Od pewnego już czasu na jednej z aptek z centrum Szczytna widnieją przy sobie takie oto dwa napisy (fot.1):Może to wprawiać w konsternację, ale niewiele trzeba, by się przekonać, że apteka faktycznie wkrótce po otwarciu została zamknięta.

Sztuka paradoksuTak to w biznesie bywa. Gorzej, że jakoś odpowiednie organa tego nie kontrolują. Chodzi przede wszystkim o kwestię dyżurów, kiedyś jeszcze całodobowych. Nam również zdarzyło się podać, że wzmiankowana apteka miała dyżur w ostatnią Wigilię, podczas gdy można było tam wówczas już tylko pocałować klamkę. Trudno jednak wymagać od nas, byśmy dzwonili co tydzień do poszczególnych aptek i pytali, czy funkcjonują. Listę dyżurów drukujemy, korzystając z innych, rzetelnych, zdawałoby się, internetowych źródeł. Jednym z nich mógłby być harmonogram znajdujący się w oficjalnym serwisie Starostwa Powiatowego.

Odnajdujemy tam informację, że ów harmonogram zostanie zmieniony w przypadku „zmiany ilości aptek w Szczytnie”. Grafik (przyglądaliśmy się mu w miniony weekend) dotyczy jeszcze roku ubiegłego, w którym oprócz zamknięcia apteki na skrzyżowaniu ulic Odrodzenia i 3 Maja zlikwidowano również – jak sami sprawdziliśmy - aptekę przy ul. Lwowskiej (fot. 2). Korekty w harmonogramie nie znaleźliśmy. Aptekarze narzekają wprawdzie, że dyżury całodobowe były nieopłacalne (ograniczono je jakiś czas temu do północy), ale przecież zdarzają się sytuacje, nierzadko dramatyczne, gdy szybki zakup potrzebnego leku może uratować bardzo wiele. Szkoda, że nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę.

NASZ CZŁOWIEK W REKLAMIE

Czy ktoś z Czytelników przypomina sobie kogoś kojarzonego powszechnie ze Szczytnem czy powiatem, kto pojawiłby się w reklamie?

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.