Oto w naszej przepięknej, mazurskiej metropolii mamy trasę szybkiego ruchu. Z pewnością nie wszyscy szczytnianie wiedzą, że biegnie ona od ronda na ul. 1 Maja do samego kościoła parafialnego, mijając po drodze m.in. zabytkową chatę mazurską, przedszkole dla maluchów, liczne domostwa, przychodnię rehabilitacyjną, prokuraturę rejonową i zespół szkół zawodowych …
Trasa nazywana jest potocznie „szybką Marychą”. Oczywiście chodzi o ul. Marii Konopnickiej, wzdłuż której nie ma ani jednego znaku nakazu ograniczającego prędkość do wymaganych prawem w tak zagęszczonym, specyficznym terenie zabudowanym 40 km na godzinę (!).
Dlatego prawdopodobnie większość kierowców permanentnie narusza obowiązujące przepisy i mknie wspomnianą ulicą z nadmierną prędkością przekraczającą powszechne ograniczenie do 50 km na godzinę, przed siedzibą prokuratora rejonowego jeszcze dodatkowo przyspieszając … do setki … Kilkakrotnie o mało nie zostałem potrącony na pasach, gdyż wielu kierowców po prostu nie zwraca uwagi na licznych przechodniów.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Bezpieczne przejście ulicą Marii Konopnickiej w czasie dużych opadów deszczu jest w zasadzie niemożliwe bez kąpieli w strugach brudnej wody spod kół, albowiem część studzienek odprowadzających deszczówkę jest niedrożna, a na asfalcie tworzą się wielkie kałuże, gdyż w trakcie niedawnego kapitalnego remontu popełniono tak wiele błędów wykonawczych (!), że konieczny był kolejny remont … a w jego ramach wycinanie asfaltu, podwyższanie odpływów itp. itd.
Mieszkając w pobliżu od kilkunastu lat, nigdy nie widziałem tam oznakowanego lub nieoznakowanego radiowozu naszej dzielnej drogówki, która zadbałaby o normalność i bezpieczeństwo pieszych.
Stróże prawa wolą natomiast dość często ok. 5 nad ranem urządzać „zasadzki” w okolicy dworca kolejowego PKP na spieszących do Olsztyna pasażerów (emerytów) i karać ich mandatami za przejście w okolicach pasów …
Jak bardzo musi się nudzić policjantom z KPP Szczytno, aby urządzać tego rodzaju akcje w czasie totalnego „uśpienia” miasta i braku ruchu w ogóle …
O problemach „szybkiej Marychy” poinformowałem w osobistej rozmowie komendanta powiatowego policji, ale ten, marszcząc brwi, odpowiedział, że on także korzysta z tej drogi i gdy jedzie swoim samochodem nie zauważył, aby inni uczestnicy ruchu drogowego przekraczali dozwoloną prędkość … (sic!)Mam ogromną nadzieję, że nasza policja odniesie się do sygnalizowanego powyżej problemu, a na ul. Marii Konopnickiej będą pojawiać się systematycznie patrole drogówki zarówno w oznakowanych jak i nieoznakowanych radiowozach, a staraniem władz miasta postawione zostaną znaki drogowe ograniczające prędkość do 40 km na godzinę. Oby w miarę szybko … czego pieszym i sobie szczerze życzę.
Tadeusz Jan Bogusz{/akeebasubs}
