Pewna wygrana Błękitnych* Omulew bez celnego strzału* SKS zdobywa punkt rzutem na taśmę* GKS dogonił wynik* Dramatyczna końcówka w Zabielach
IV liga
26. kolejka
Błękitni Pasym – Olimpia Olsztynek 3:1 (1:0)
1:0- Szymon Chrzanowski (17.), 2:0 – Aleksandre Dobrzyński (55.), 3:0 – Patrycjusz Malanowski (69.), 3:1 – (84.)
Błękitni: Brzozowski, Sokołowski, B. Nosowicz, Mikulak, Świercz, Dobrzyński, Chrzanowski, Kępka (83. Chlebowski), Kowalewski (90. Tumanowicz), Kulesik (67. Kaczyński), Malanowski.
W konfrontacji z najsłabszą drużyną w lidze nie wypada dwukrotnie nie wygrać i pasymianie cel osiągnęli. Jesienią w Olsztynku było trudniej (2:1), teraz zwycięstwo przyszło łatwiej. Trafianie rozpoczęło się w 17.min. Po ładnej kombinacyjnej akcji Malanowski, stojąc tyłem do bramki, odegrał do Chrzanowskiego, który pewnym strzałem pokonał bramkarza gości.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Olimpia II Elbląg – Jeziorak Iława 1:3, Warmia Olsztyn – MKS Korsze 5:3, GSZS Rybno – Pisa Barczewo 3:4, Zatoka Braniewo – Błękitni Orneta 1:0, Tęcza Biskupiec- Polonia Lidzbark Warmiński 1:5, Stomil II Olsztyn – Granica Kętrzyn 1:4, Mrągowia Mrągowo -Motor Lubawa 1:3, Mamry Giżycko – Mazur Ełk 2:2.
Mecz zaległy: Granica Kętrzyn – Olimpia II Elbląg 1:1.
KLASA OKRĘGOWA
23. kolejka
Omulew Wielbark – Vęgoria Węgorzewo 0:2 (0:1)
0:1 – (29.), 0:2 – (53.)
Omulew: Przybysz, Bagiński, Włodkowski, Gąsiewski (75. Krupiński), Kołakowski (56. K. Miłek), Wójcik (56. Remiszewski), M. Miłek, Musioł (56. Płoski), Kwiecień, Gut (68. Raniecki), Abramczyk.
W obu meczach z Vegorią, z którą w poprzednich sezonach Omulew na ogół sobie radziła, zespół z Wielbarka nie potrafił strzelić choćby bramki. W Węgorzewie było 0:3, teraz podopieczni Mariusza Korczakowskiego ulegli rywalom 0:2. – Zagraliśmy bardzo słabo. Nie oddaliśmy nawet strzału na bramkę. Vęgoria odniosła w pełni zasłużone zwycięstwo – komentuje szkoleniowiec Omulwi. W dwóch ostatnich spotkaniach wielbarczanie prezentowali zwyżkującą formę i można było oczekiwać, że utrzymają ją do meczu z Vęgorią. – Liczyliśmy na coś więcej, a tu klops – stwierdza trener Korczakowski. – Jedynym piłkarzem, który próbował walczyć, był Andrzej Bagiński.
Każdą z bramek gospodarze stracili po stałych fragmentach gry. W 29. min wielbarczanie nadziali się na kontrę gości. Jeden z obrońców musiał uciec się do faulu. Wykonawca rzutu wolnego wykorzystał fakt, że Przybysz był zasłonięty, i dał Vęgorii prowadzenie. Wkrótce po zmianie stron niepotrzebnie w polu karnym faulował Kołakowski, a egzekutor jedenastki nie pomylił się. Trener Korczakowski błyskawicznie dokonał potrójnej zmiany, zespół zaczął grać żywiej, ale nie zdołał wypracować żadnej sytuacji do zdobycia choćby bramki kontaktowej. Sytuacja Omulwi w tabeli zaczyna wyglądać coraz mniej komfortowo.
Łyna Sępopol - SKS Szczytno 2:2 (2:0)
1:0 – (25.), 2:0 – (34.), 2:1 -Rafał Krajza (50.-k.), 2:2 – Filip Brzeziński (90.)
SKS: Kosiński, Młotkowski (67.Tański), Chorążewicz, Ł. Krajza (80. Przywara), Cieślik, Brzeziński, Deptuła (67. Olszewski), Sachajczuk, Ciebień, Nurkowski, R. Krajza.
