Projekt zakładający budowę boiska wielofunkcyjnego przy Szkole Podstawowej nr 3 otrzymał najwięcej głosów w tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego Szczytna. - Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Nareszcie nasi uczniowie nie będą już ćwiczyć na asfalcie – cieszy się współautorka zwycięskiej propozycji, Beata Boczar.
CZTERY PROJEKTY
Do tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego Szczytna zgłoszono cztery projekty. Dwa z nich dotyczyły budowy boisk wielofunkcyjnych przy szkołach podstawowych nr 2 i 3. Autorem pierwszego był Arkadiusz Mamiński, drugiego – Beata Boczar i Tadeusz Wlazło. Trzecia propozycja, zgłoszona przez Anetę Lenard dotyczyła rozbudowy istniejącego na ul. Lanca placu zabaw „Czar” o urządzenia dostosowane do potrzeb dzieci niepełnosprawnych. Trzeci projekt, przedstawiony przez Mariusza Radziszewskiego, zakładał budowę na boisku przy ul. Śląskiej trzech ogólnodostępnych kortów tenisowych wraz ze ścianką treningową. Do dyspozycji mieszkańców, podobnie jak w latach ubiegłych, było 200 tys. złotych. Głosowanie trwało od 20 czerwca do 10 lipca. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
BOISKO POKONAŁO „CZAR”
Po posiedzeniu komisji zaplanowanym po zamknięciu tego wydania gazety znana będzie także dokładna liczba głosów oddanych na poszczególne projekty. Już jednak wiadomo, który z nich uzyskał największe poparcie mieszkańców. To propozycja zakładająca budowę boiska wielofunkcyjnego przy SP nr 3 „Trójeczka”. Drugie miejsce zajął projekt „Czar bez barier”. - Tym razem różnica głosów między tymi dwoma projektami była znacząca – zdradza Justyna Mahler – Piątkowska, nawiązując do sytuacji z ubiegłego roku, kiedy to losy zwycięstwa ważyły się do ostatniej chwili. W tegorocznej edycji zdarzało się, że w głosowaniu brały udział osoby spoza Szczytna. Ich głosy uznano za nieważne. Niektóre karty odrzucono też z powodu nieczytelnego wypełnienia.
NIE BĘDĄ ĆWICZYĆ NA ASFALCIE
Współautorka zwycięskiego projektu Beata Boczar nie kryje radości. - Bolało nas to, że choć w mieście powstały orliki, to nasi uczniowie mieli do dyspozycji jedynie asfaltowe boisko. Zawsze byliśmy pełni obaw, że któreś z dzieci podczas zajęć zrobi sobie krzywdę. Zdarzały się zresztą przypadki skaleczeń i innych urazów – mówi Beata Boczar, nauczycielka w SP nr 3. - Trochę żałujemy, że nie będzie to boisko pełnowymiarowe, ale i tak jesteśmy szczęśliwi – podsumowuje. W zbieraniu głosów popierających projekt aktywnie uczestniczyli uczniowie oraz nauczyciele. Odbywało się to podczas lokalnych festynów, a także przy kościołach. - Sama też chodziłam po osiedlu, zachęcając mieszkańców do głosowania – zdradza Beata Boczar.
(ew){/akeebasubs}
