Powszechne narzekania na poziom nauczania nie mają odniesienia do uczniów gminy Szczytno. Tak przynajmniej wynika z liczby wniosków o przyznanie stypendiów skierowanych przez dyrektorów szkół do wójta Wojciechowskiego.
Radni gminy Szczytno dokonali zmian w Lokalnym Programie Wspierania Edukacji Uzdolnionych Dzieci i Młodzieży. Ustalano w nim, że maksymalna kwota stypendium za wyniki w nauce nie może przekroczyć 1000 zł, a za osiągnięcia artystyczne lub sportowe – 2000 zł. Podtrzymano natomiast zasadę, że nagradzani mogą być uczniowie uczęszczający nie tylko do szkół gminnych, ale i miejskich.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jak się okazuje, inaczej jest w małych miejscowościach gminy Szczytno. Takie przynajmniej zapewnienia słyszymy ze strony dyrektorów szkół, w których liczba nagrodzonych stypendiami uczniów wzrosła o blisko 100%.
- Uczniowie, którym zależy na nauce i już wcześniej w szkole wykazywali się dużym zaangażowaniem, dalej świetnie pracują – mówi dyrektor Szkoły Podstawowej w Rudce Ewa Goździewska. Zwraca uwagę, że dzieci z miast są często pozostawiane same sobie. Na wsiach są bardziej dopilnowane przez rodziców, którzy chętniej angażują się w ich naukę. - Niektórym system pracy zdalnej bardziej służy, bo nic ich nie rozprasza. Oczywiście cierpią na tym stosunki społeczne, bo dzieciom brakuje kontaktów z rówieśnikami – dodaje.
Sekret gwałtownego wzrostu stypendystów kryje się w klasie czwartej, pierwszej, której uczniowie mogą być nagradzani. Tam średnia ocen za pierwsze półrocze przekroczyła „5”. Stąd też kilkanaścioro jej uczniów otrzymało stypendium. - To naprawdę bardzo dobrze zapowiadająca się klasa – podkreśla dyrektor.
Także uczniowie klasy czwartej stanowią najliczniejsze grono wyróżnionych przez wójta w Szkole Podstawowej z OI nr 2 w Szczytnie, w której blisko 40% stanowią dzieci i młodzież z gminy Szczytno. Tam liczba nagrodzonych stypendiami skoczyła z 18 do 32. - Dzieciaki z czwartych klas najchętniej podnoszą swoje umiejętności – zauważa dyrektor Katarzyna Ulatowska. – Na pewno możliwość uzyskania nagrody jest dodatkowym bodźcem, niewątpliwy wpływ ma też ciężka praca nauczycieli i zaangażowanie rodziców – dodaje.
Obie panie dyrektorki zaprzeczają, aby wzrost kierowanych do wójta wniosków o przyznanie stypendiów był efektem bardziej przyjaznego podejścia nauczycieli, chcących pomóc uczniom w ich uzyskaniu. - Absolutnie nie dostrzegam takich sytuacji. Są jasne kryteria oceniania i trzeba sobie naprawdę zapracować, żeby osiągnąć średnią 5,4 – mówi dyrektor Goździewska. - Nauczyciele nie mieliby w tym żadnego interesu. Każdy uczeń za darmo stypendium nie zdobywa. Musi to wypracować sumienną pracą – wtóruje jej dyrektor Ulatowska.
Jak ten znaczący wzrost wniosków o stypendium oceniają władze gminy Szczytno? Czy nie mają zastrzeżeń? - Nauczycie i dyrektorzy mają najlepszą wiedzą o tym, czy dany uczeń zasłużył na stypendium, czy nie. My nie mamy podstaw, aby to kwestionować – odpowiada wicewójt Ewa Zawrotna.
(o){/akeebasubs}