Jak wygląda „wiosenny” dorobek SKS-u, liczony od listopada, gdy drugą rundę zainaugurowano? Skupmy się na meczach z gatunku o 6 punktów, czyli rozgrywanych z zespołami z dolnych rejonów tabeli. Po oczku w meczach z Kłobukiem i Łyną, bez zdobyczy w starciach z Jurandem i Victorią. Trochę mało. Sytuację ratuje niedawne zwycięstwo z dość solidnym jak na okręgówkę Wilczkiem. Z Sępopola szczytnianie przywieźli wspomniany punkt, ale musieli się sporo napocić, by wrócić z czymkolwiek. Spotkanie rozpoczęło się źle, bo od szybko podyktowanej przeciwko SKS-owi jedenastki. Egzekutor przestrzelił, jednak nie pobudziło to jakoś gości. Wręcz przeciwnie – w 34. min. było już 2:0 dla Łyny.
Podobnie jak w wielu innych meczach podopieczni Marcina Cieślika lepiej wyglądali po zmianie stron. W 50. min rzut karny wykorzystał R. Krajza, a kwadrans później trochę pomógł jeden z zawodników Łyny, który w krótkim odstępie zobaczył dwie żółte kartki i opuścił boisko. Pozytywny efekt dla SKS-u przyniosło to dopiero w doliczonym czasie. Brzeziński w typowy dla siebie sposób – czyli głową – trafił do bramki, a po chwili utonął w ramionach kolegów z zespołu.
W najbliższą niedzielę szczytnianie zmierzą się u siebie z Żaglem Piecki. O ile pandemiczne przepisy się nie zmienią, będzie to ostatni domowy mecz szczytnian rozgrywany bez publiczności.
Rominta Gołdap – Orlęta Reszel 1:2, Śniardwy Orzysz – Cresovia Górowo Iławeckie 4:1, Żagiel Piecki – DKS Dobre Miasto 2:5, Wilczek Wilkowo –Jurand Barciany 2:0, Victoria Bartoszyce – Czarni Olecko 0:2, MKS Jeziorany – Kłobuk Mikołajki 3:2.
KLASA A
15. kolejka
GKS Szczytno - Mazur Wydminy 3:3 (0:1)
Bramki dla GKS-u: Arkadiusz Wnuk (53.), Konrad Elsner (61., 77.)
GKS: Skrzypczak, Jędrzejczyk, S. Sosnowski (85. Pawlak), Miłkowski (80. Mydło), Filochowski (57. J. Sosnowski), K. Gut (57. Elsner), M. Lech, Kisiel, Szpakowski, Rybski (55. J. Sosnowski), Wnuk.
W meczu z wiceliderem walczącym o awans do okręgówki zespół GKS-u nie ustrzegł się błędów, ale zaimponował ambicją. Szczytnianie musieli gonić wynik już od 9.min, gdy goście objęli prowadzenie. W drugiej połowie było nawet 1:3, ale dwa trafienia Elsnera zapewniły GKS-owi punkt. Obie drużyny kończyły spotkanie w niepełnych składach: najpierw czerwoną kartkę zobaczył zawodnik Mazura, a na krótko przed ostatnim gwizdkiem – także Wnuk.
Wałpusza Jesionowiec – Fala Warpuny 0:1 (0:0)
Wałpusza 07: Sygnowski, Kozicki (63. Żarnoch), Pliszka, Taradejna, Grzybowski (68. Janowski), Olender (87. Szumowski), Tański, Bagiński, Kostrzewa, Ambroziak, Gleba.
Wałpusza nadal nie może wywalczyć punktu na boisku. Bardzo blisko tego była w minioną niedzielę, gdy zmierzyła się w Zabielach z będącą w jej zasięgu Falą. Deszczowa aura nie ułatwiała przeprowadzania składnych akcji, a piłka znalazła drogę do siatki tylko raz. Niestety, była to bramka dla zespołu gości, na domiar złego zdobyta już w doliczonym czasie. Dosłownie chwilę wcześniej Wałpusza nie wykorzystała karnego…
GKS Dźwierzuty – Pojezierze Prostki 0:3 wo.
Start Kruklanki – Olimpia Miłki 1:2, MKS Ruciane-Nida – Pogoń Banie Mazurskie 2:2, Mazur Pisz - Rona 03 Ełk 3:3.
KLASA B
15. kolejka
GKS II Szczytno pauzował
Szansa Reszel – CWKS 2020 Lamkowo 2:3, KS Łęgajny – Błękitni Stary Olsztyn 3:5, Tempo II Ramsowo Wipsowo - Mini Soccer Academy Mrągowo 1:3, Salęt Boże – Warmianka Bęsia 2:0, Juksty Muntowo – Pogoń Ryn 6:4.
{/akeebasubs}
