Odszedł Tadeusz Machela, muzyk i kompozytor, który dzieciństwo i młodość spędził w Szczytnie. To tu, jeszcze jako nastolatek, wraz z kolegami założył swój pierwszy zespół – „Na przekór”. Był wielkim fanem twórczości Krzysztofa Klenczona i często sięgał po jego repertuar.
SZCZYCIEŃSKA MŁODOŚĆ
Tadeusz Machela zmarł 9 marca w wieku 66 lat po ciężkiej chorobie. Był postacią bardzo dobrze znaną w szczycieńskim środowisku muzycznym i nie tylko. Choć urodził się w Choszcznie, to w Szczytnie spędził dzieciństwo i młodość, tu także ukończył technikum drogowe w dzisiejszym Zespole Szkół nr 2, a potem przez pewien czas pracował w wytwórni masy bitumicznej. Muzyka była jego wielką życiową pasją. Fascynował go big – beat, a zwłaszcza twórczość Czerwonych Gitar i Krzysztofa Klenczona. Sam zaczął muzykować już jako 15-letni chłopak. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
INSPIRACJA PRZYCHODZIŁA „POD TĘCZĄ”
W 1973 r., po przerwie spowodowanej odbywaniem przez Bogdana Sawicza służby wojskowej, działalność zespołu nabrała rozmachu. - Jak tylko wyszedłem z wojska, zaczęliśmy z Tadziem spotykać się w domu moich rodziców na ul. Barczewskiego. Było tam pianino, Tadek przynosił gitarę i tak żeśmy sobie muzykowali – opowiada Bogdan Sawicz. W tamtym czasie zespół wciąż funkcjonował pod egidą „Lenpolu”. Jego pierwszy skład tworzyli: Tadeusz Machela, Bogdan Sawicz, Andrzej Łukaszewski i Wacław Kalinowski. - Od początku graliśmy swoje kompozycje utrzymane w klimacie bigbitowym – mówi Bogdan Sawicz. Zespół występował na wielu przeglądach, w tym także ogólnopolskich, np. w Koninie. - W połowie lat 70. na terenie województwa byliśmy już znani – wspomina nasz rozmówca.
Z sentymentem wraca do szczycieńskiego okresu twórczości Tadeusza Macheli. - Pamiętam, że jak już wymyśliliśmy jakąś muzykę do piosenki, to brakowało do niej tekstu. Wtedy szliśmy do restauracji „Pod Tęczą”, braliśmy dwa piwka i układaliśmy słowa. Zdarzało się, że powstawały czasem nawet dość zgrabne rymy – śmieje się Bogdan Sawicz.
Pod koniec lat 70. Tadeusz Machela przeprowadził się do Olsztyna, ale grania z zespołem nie zaprzestał. Rozstanie przyszło dopiero w chwili, kiedy na kilka lat wyjechał do Jugosławii, gdzie występował zarobkowo.
W OLSZTYNIE
Po powrocie do Polski związał się z olsztyńską sceną muzyczną. Założył tam zespoły „Klaster”, „Sfora Tadziora” oraz, w 1997 r. wraz z dziennikarzem i poetą Władysławem Katarzyńskim - „Kapelę Jakubową”. Występował m.in. na Pikniku Country w Mrągowie. Tworzył również solowe projekty, jak choćby recital „Wspomnienie o Krzysztofie Klenczonie”, który zaprezentował w 2016 r. w szczycieńskim MDK-u podczas koncertu w 35. rocznicę śmierci lidera Czerwonych Gitar i Trzech Koron. Z kolegami z zespołu „Na przekór” wystąpił na głównym koncercie Dni i Nocy Szczytna w 1992 r. Wówczas szczycieńska grupa świętowała 20-lecie istnienia. Na święcie miasta Tadeusz Machela po raz ostatni zagrał wraz z „Kapelą Jakubową” w 2012 r. Muzyk zasłynął także jako autor hymnu klubu piłkarskiego Stomil Olsztyn.
Pogrzeb Tadeusza Macheli odbędzie się w czwartek 14 marca. Muzyk zostanie pochowany na cmentarzu komunalnym w Szczytnie.
(ew){/akeebasubs}
