Mieszkańcy gminy Jedwabno nie będą już płacić jednakowej stawki za śmieci. Od kwietnia zostanie ona uzależniona od liczby osób zamieszkujących daną nieruchomość. Z kolei właściciele domków letniskowych zapłacą roczny ryczałt. To budzi spore wątpliwości.

TRZY STAWKI ZAMIAST JEDNEJ
Chociaż gminy Świętajno i Jedwabno dzieli zaledwie 20 km, to podejście do naliczania opłat za śmieci przez władze obu samorzadów jest skrajnie odmienne. W tym pierwszym, o czym pisaliśmy dwa tygodnie temu, dotychczas obowiązywał podział na gospodarstwa jednoosobowe, które płaciły za miesiąc 15 zł, w przypadku segregacji śmieci oraz dwu- i więcej osobowe płacące 23 zł. Od marca wszystkie gospodarstwa obciążonę są jedną stawkę w wysokości 25 zł, niezależnie od tego jak licznie są one zamieszkałe. Świętajno poszło za przykładem Jedwabna, gdzie od początku reformy śmieciowej stosowano jednakową stawkę dla wszystkich gospodarstw. Dla tych, którzy segregują śmieci wynosi ona 35 zł, a dla pozostałych - 39 zł. Od kwietnia to się zmieni.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
-Wpływało do nas bardzo dużo sygnałów od osób mieszkających samotnie, że taki przepis jest dla nich krzywdzący. Wytwarzają bowiem zdecydowanie mniej odpadów niż rodziny wieloosobowe – mówi sekretarz gminy Jolanta Drężek. Wójt i radni te uwagi uwzględnili. Teraz będzie obowiazywał podział na nieruchomości zamieszkałe przez: 1 osobę, 2-3 osoby oraz przez 4 i więcej. Stawki wyniosą odpowiednio: 25, 32 i 39 zł dla tych, którzy segregują i dwa razy więcej dla pozostałych.
RYCZAŁT DLA LETNIKÓW
W przypadku domków letniskowych stosowany będzie roczny ryczałt w wysokości 204 zł lub 408 zł - dla nieprowadzących segregacji. To wywołuje niezadowolenie wśród letników. Do tej pory pokrywali koszty tylko za okres, w którym wypoczywali na swojej posesji. - Za 4 miesiące płaciłem Remondisowi 130 zł i to za śmieci niesegregowane. Podwyżka jest horrendalna – nie kryje irytacji Jerzy Sakowski, właściciel domku w Małszewie.
W Warszawie, gdzie mieszka na stałe, za 4 osobową nieruchomość stawka wynosi 60 zł. - W ramach tego mam full serwis i śmietnik opróżniany co 2 tygodnie – mówi nasz rozmówca. Z posesji letników śmieci będą wywożone tylko 12 razy w roku. Do tego nieregularnie, co zdaniem mieszkańca Warszawy może stanowić zagrożenie epidemiologiczne. Dziwi się też dlaczego w tym roku ryczałt nie został obniżony, bo przecież nowe przepisy wejdą w życie dopiero od drugiego kwartału. - - Wójt chce ratować gospodarkę śmieciową całej gminy kosztem letników. To niesprawiedliwe, tym bardziej, że i tak już musimy płacić tu słone podatki – mówi Jerzy Sakowski.
JEDWABNO TO NIE WARSZAWA
Wójt Sławomir Ambroziak broni swoich racji. - Domki letnisko we t o luksus i to dość kosztowny. To obejmuje także odbiór śmieci – uważa wójt. Według niego turyści produkują w sezonie proporcjonalnie więcej śmieci niż stali mieszkańcy. Zaznacza, że wpływ na wysokość opłat ma konieczność odprowadzania odpadów do instalacji monopolisty, jakim jest ZGOK. - Koszty rosną lawinowo, ale nasze ceny nie odbiegają od tych, które przyjęły sąsiednie samorządy.
Z czego wynika taka, a nie inna kwota naliczana letnikom?
- Policzyliśmy, że za śmieci, które mieszczą się w jednym pojemniku o pojemności 120 l musimy zapłacić ZGOK-owi 9 zł. Do tego dochodzi koszt zabrania śmieci i obsługa administracyjna – wylicza wójt. W ten sposób cenę za odebranie 1 pojemnika odpadów ustalono w wysokości 17 zł. Ponieważ pojemniki mają być opróżniane 12 razy w roku, łącznie wyszła kwota 204 zł.
Wójt zapewnia, że w tym roku firma wywożąca odpady od letników (ma być wyłoniona w tym miesiącu) zgłosi się do nich także 12 razy. - W wakacje wizyty będą częstsze, nawet co tydzień – zapowiada wójt.
Według niego koszty obsługi zbiórki odpadów w jego gminie muszą być wyższe niż w Warszawie. - Tam jest gęsta zabudowa, wielkie bloki. U nas zdecydowanie więcej trzeba przejechać kilometrów i poświęcić czasu na odebranie śmieci od porónywalnej liczby nieruchomości – tłumaczy wójt.
(o){/akeebasubs}
