Z roku na rok maleje zainteresowanie budżetem obywatelskim Szczytna. W ramach tegorocznej edycji zgłoszono tylko trzy projekty, które teraz muszą przejść ocenę formalną. Być może okaże się więc, że ostateczna lista pomysłów będzie jeszcze krótsza.

Tylko trzy projekty do budżetu obywatelskiego
W ramach budżetu obywatelskiego w Szczytnie powstała m.in. tężnia solankowa w parku na ul. Pasymskiej

W czwartek 14 sierpnia minął termin zgłaszania projektów do tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego Szczytna. Zainteresowanie nim, już po raz kolejny, nie było duże. Do Urzędu Miejskiego wpłynęły tylko trzy projekty. To o jeden mniej niż przed rokiem. Wtedy początkowo zgłoszono cztery pomysły, ale jeden odpadł na etapie weryfikacji. Niewykluczone, że tak będzie i tym razem, a wtedy lista projektów skurczy się jeszcze bardziej.

Zgłoszone w tym roku projekty dotyczą: instalacji fontann miejskich, budowy parku linowego oraz budowy pumptracka do jazdy na rowerach BMX.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Obecnie trwa ich weryfikacja, która ma się zakończyć 31 sierpnia. Następnie, 16 września, ma zostać opublikowana ostateczna lista projektów. Głosowanie przewidziano w dniach 17 września – 8 października. Ogłoszenie wyników zaplanowano na 30 października. Na realizację zwycięskiego projektu w budżecie miejskim zarezerwowano 250 tys. złotych.

Z czego wynika tak małe zainteresowanie budżetem obywatelskim? - Ludzie nie rozumieją jego idei i mało się tym interesują. Brakuje świadomości, że dzięki budżetowi można wydać nasze miejskie pieniądze na coś, co ma nam służyć i że to my możemy o tym zadecydować – odpowiada radny miejski Paweł Salamucha. Kilka lat temu jego projekt polegający na budowie tężni solankowej w parku na ul. Pasymskiej wygrał budżet i doczekał się realizacji. A może to urzędnicy dokładają za mało starań, by rozpropagować tę ideę? - To nie kwestia urzędników, bo uważam, że akurat informacje o budżecie były wystarczająco nagłaśniane i ogólnodostępne – mówi radny. Zauważa, że nie wystarczy dobry pomysł i dobrze napisany projekt. - Trzeba jeszcze chodzić i zabiegać, aby zyskał on akceptację. To też zniechęca ludzi – twierdzi Salamucha, dodając, że małe zainteresowanie budżetem obywatelskim widoczne jest nie tylko w Szczytnie. Przykładem może być Pasym, gdzie w ramach pierwszej edycji nie wpłynął ani jeden projekt.

(ew){/akeebasubs}