Sławomir Ambroziak wyraźnie pokonał swoją jedyną rywalkę

Trzeba iść za zmianą oczekiwań
Sławomir Ambroziak: - Ludzie wymagają bardziej społecznych rzeczy, a nie „twardych” inwestycji

LUDZIE CHCĄ DZIAŁAŃ PROSPOŁECZNYCH

Rządy w gminie Jedwabno przez kolejną kadencję będzie sprawował Sławomir Ambroziak. Dotychczasowy włodarz pokonał swoją jedyną rywalkę Aleksandrę Kurzeję stosunkiem 72,78% do 27,22%. - Na mój sukces złożyła się ciężka praca przez wszystkie ostatnie lata oraz zrealizowane inwestycje, ale też umiejętność rozmawiania z ludźmi i odczytywania ich oczekiwań – mówi wójt. Te, jak pokazały wyniki wyborów w gminach Dźwierzuty, Pasym i Rozogi, w ostatnich latach się zmieniły. Zdaniem Ambroziaka, w 2014 r., kiedy on i część jego koleżanek i kolegów wygrywało wybory, mieszkańcy kładli duży nacisk na „twarde” inwestycje, takie jak kanalizacja, wodociągi i drogi. - Ja, ale też moje koleżanki i koledzy, byliśmy na to „zafiksowani”. Teraz okazało się, że oczekiwania społeczne są inne – przekonuje wójt. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Według niego mieszkańcy dziś kładą nacisk np. na transport publiczny czy zapewnienie dzieciom miejsc w żłobkach. - Ludzie wymagają bardziej społecznych rzeczy, a nie „twardych” inwestycji. Dostrzegłem to już dwa lata temu, ale wiele z tych projektów nie jest jeszcze widocznych dla mieszkańców – mówi Ambroziak. Zdradza, że w nowej kadencji planuje m.in. budowę żłobka.

Radości z wygranej nie mąci mu nawet to, że w ciągu pięciu lat poparcie dla niego zmalało o 2%. - Rządzenie zużywa. Czasem trzeba podejmować niełatwe decyzje, a ostatnie lata były trudne – mówi wójt.

Mandaty radnych gminy Jedwabno wywalczyli: Teresa Licka, Martyna Barańska, Grażyna Jaguszewska, Mateusz Adamiak, Jan Mil, Iwona Arbatowska, Maciej Kowalski, Dariusz Piórkowski, Marianna Szydlik, Magdalena Sznajder, Elżbieta Brzóska, Małgorzata Gaździńska, Roman Kowalczyk, Julia Duda, Katarzyna Wiktorowska. Z tego składu dziewięć osób stanowią kandydaci z komitetu popierającego wójta. - To stabilna większość jeśli chodzi o podejmowanie decyzji, ale oczywiście jesteśmy otwarci na nowych członków rady – podkreśla włodarz.

NIE LUBI ŁAPAĆ TRZECH SROK ZA OGON

Rywalka Ambroziaka, jego była sekretarka Aleksandra Kurzeja, ze swojego wyniku jest zadwolona. - Tym bardziej, że mandaty radnych uzyskały cztery osoby z mojego komitetu – podkreśla. - Nie nastawiałam się na wygraną, choć oczywiście podeszłam do mojego kandydowania poważnie – zapewnia. Za swój największy błąd w kampanii uważa to, że za późno zaczęła kompletować kandydatów na radnych. - Jeśli zdecyduję się kandydować w następnych wyborach, to na pewno zrobię to wcześniej – zapowiada Aleksandra Kurzeja. Czemu sama nie wystartowała na radną? - Nie lubię łapać trzech srok za ogon. Startując na wójta zaryzykowałam i uważam, że mimo wszystko to ryzyko się opłaciło. Ludzie mnie poznali, a ja poznałam ich problemy – podsumowuje, deklarując, że będzie teraz bacznie przyglądać się temu, jak rozwiązuje je wójt Ambroziak.

(ew){/akeebasubs}