Władze miasta podsumowały działalność sztucznego lodowiska. Na razie niewiadomą pozostaje tylko całkowity koszt prądu potrzebnego do jego funkcjonowania. Jak dotąd do szczycieńskiego urzędu wpłynął tylko jeden rachunek za energię w wysokości 15 tys. złotych.

Trafione lodowisko
Pierwszy sezon sztucznego lodowiska okazał się udany

Pod koniec listopada ubiegłego roku po raz pierwszy w Szczytnie uruchomiono sztuczne lodowisko. Obiekt był czynny przez niespełna trzy miesiące, ale cieszył się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców, o czym świadczy wysoka frekwencja. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Wynajęcie lodowiska kosztowało miasto 176 tys. zł, ale wpływy z wejściówek oraz wypożyczalni łyżew przyniosły wcale niemało, bo 110 tys. złotych. Na razie nieznane są całkowite koszty energii potrzebnej do zasilania obiektu. Biorąc pod uwagę, że ostania zima była bardzo łagodna, lodowisko zużyło dość dużo prądu. Burmistrz Krzysztof Mańkowski informuje, że jak dotąd do urzędu wpłynął tylko jeden rachunek od Energi Obrót opiewający na 15 tys. złotych. - Czekamy jeszcze na drugą fakturę za przesył, ale myślę, że będzie to podobna kwota – mówi burmistrz, dodając, że jeśli nawet koszt prądu wyniesie 30 – 40 tys. zł, to inwestycję i tak należy zaliczyć do najbardziej udanych w ostatnich latach.

(ew){/akeebasubs}