Komisja Europejska rozpocznie procedurę sprawdzania praworządności w Polsce. Decyzja ta spotyka się ze zrozumieniem posłanki PSL Urszuli Pasławskiej. Z kolei poseł PiS Antoni Gosiewski uważa, że to skutek donosów na swój kraj polityków przegranych partii.

- Działania Prawa i Sprawiedliwości są skokiem na całość demokracji w Polsce – uważa posłanka PSL Urszula Pasławska, od kilku miesięcy mieszkanka powiatu szczycieńskiego. W przesłanym kilka dni temu do mediów oświadczeniu odnosi się do decyzji Komisji Europejskiej w sprawie rozpoczęcia procedury sprawdzania praworządności w Polsce.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Z takim stanowiskiem zdecydowanie nie zgadza się inny poseł, często goszczący w powiecie szczycieńskim Jerzy Gosiewski z PiS. Zapewnia, że demokracja w Polsce ma się dobrze, tylko politykom PO i PSL trudno jest się pogodzić z tym, że przegrali wybory. - Źle się stało, że partie, które dostały od wyborców czerwoną kartkę proszą o interwencję w Polsce inne kraje. To wbrew polskiej racji stanu. Znamy przecież z historii sytuacje ingerencji innych państw w sprawy Polski, które kończyły się osłabieniem państwa polskiego pod każdym względem – twierdzi poseł Gosiewski.
Posłanka Pasławska zapewnia jednak, że na arenie międzynarodowej PSL zawsze opowiada się za polską racją stanu. - Bo o dobro kraju na zewnątrz musimy walczyć wspólnie, ponad podziałami - deklaruje.
Co na to poseł Gosiewski? - To zwykła obłuda. Oszukiwanie społeczeństwa i odwracanie jego uwagi od tego, że politycy przegranych partii donoszą na Polskę, kierując światową opinię przeciwko swojemu krajowi.
(o){/akeebasubs}
