmo. Odbiorców książki straszono różnym przykrościami. Ostatecznie 18 czerwca 1935 roku „Krzyżacy” zostali w Niemczech zakazani. W sierpnia 1937 roku w Szczytnie skonfiskowano 41 egzemplarzy tej powieści.
W 1909 roku przy okazji wyjazdu na wypoczynek do Sopotu Henryk Sienkiewicz, wraz z mecenasem Antonim Osuchowskim, odwiedził w Szczytnie Kazimierza Jaroszyka, redaktora „Mazura”.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
OSWAJANIE CUDZEJ PRZESTRZENI
Po II wojnie światowej ludziom, którzy napłynęli do Szczytna miasto wydawało się obce, wszystko było tu niemieckie. Jednak każdy Polak kojarzył je ze słynnej powieści. Można powiedzieć, że cierpienie upokorzonego i okaleczonego tu Juranda ze Spychowa i jego córki Danusi dawały Polakom prawo do zajęcia miasta. Szybko też Szczytno zaczęto oswajać, łącząc je z Sienkiewiczem i jego powieścią. W latach 40. działało tu Kino Grunwald a następnie Kino Jurand, w miejscu którego obecnie stoi Galeria Jurand.
Imię Juranda nadano wieży ratuszowej. Czasem zamkiem Juranda nazywano cały ratusz. Plac przed ratuszem oficjalnie nazwano placem Juranda. W takich sposób budynek ratusza, który powstał pod wpływem nazistowskiej ideologii został oswojony i mógł być pokazywany na pocztówkach. W Wikipedii w haśle „Szczytno” można nawet przeczytać, że już w 1937 r. w miejscu zamku wybudowano gmach ratusza z wieżą Juranda. No cóż, znałem kiedyś starszych ludzi, którzy wskazywali mi drogę, którą Jurand wracał ze Szczytna i byli przekonani, że żył on naprawdę, więc nie ma się co dziwić autorowi hasła z internetowej encyklopedii.
SIENKIEWICZOWSKIE ODWOŁANIA
Odwołań do sienkiewiczowskich „Krzyżaków” w Szczytnie było i nadal jest wiele. Wymienię tu tylko niektóre. W latach sześćdziesiątych w symbolicznym miejscu tragedii Juranda i Danusi, przed wejściem na dziedziniec ratusza, postawiono pomnik Henryka Sienkiewicza. Autorem popiersia pisarza był profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie Jacek Puget, który osobiście pracował przy montażu pomnika.
Do Juranda odwoływał się również szczycieński browar. Organizowano Bieg Juranda (obecnie Maraton Juranda) i działa Klub Biegacza Jurund Szczytno. Natomiast najważniejszą imprezę, Dni i Noce Szczytna, rozpoczyna przekazanie przez burmistrza kluczy do miasta Jurandowi ze Spychowa. Co roku przyznawane są też powiatowe nagrody: statuetki i wyróżnienia Juranda. Do „Krzyżaków” nawiązał też Jerzy Woźniak w swojej wydanej w 2019 roku szczycieńskiej powieści „Fatum”. Postanowił, że w jego książce Niemcy wpadną na pomysł wydania anty-Krzyżaków. Imię Henryka Sienkiewicza nosiła Szkoła Podstawowa a następnie Gimnazjum nr 1 w Szczytnie.
ELEMENT TRADYCJI
Jak widać tradycja Juranda w Szczytnie jest nadal żywa, chociaż już mało kto czyta powieść, której był on bohaterem. Obok Krzysztofa Klenczona Jurand ze Spychowa jest najważniejszym elementem naszej szczycieńskiej tradycji. Przejęliśmy go od naszych poprzedników i dzisiaj się już nad nim nie zastanawiamy. Powieść Sienkiewicza odegrała w czasach zaborów pożyteczną rolę. Nie pozwalała zapomnieć kto jest naszym wrogiem i podtrzymała rycerski etos. Można powiedzieć, że była elementem ówczesnej polsko-niemieckiej wojny propagandowej. W czasach PRL-u władze starały się rozbudzać wrogość do Niemców, czemu służyła chociażby świetna ekranizacja „Krzyżaków” czy coroczne uroczystości na polu bitwy pod Grunwaldem.
POWIEŚĆ PÓJDZIE W ZAPOMNIENIE, ALE JURAND ZOSTANIE
Obecnie powieść Sienkiewicza jest już bardzo anachroniczna i nie da się przekonać do jej czytania młodych ludzi. W przyszłości zapewne zniknie z listy szkolnych lektur. Nasze nastawienie do Niemców uległo zmianie i dzisiaj w miejscu słynnej bitwy zamiast politycznego antyniemieckiego wiecu odbywa się już tylko doroczny festyn historyczny. Natomiast w Szczytnie nie zastanawiamy się już nad losem biednego, umęczonego przez Niemców Juranda, którego historia wraz z upływem czasu będzie coraz bardziej zapomniana. Jednocześnie jestem przekonany, że Jurand jeszcze długo, jeśli nie na zawsze, będzie głównym elementem naszej tradycji. Innych postaci historycznych czy literackich do tej roli się nadających nie mamy. Chociaż są tacy, co twierdzą, że symbolem Szczytna stała się wieża ciśnień. Oby nie na zawsze.
Witold Olbryś{/akeebasubs}
