W piątkowy ranek w wypadku samochodowym na trasie Pisz – Ruciane – Nida zginął Andrzej Kijewski, były burmistrz Szczytna i starosta szczycieński, radny powiatu trzech kadencji. Tragedia wydarzyła się, kiedy wiózł swojego 10-letniego syna na zawody sportowe w Piszu.

ŚMIERĆ W DRODZE NA ZAWODY
Ta informacja wywołała poruszenie wśród wielu mieszkańców powiatu szczycieńskiego. Jeszcze w czwartkowy wieczór, Andrzej Kijewski, jako członek Kapituły, wręczał statuetkę „Juranda” laureatom nagrody. Nikomu spośród uczestniczących w gali nie przyszło do głowy, że widzą go po raz ostatni ...
W piątek 8 kwietnia rano Andrzej Kijewski wraz z 10-letnim synem Karolem jechał na regionalne zawody dwójek siatkarskich klas IV rozgrywane w Piszu. Pozostali uczniowie biorący udział w rozgrywkach wybrali się w drogę wynajętym busem. - Andrzej wszędzie sam woził syna, towarzyszył mu zawsze podczas każdych zawodów, w których chłopiec brał udział – mówi Anna Rybińska, nauczycielka wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej nr 6 w Szczytnie.
Niestety, piątkowy wyjazd okazał się tragiczny. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
SPORTOWĄ PASJĄ ZARAZIŁ SYNA
Anna Rybińska, która znała Kijewskiego jeszcze z czasów, kiedy oboje pracowali jako nauczyciele wychowania fizycznego w szczycieńskich szkołach, jest wstrząśnięta tym, co się stało. Podkreśla, że bardzo kochał młodszego syna i z wielkim zaangażowaniem inwestował w jego rozwój sportowy. Dlatego chłopiec uprawiał różne dyscypliny. - Tata zawsze przy nim był, czy to na karate, czy pływaniu, czy na siatkówce, którą najbardziej lubił – wylicza. - Był zapatrzony w syna, bardzo się o niego troszczył – wspomina Rybińska. Dodaje, że czasem woził na zawody swoim samochodem także inne dzieci. - Andrzej był zapalonym sportowcem i tą pasją zaraził syna. Wciąż mam go przed oczami, kiedy widzieliśmy się po raz ostatni, na zawodach rejonowych siatkarskich dwójek, kiedy kibicował chłopcu – mówi.
NAUCZYCIEL I SAMORZĄDOWIEC
Andrzej Kijewski urodził się 21 marca 1961 r. Ukończył Studium Wychowania Przedszkolnego, a następnie Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie. Karierę zawodową zaczynał jako nauczyciel wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej nr 2 w Szczytnie. Osiągał sukcesy jako trener m.in. koszykówki dziewcząt. W 1994 r. zdobył mandat radnego Rady Miejskiej w Szczytnie. Od tego zaczęła się jego przygoda z samorządem. Rok później został burmistrzem Szczytna i pełnił ten urząd do 1998 r. W latach 2002 – 2006 był starostą szczycieńskim. Pełnił też m.in. funkcję sekretarza Urzędu Gminy Szczytno oraz kierownika filii Środowiskowego Domu Samopomocy w Piasutnie. Przez ostatnie lata pracował na stanowisku starszego specjalisty w Agencji Nieruchomości Rolnych.
Był również aktywnym politykiem. Najpierw przewodził powiatowym strukturom Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Następnie przeszedł do Platformy Obywatelskiej, po kilku latach zostając jej przewodniczącym w powiecie.
Andrzej Kijewski był żonaty, miał dwóch synów.
(ew)
SZOK I NIEDOWIERZANIE
Klaudiusz Woźniak, wiceprzewodniczący PO RP w powiecie szczycieńskim: - Tragiczną informację o śmierci Andrzeja otrzymałem w rozmowie telefonicznej od mojego brata. Na początku szok i niedowierzanie, zawrót głowy. Po czym potworny smutek i żal, że ktoś tak aktywny, snujący optymistyczne plany wobec swojej rodziny i przyjaciół odchodzi tak nagle. Nie pamięta się w tym momencie żadnych sporów. Automatycznie pojawiają się wspomnienia o Andrzeju jako dobrym, słownym koledze, umiejącym wkoło siebie skupiać wielu kolegów i przyjaciół. Zaczyna powoli docierać, że straciliśmy wspaniałego człowieka, który ponad poprawność polityczną cenił dobro drugiego człowieka. Był zawsze optymistą, dobrym samorządowcem, który dostarczał pozytywnej energii do działania. W tym wszystkim wspaniały organizator unikający wszelkiego marazmu. Wiele jego dokonań, pomysłów służy do dziś naszej społeczności. Wielka strata dla nas i pustka, której nikt nie jest w stanie wypełnić.
DUŻA STRATA DLA POWIATU
Jarosław Matłach, starosta szczycieński, prezes zarządu powiatowego PSL: - Andrzej pozostanie w mojej pamięci jako człowiek pełen energii, optymizmu, z mnóstwem planów i pomysłów. Jego śmierć jest dużą stratą dla naszego powiatu, bo swoją zaangażowaną postawą zarażał innych i inspirował do działania. Z jego m. in. inicjatywy powstały w Szczytnie pomniki Sybiraków, Orła Białego i Jana Pawła II, a także nagradzamy dziś statuetką Juranda osoby najbardziej zasłużone dla powiatu szczycieńskiego.
ODSZEDŁ CZŁOWIEK Z ZASŁUGAMI
Henryk Żuchowski, były burmistrz Szczytna, przewodniczący zarządu powiatowego PiS w Szczytnie: - To niesamowita tragedia i ogromny ból dla rodziny i najbliższych. Na forum samorządu często się spieraliśmy, ale staraliśmy się robić to z kulturą. W żaden sposób nie okazywał wrogości. Zawsze widziałem w nim sympatycznego człowieka. Ma niewątpliwe zasługi dla miasta i powiatu. W okresie gdy był burmistrzem powstały m. in. z jego dużym zaangażowaniem strefa ekonomiczna, oczyszczalnia ścieków, port lotniczy w Szymanach czy basen przy WSPol.
(o){/akeebasubs}
