Siatkarze AZS WSPol. kończą tegoroczne rozgrywki w ten sam sposób, w jaki je zaczęli. Kompromitująco niski poziom ich gry, a na dodatek nietrafne decyzje trenera Kopaczela powodują, że drużyna zajmie prawdopodobnie ostatnie miejsce w tabeli, które gwarantuje pozostanie w lidze.

O 7. miejsce

AZS WSPol. Szczytno - STOLARKA Wołomin 1:3 (-26,-21, 17,-16), stan rywalizacji: 0-1 (do dwóch zwycięstw)

AZS WSPol.: Polechoński, Kurian, Szabelski, Alancewicz, Mierzejewski, Główczyński, Andrzejewski (libero) oraz Sokołowski, Starzewski i Szyćko.

STOLARKA to rywal, z którym dwukrotnie udało się akademikom wygrać w rundzie zasadniczej. Do połowy pierwszej partii wszystko wskazywało, że i tym razem będzie podobnie. Gospodarze przez cały czas utrzymywali przewagę 1-3 pkt. Jednak przy stanie 21:19 trener Kopaczel postanowił poeksperymentować. Zdjął z boiska rozgrywającego Polechońskiego, w jego miejsce wprowadzając Sokołowskiego. Taka zmiana w kulminacyjnym punkcie gry kluczowego zawodnika niczym dobrym nie mogła się zakończyć. I tak też się stało. Trzy kolejne punkty zdobyli goście, a powrót Polechońskiego na niewiele się już zdał.

Trener Kopaczel nie miał tego dnia nosa do przeprowadzania zmian. W drugiej partii przy stanie 14:13 nie najlepiej spisującego się Kuriana zastąpił zupełnie słabiutkim Starzewskim. Kiedy trener się o tym przekonał, było już 17:20 i tak jak w pierwszym secie zmiana powrotna nie była już w stanie nic zmienić.

"Zagrajcie przynajmniej dla kibiców" - krzyknął w stronę zawodników na początku trzeciej odsłony wierny kibic Zygfryd Leska i o dziwo dało to efekt. Gospodarze szybko odskoczyli na 4:0, 7:1, wygrywając ostatecznie do 17. Potwierdziły się wnioski z poprzednich spotkań, że gdy akademicy mają wyraźną przewagę nad rywalem, grają swobodniej, nie bojąc się trudnych zagrywek, przynoszących im kolejne punkty.

Marzenia o odrobieniu strat prysły już jednak na początku czwartej partii. Rywale szybko objęli prowadzenie 3:0. Rozpaczliwe zmiany dokonywane przez trenera Kopaczela (Szyćko za Szabelskiego, Sokołowski za Polechońskiego) wprowadzały do jego drużyny jeszcze większy chaos i wywoływały wśród i tak już nielicznych kibiców pragnienie, by ten żenujący spektakl zakończył się jak najszybciej. Tak też się stało.

Rewanżowy mecz zostanie rozegrany 26 kwietnia w Wołominie. Jeśli AZS WSPol. go wygra, o tym która z drużyn zajmie ostatecznie siódme miejsce, zadecyduje spotkanie w Szczytnie, 30 kwietnia.

o 1. miejsce:

AZS POLITECHNIKA Warszawa - GÓRNIK Radlin 0:3 (-21,-18,-21) i 3:1 (13, 21,-18, 21), stan rywalizacji: 1-1;

o 3. miejsce:

BBTS SIATKARZ ORIGINAL Bielsko-Biała - CZARNI Radom 3:0 (16, 16, 15) i 3:2 (-19,-19, 21, 22, 10), stan rywalizacji: 2-0;

o 5. miejsce:

AVIA Świdnik - CHEMIK Bydgoszcz 1:3 (17,-17,-23,-15), stan rywalizacji: 0-1 (do dwóch zwycięstw).

(o)

2003.04.16