Miniony weekend dał powody do zadowolenia tylko drużynom ze Szczytnem w nazwie: SKS-owi i GKS-owi. Wyjazdowy punkt Błękitnych cieszy już mniej.

Szczytno wygrywa dwa razy
Zespół Błękitnych (z lewej w wyskoku Kulesik) po meczu w Korszach nie zmienił swojego miejsca w tabeli/fot. W. Nosowicz

IV liga

19. kolejka

MKS Korsze - Błękitni Pasym 0:0

Błękitni: Brzozowski, Kulesik (65. Mikulak), Trzebiński, Brzeziński, Dobrzyński (77. Kruczkowski), Duplicki (79. Konopka), Sachajczuk, Sokołowski, Łukaszewski, Kępka, P. Malanowski.

Oczko  na wyjeździe to zawsze jakaś zdobycz, ale w przypadku pasymian konieczne jest zdobywanie kompletu punktów – co najmniej w potyczkach z niezbyt wysoko notowanymi rywalami. Niedawno Błękitni rozbili zespół z Korsz w sparingu, jednak  w lidze historia się nie powtórzyła. Wynik może nie do końca oddaje to, co działo się na boisku – obie drużyny wypracowały swoje sytuacje i pod każdą z bramek trochę się zagotowało. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Chyba najbliżej szczęścia był  w pierwszej połowie Malanowski, gdy po jego strzale piłka wylądowała na poprzeczce. Po meczu najbardziej zadowoleni mogli być bramkarze, którzy zachowali czyste konta.
W sobotnie popołudnie Błękitni podejmą ligowego średniaka, czyli solidny zespół Motoru Lubawa.

Mrągowia Mrągowo – Concordia Elbląg 1:2, Błękitni Orneta – Polonia Lidzbark Warmiński 2:1, Zatoka Braniewo – Mazur Ełk 6:1, Pisa Barczewo – Jeziorak Iława 2:1, Motor Lubawa – DKS Dobre Miasto 2:1, Olimpia II Elbląg – Granica Kętrzyn 2:2, Polonia Iłowo – Huragan Morąg 1:5.

 

KLASA OKRĘGOWA

19. kolejka

Naki Olsztyn - Omulew Wielbark 3:1 (1:0)

1:0 – (35.), 2:0 – (56.), 3:0 – (70.), 3:1 - Łukasz Gut (71.)
Omulew: Winnik, Janowski (80. Krasecki), Kołakowski, Szczepkowski (73. Włodkowski), Tabaka (85. Zarzycki), Brodzik,  Raniecki (75. Ambroziak), Płoski, Gut , Remiszewski (50. Krupiński), Abramczyk.

- Słabo zagraliśmy – zaczyna swój komentarz do meczu w Olsztynie trener Omulwi Marcin Wilga. - Rywale grali lepiej. Liczyłem na trzy punkty. Szkoda. W pierwszej połowie piłka do siatki trafiła tylko raz. Zawodnik gospodarzy uprzedził Winnika przy wrzutce z okolic środka boiska i dał miejscowym prowadzenie. Gdy po zmianie stron silny podmuch wiatru zdezorientował bramkarza Omulwi i ułatwił olsztynianom zdobycie gola nr 2, sytuacja stała się jeszcze trudniejsza. W 70. min Winnik skapitulował po raz trzeci, a winić za to można obrońców, którzy po prostu przysnęli. Dopiero w tym momencie goście zaczęli grać. Gut bardzo szybko po wymanewrowaniu kilku defensorów zdobył bramkę dającą jeszcze jakieś nadzieje. Do końca meczu pozostało niemało czasu i okazje do dogonienia rywali były, ale na szansach się skończyło. Porażka zasłużona, choć pewnym wytłumaczeniem może być stan obiektu ze sztuczną nawierzchnią na olsztyńskich Dajtkach. – Nie wiem, kto dopuścił to boisko do grania – zastanawia się trener Omulwi. – Murawa była bardzo twarda, a oświetlenie to tragedia. Najgorzej było przy zapadającym zmroku (mecz zaczął się o 18.15 – przyp. red.). Po prostu panowały ciemności. Sędzia liniowy mówił, że chwilami prawie nic nie widział. W najbliższy weekend Omulew zagra u siebie z MKS-em Jeziorany, który w ostatniej kolejce doznał druzgocącej porażki na własnym boisku.

