W miniony weekend odbyły się Dni Pasymia. Po raz kolejny publiczność miała okazję oglądać sztuki uliczne w wykonaniu artystów z całej Polski. Bodaj największe wrażenie na widzach zrobił spektakl Teatru „Akt” z Warszawy zatytułowany „Poza czasem”.

Sztukmistrze zawładnęli rynkiem
Spektakl „Poza czasem” wprawił pasymską publiczność w zachwyt/Fot. MOK Pasym

U KOŁYSANI TYKANIEM ZEGARA

W tym roku szyki organizatorom pomieszała trochę pogoda. Sobotni program imprezy nie odbył się tak, jak planowano. Część wydarzeń, z powodu deszczu, trzeba było przenieść do sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury. Nie odbył się jeden z zaplanowanych spektakli, bo doszło do zalania urządzeń i scenografii. Zamiast niego sztukmistrze z Lublina zainscenizowali w sali widowiskowej różnorodne etiudy, które miały całkiem pokaźne grono odbiorców. - Żałujemy, że nie wszystko mogło się odbyć w pełnej krasie, ale ogólnie jesteśmy zadowoleni – podsumowuje Danuta Choroszewska – Clausen, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Pasymiu. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Dodaje, że gwoździem programu był spektakl „Poza czasem” w wykonaniu Teatru „Akt” z Warszawy. Główny element scenografii stanowił ustawiony w centralnym miejscu pasymskiego Rynku zegar odmierzający głośno czas. - Było to znakomicie przygotowane widowisko, z mocą efektów dźwiękowych i wizualnych – relacjonuje dyrektor MOK. Wśród aktorów biorących udział w spektaklu znalazło się dwoje wychowanków Tadeusza Łomnickiego. - W rytm tykającego zegara dosłownie kołysało się całe miasto – opisuje Danuta Choroszewska – Clausen.

Program imprezy przewidywał aktywny udział publiczności w wielu wydarzeniach. Jednym z nich były warsztaty beat boxu – techniki polegającej na wydawaniu dźwięków za pomocą aparatu mowy i strun głosowych. Odbył się także teatralno – filozoficzny performance „Z głową w chmurach”.

Wśród uczestników Dni Pasymia znaleźli się nie tylko mieszkańcy, ale i turyści. Jak informuje dyrektor MOK, pojawili się również fani konkretnych grup artystycznych z całej Polski.

KULTURA WYSOKA NIE MUSI BYĆ TRUDNA

W ramach imprezy odbywały się m.in. warsztaty muzyczne/Fot. MOK Pasym

Formuła Dni Pasymia nie wszystkich w pełni zadowala. Padają słowa krytyki, zwłaszcza od miłośników muzyki disco polo, że powinna się ona znaleźć w programie takiej imprezy jak święto grodu. Co na to kierownictwo MOK? - Bierzemy pod uwagę wszystkie głosy, ponieważ musimy się liczyć z opinią publiczną. Jest duże zapotrzebowanie na muzykę disco polo, ale umówmy się, że odbiorcy są różni i płatnicy podatków również – odpowiada Danuta Choroszewska – Clausen. Podkreśla, że rolą kierowanego przez nią ośrodka jest także upowszechnianie kultury wyższej, choć, jak zastrzega, wcale nie oznacza to, że musi być ona dla odbiorców trudna. - Sztuki uliczne nie są jakąś niezrozumiałą formą. Wywodzą się jeszcze ze średniowiecza, a prezentują je ludzie różnych umiejętności związanych nie tylko z teatrem, ale też cyrkiem, rozrywką i show biznesem – tłumaczy dyrektor, zauważając, że sztuki uliczne pozwalają również odkryć walory średniowiecznego, zabytkowego miasteczka, jakim jest Pasym. - Zapewniam, że spektakl „Poza czasem” ujął nawet zwolenników disco polo. Wszyscy oglądaliśmy go z zachwytem – mówi Danuta Choroszewska – Clausen.

(ew){/akeebasubs}