Z przestrzeni miast i miasteczek zaczynają znikać pomniki i obiekty będące aktem wdzięczności „wyzwoleńczej” Armii Radzieckiej. Czy doczekamy się tego też w Szczytnie?

Szpetna pamiątka po PRL-uW centrum Szczytna przy ulicy Polskiej w oczy przechodniów rzuca się wieloelementowy pomnik, postawiony, jak głosi napis, przez społeczeństwo miasta w 40. rocznicę PRL-u. Gloryfikuje on „wyzwoleńczą” Armię Radziecką, utrwalaczy władzy ludowej oraz PKWN. Tymczasem Sejm RP przyjął ustawę o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego poprzez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Z przestrzeni miast i miasteczek mają zniknąć także pomniki postawione ku czci żołnierzy sowieckich. Czy tak będzie też w Szczytnie?

POD CZUJNYM OKIEM TOWARZYSZKI

W powiecie szczycieńskim najwięcej roboty spadnie na barki władz samorządowych w Rozogach. Tam wiele ulic swoimi nazwami nawiązuje do PRL-owskich rocznic, m. in. 22 Lipca oraz kolejno X-, XX- i XXX-lecia PRL. Mamy też ulice gloryfikujące działaczy komunistycznych, jak Marcelego Nowotkę, czy I sekretarza - Władysława Gomułkę.

Z kolei w Świętajnie jeden z głównych traktów to ul. Roli-Żymierskiego, wiodąca nota bene do kościoła. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}W Szczytnie ze zmianą nazw ulic uporano się już w pierwszych latach przemian ustrojowych.

W centrum miasta pod ZS nr 2 stoi wieloelementowy pomnik, jak głosi napis na jego centralnej bryle, postawiony przez społeczeństwo Szczytna w 40. rocznicę PRL-u. Zaprojektował go nieżyjący już dziś Eugeniusz Ozga, artysta plastyk i dyrektor Powiatowego Domu Kultury w latach 70. i 80. Cały etap tworzenia projektu, jak zdradził przed laty w rozmowie z „Kurkiem” kontrolowała była I sekretarz Komitetu Miejskiego PZPR Krystyna Łabacka, sprawując nad nim ideologiczną pieczę. Stąd taki, a nie inny jego wygląd.

Centralna część pomnika, zwieńczonego zegarem słonecznym, została poświęcona funkcjonariuszom milicji poległym w walkach o utrwalanie ludowej władzy, a także Polskiemu Komitetowi Wyzwolenia Narodowego, tymczasowemu organowi władzy, wyjaśnijmy - powołanemu w Moskwie. Jest też informacja, że 21 stycznia 1945 r. wolność przyniosła nam Armia Radziecka i tego dnia Szczytno zostało wyzwolone. Obok widzimy bardziej neutralne treści, nawiązujące do zwycięstwa pod Grunwaldem, plebiscytu na Warmii i Mazurach w 1920 r. oraz pierwszego osadnictwa na Bartnej Stronie.

ZAKŁAMUJE HISTORIĘ I SZPECI OKOLICE

- Pomnik pod Zespołem Szkół nr 2 powinien zniknąć już dawno – mówi Henryk Żuchowski, były burmistrz Szczytna, dziś szef miejskich struktur PiS. Za jego kadencji dokończono zmianę patronów ulic, rozpoczętą przez Pawła Bielinowicza. Henryk Żuchowski wspomina, że zmianom tym towarzyszył pewien opór społeczny. Nie tyle z powodów ideologicznych, co bardziej przyziemnych, czyli finansowych. Nie jest za całkowitym zniszczeniem tego obiektu przy ul. Polskiej. Jego zdaniem najlepiej byłoby takie pomniki przenosić w specjalnie wydzielone miejsca, by nie zginęła pamięć o tym, że w Polsce były czasy, w których panował totalitarny, zbrodniczy ustrój.

- Rosną nowe pokolenia i powinny one o tym wiedzieć – konkluduje Henryk Żuchowski.

Przedstawicielem nieco młodszego pokolenia jest szef szczycieńskiego SLD, Arkadiusz Leska. - Jak daleko sięgnę pamięcią, pomnik pod ZS nr 2 zawsze tam stał i wrósł już w miejscowy krajobraz – mówi Leska. Dodaje, że obiekt mu nie przeszkadza i jest za pozostawieniem go w obecnym miejscu. Z kolei Danuta Maroszek, dyrektor Zespołu Szkół nr 2 uważa, że wymowa pomnika nie jest jednoznaczna. - Z jednej strony poświęcony jest pamięci autentycznych działaczy mazurskich, z drugiej funkcjonariuszy poległych w walce o utrwalanie władzy ludowej, czy PKWN – mówi dyrektor. Podkreśla jednak, że obiekt jest po prostu brzydki. Czas odcisną na nim swoje piętno, kruszą się spoiny i cały jest poszarzały, wskutek czego zamiast upiększać, szpeci okolicę.

Marek J. Plitt{/akeebasubs}