Czy projekt zakładający budowę grodu Juranda w Spychowie zostanie uznany za inwestycję strategiczną dla województwa? Mocno zabiegają o to pomysłodawcy przedsięwzięcia, członkowie Stowarzyszenia „Przyjazne Spychowo”. Mają już poparcie wójt gminy Świętajno. Teraz przekonują do jego udzielenia także radnych powiatowych.

Szukają kasy na gród Juranda
Adam Mierzejewski (z lewej) i Waldemar Popielarczyk ze Stowarzyszenia „Przyjazne Spychowo” wierzą w to, że budowa grodu Juranda przyniesie korzyści nie tylko gminie Świętajno i powiatowi, ale całemu województwu

ŚREDNIOWIECZE JEST TRENDY

W ubiegłym roku członkowie Stowarzyszenia „Przyjazne Spychowo” wyszli z inicjatywą budowy średniowiecznego grodu Juranda. - Turyści odwiedzający naszą miejscowość często pytają o miejsca związane z postacią wykreowanego przez Henryka Sienkiewicza bohatera – mówi prezes stowarzyszenia Waldemar Popielarczyk. Tak narodził się pomysł, aby na półwyspie nad Jeziorem Spychowskim wybudować obiekt nawiązujący swoim charakterem do średniowiecznego grodziska. - Wśród ludzi jest coraz większe zainteresowanie epoką średniowiecza, więc warto wykorzystać okazję – dodaje prezes.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Pomysłodawcy liczą, że realizacja projektu przyniesie wymierne korzyści nie tylko gminie Świętajno i powiatowi szczycieńskiemu, ale także całemu województwu. Dlatego zabiegają o to, aby przedsięwzięcie zostało wpisane do strategii jego rozwoju. - Umożliwiłoby to realizację zadania poza konkursem – tłumaczy Waldemar Popielarczyk.

Członkowie stowarzyszenia szukają teraz poparcia dla tej inicjatywy u lokalnych samorządowców. Do swojego pomysłu przekonali już wójt gminy Świętajno Alicję Kołakowską. W połowie lutego wystosowała pismo do marszałka Brzezina o uwzględnienie w strategii województwa budowy grodu Juranda.

W ubiegłym tygodniu przedstawiciele spychowskiego stowarzyszenia do wyrażenia podobnego stanowiska zachęcali radnych powiatu. Ich pierwsze reakcją są obiecujące. - Projekt jest niesamowity jeśli chodzi o promocję naszego terenu – nie kryje swojego entuzjazmu starosta Jarosław Matłach. Dodaje, że jeśli budowa grodu znajdzie się na liście projektów kluczowych w strategii, to wówczas ma szansę na uzyskanie 90% dofinansowania unijnego.

Koszt realizacji przedsięwzięcia jest szacowany na ok. 7 mln zł. - Na pokrycie 10% wkładu własnego już dziś mamy chętnych dwóch inwestorów, jednego ze Spychowa, drugiego ze Szczytna – zdradza Adam Mierzejewski, skarbnik Stowarzyszenia „Przyjazne Spychowo”. - Jest szansa, aby ściągnąć do nas całą Polskę i pół Europy – podkreśla.

WZÓR Z BYCZYNY

Zgodnie z koncepcją stowarzyszenia, gród Juranda ma być wybudowany z naturalnych materiałów, takich jak drewno i kamień. Wewnątrz znalazłyby się powierzchnie wystawowe i seminaryjne wyposażone w sprzęt multimedialny, a także zaplecze noclegowe. Projekt przewiduje budowę obiektów towarzyszących, w tym podgrodzia z ofertą punktów rzemieślniczych. W planach jest także promenada spacerowa łącząca teren przy istniejącym amfiteatrze z terenem grodu. Nawiązujący do średniowiecza obiekt służyłby jako miejsce organizacji wystaw i galerii oraz wystawiania plenerowych sztuk teatralnych. - Budowa grodu stanowiłaby nawiązanie do projektu związanego z rewitalizacją ruin zamku krzyżackiego w Szczytnie – mówi Adam Mierzejewski. Dodaje, że połączenie obu projektów w większą całość pozwoliłoby stworzyć w powiecie ofertę turystyczną pod nazwą „Śladami bohaterów „Krzyżaków”. O to, że przedsięwzięcie będzie przynosić wymierne korzyści, członkowie stowarzyszenia są spokojni. Jako przykład podają gród w Byczynie wybudowany w ramach programu Polska – Czechy. - Byliśmy tam z wizytą wiosną, a na lato już były zarezerwowane wszystkie terminy – opowiada Adam Mierzejewski. Miejsce to jest oblegane przez miłośników średniowiecza. Odbywają się tam turnieje, konferencje, sympozja, a nawet wesela.

(ew){/akeebasubs}