Mszyce to owady z rzędu pluskwiaków równoskrzydłych obejmującego około 4500 gatunków. W Polsce występuje niemal 700 gatunków drobnych o delikatnej budowie.
Wiele z nich przechodzi skomplikowany cykl życiowy związany z ich różnorodnością, połączony z regularną, okresową zmianą rośliny żywicielskiej wiosną i jesienią. Żywicielem zimowym jest zazwyczaj drzewo, a żywicielem letnim roślina zielona. Nie wdając się w szczegóły życia biologicznego tych owadów, z punktu widzenia działkowca można określić, że są to po prostu wstrętne szkodniki. Mszyce są bowiem groźnymi szkodnikami uciążliwymi nie tylko dla roślin, ale dla każdego kto uprawia rośliny i musi walczyć z nimi przez cały sezon od wiosny do jesieni. Mszyce odżywiają się sokiem roślinnym a nadmiar cukrów wydalają w postaci rosy miodowej, z której pszczoły wytwarzają bardzo cenny miód spadziowy. Najbardziej smakuje im sok z młodych liści, gałązek, pączków, toteż atakują najdelikatniejsze części rośliny, które zaczynają się rozwijać. Szkody wyrządzone roślinom przez te owady można określić jako bezpośrednie i pośrednie. Szkodząc w sposób bezpośredni zakłócają metabolizm roślin, wysysając soki i powodując obumieranie zaatakowanych części roślin. Natomiast w sposób pośredni wyrządzają szkody poprzez przenoszenie chorób wirusowych roślin, a wydzielając spadź narażają rośliny na choroby grzybowe.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Kolorowe owady
Miejsce żerowania mszyc nie jest trudne do odkrycia. Jeśli zauważymy zwijające się młode końce gałązek, oblepione białymi punkcikami pączki, zwinięte i zdeformowane liście, to zapewne jest robota mszyc. Owady te nie zawsze są czarne, lecz występują w różnych barwach: czerni, zieleni, żółci czy też koloru szaro-białego. Przykładowo na kalinie, babie żeruje mszyca czarna, na wiciokrzewie zielona a na malinach żółta. Mszyce niezależnie od koloru, rozmnażają się w tempie błyskawicznym, w ciągu roku wykluwa się kilkanaście pokoleń. I co bardzo ważne – w zimie ginie wiele innych szkodników, ale nie mszyce. Wynika to z faktu, że ich jaja nie są wrażliwe na chłody bądź mrozy. Dlatego już wczesną wiosną wiele gatunków jest gotowych do ataku na rozwijające się paki, liście i gałązki. Mszyce są niewątpliwie uciążliwymi szkodnikami, to jednak produkcja przez te owady obfitych słodkich odchodów zwanych spadzią sprawia, że stanowią one ważny element w funkcjonowaniu innych owadów, dostarczając im wartościowego pokarmu, np. dla pszczół, mrówek, chrząszczy i muchówek. Szczególnie ścisła jest symbioza między niektórymi mszycami a mrówkami. Kolonie mszyc bardzo często są oblegane przez mrówki, które pobudzają je do wydzielania spadzi, a niekiedy chronią je przed innymi drapieżnikami i pasożytami, nawet przenosząc je na inne bezpieczne miejsce budują przy tym dla nich schronienie.
Walka z mszycami
Jak już wspomniałem, z mszycami trzeba walczyć od wiosny do jesieni i to różnymi sposobami i przy użyciu różnych środków. Na działce w przypadku warzyw, drzew i krzewów owocowych można zrezygnować z metod chemicznych. Jest bowiem wiele innych sposobów polecanych przez ekologów a także wypracowanych przez samych działkowców. Jeśli na liściach, końcach młodych gałązek jabłoni, czereśni wiśni brzoskwini i innych drzew stwierdzimy mszyce, lepiej końce tych gałązek odciąć i spalić, bo takie ucięcie absolutnie nie zaszkodzi drzewu, pod warunkiem, że atak tych szkodników dotyczy niewielkiej części rośliny. Dobre efekty można uzyskać, opryskując zaatakowane rośliny wyciągiem z pokrzyw. Wyciąg taki uzyskuje się poprzez moczenie 1 kg świeżych pokrzyw w 10 l zimnej wody (lepiej deszczówce) przez 24 godz. Dłuższe moczenie pokrzyw może zaszkodzić roślinie opryskiwanej, bo wyciąg może okazać się za mocny (wówczas lepiej go rozcieńczyć). Innym znanym sposobem zwalczania mszyc jest wykorzystanie rozpuszczonego szarego mydła w wodzie w stosunku 3 dag na 10 l wody. Takim roztworem można opryskać mszyce o każdej porze za wyjątkiem okresu kwitnienia roślin. W przeszłości gospodynie wiejskie do walki z mszycami wykorzystywały mleko, spryskując nim zaatakowane rośliny. Tego sposobu nie sprawdzałem, ale z pewnością nie jest on szkodliwy dla roślin, a czy skuteczny? - każdy może to sprawdzić. Mszyce nie tolerują w swoim pobliżu roślin o przykrym dla nich zapachu. A taki zapach wydzielają m.in. aksamitki i nagietki. Dlatego warto te rośliny sadzić w pobliżu często atakowanych roślin, jak np. róże. I wreszcie mszyc można pozbyć się z zaatakowanych roślin, kierując na nie silniejszy strumień wody zmywając je w ten sposób z gałązek (ale tylko tam gdzie istnieje sieć wodociągowa). Ponieważ jaja mszyc zimują w szczelinach kory drzew i krzewów, to warto profilaktycznie przed ruszeniem wegetacji spryskać je preparatem olejowym, który oblepi jaja i odetnie im dostęp tlenu. Wspomniałem, że spadź sprzyja rozwojowi chorób grzybowych. Skutecznym sposobem na zapobieganie im jest zmywanie jej z roślin wodą z dodatkiem płynu „Ludwik” w stosunku 1 łyżeczka na litr wody.
Stanisław Stefanowicz
POLECAM
Grillowane części kurczaka
Tuszkę kurczaka podzielić na porcje pozbawione kości. Następnie przygotować farsz z drobno pokruszonej miękkiej części kromki zwykłego chleba, 2-3 utartych z solą ząbków czosnku, drobno posiekanych świeżych ziół: tymianku, oregano, szałwi, mięty itp. Dodać niewielką część oleju do smaku, pieprz i wszystkie składniki dokładnie wymieszać, aby powstała jednolita masa. W poszczególnych porcjach wykonać podskórne kieszonki, wypełnić przygotowanym farszem i zamknąć je wykałaczką. Przygotowane w ten sposób porcje skropić olejem i odstawić na 2-3 godz. do lodówki. Każdą stronę grillowć po około 10 minut, co pewien czas odwracając.
{/akeebasubs}