Wilczek Wilkowo – Śniardwy Orzysz 1:2, Vęgoria Węgorzewo – Czarni Olecko 1:1, Orlęta Reszel – Żagiel Piecki 0:1, MKS Jeziorany – Victoria Bartoszyce 0:5, KS Wojciechy- Pojezierze Prostki 1:2, Rona 03 Ełk – Rominta Gołdap 3:4, Tęcza Biskupiec - Łyna Sępopol 7:0.

 

KLASA A

15. kolejka

Wałpusza 07 Jesionowiec - SKS Szczytno 1:2 (0:1)

Bramki: dla Wałpuszy 07 – Mateusz Lech (68.), dla SKS-u - Rafał Krajza (27.), Kacper Król (56.)
Wałpusza 07: Granicki, A. Bagiński, Nowakowski (46. Drężek), Kuciński, D. Lech, Olender, M. Lech,  M. Bagiński, Borowski, Jabłonowski,  Gleba.
SKS: Skrajny,  Stańczak, Poździak (67. Chorążewicz),  Ł. Krajza, Młotkowski, Zalewski (57. Manowski), Cieślik (72. Nysztal), Król (57. Ciebień), Nurkowski, Kozicki, R. Krajza.

W rundzie jesiennej powiatowe derby były w zasadzie meczem bez historii, a szczytnianie odnieśli okazałe zwycięstwo, które mogło być jeszcze wyższe. Ostatnio Wałpusza jednak się wzmocniła i SKS miał w Zabielach już niełatwą przeprawę.
Prowadzenie dał gościom R. Krajza, który w 27. min najlepiej się odnalazł w zamieszaniu podbramkowym. Wkrótce po zmianie stron Król wykorzystał podanie z rzutu wolnego i było 0:2. Podopieczni Cezarego Kucińskiego, tak samo jak w spotkaniu sprzed tygodnia, zaczęli gonić wynik. Odpowiedzieli trafieniem w 68. min, ale nie zdołali już doprowadzić do remisu.

 

GKS Szczytno – KS 2010 Wrzesina 2:1 (2:1)

Bramki dla GKS-u: Konrad Majewski (4., 25.)
GKS: Wiśniewski, Wieczorek, Majewski, Jędrzejczyk, Miłkowski, Gut, Kisiel (82. Szczęsny), Pietrzak (66. Miłek), Gwiazda (60. Sosnowski), Rybski (71. Stepnowski), Szpakowski.

Niedzielny mecz w Olszynach pokazał, że w klasie A do końca może być ciekawie i kwestia awansu do okręgówki tak szybko nie zostanie rozstrzygnięta. W roli głównej w tym stojącym na niezłym poziomie spotkaniu głównej wystąpił dobrze dysponowany Konrad Majewski. Najpierw silnym strzałem szybko zdobył dla GKS-u prowadzenie, a potem zareagował na błyskawiczną odpowiedź dotychczasowego lidera i w 25. min ustalił wynik meczu. Bohater meczu miał jeszcze jedną sytuację bramkową, ale golkiper gości wybronił jego uderzenie głową.

GKS Stawiguda - Burza Słupy 0:1, Błękitni Stary Olsztyn – KS Łęgajny 3:1, Dajtki Olsztyn – GLKS Jonkowo 0:3, Fortuna Gągławki – Leśnik Nowe Ramuki 3:0,  GKS Gietrzwałd Unieszewo – LKS Różnowo 0:0.{/akeebasubs}