Około 1200 kg nieznanej substancji odkryto na parkingu leśnym w Kocie. Na razie nie wiadomo, jak tajemniczy proszek się tam znalazł. Przeprowadzone na miejscu badania i pomiary wykazały, że zawierał m.in. wapno, aluminium i nikiel.

Tajemniczy pył na leśnym parkingu

W środę 9 marca rano strażacy otrzymali zgłoszenie, że przy drodze na leśnym parkingu w Kocie znajduje się rozsypana substancja niewiadomego pochodzenia. Na miejsce jako pierwsze dotarły zastępy OSP Jedwabno oraz JRG Szczytno. Zadysponowano również dwa samochody ratownictwa chemicznego z Olsztyna. - Po przyjeździe zastaliśmy biały proszek na powierzchni około 100 m 2 . Tworzył on lej o szerokości mniej więcej 1,5 metra i 30 cm wysokości – relacjonuje mł. kpt. Michał Maciąg, oficer prasowy Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Szczytnie. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Substancja wyglądem przypominała wapno albo materiał do gipsowania ścian – dodaje. Strażacy z olsztyńskiej grupy chemicznej za pomocą specjalistycznego urządzenia zbadali m.in., czy proszek nie jest radioaktywny. Dokonany pomiar nie wykazał niczego niepokojącego. Na miejsce przyjechała również pracownica Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z Olsztyna. Przeprowadzone przez nią badania wykazały, że rozsypana w lesie substancja zawiera wapno, aluminium i nikiel. Nie udało się jednak dokładnie ustalić, czym był tajemniczy proszek. Na polecenie przedstawicielki WIOŚ-u został zapakowany do worków i przekazany leśnikom do utylizacji. Pozostałości substancji strażacy przeorali i zalali wodą. Ze względu na dużą ilość proszku ratownicy pracowali na zmiany w maskach i ubraniach chemicznych, bo akcji towarzyszyło duże zapylenie. W sumie zebrano 1200 kg nieznanej substancji. Dotąd nie udało się ustalić, kto pozostawił ją w lesie.

(ew){/akeebasubs}