W Rozogach upamiętniono podporucznika Henryka Wieliczkę, pseudonim „Lufa”. Żołnierz 5. Wileńskiej Brygady AK stał się jednym z symboli podziemnej walki z sowietyzacją kraju.

Uczcili pamięć dowódcy AK
W uroczystości uczestniczyły poczty sztandarowe

W niedzielę na pomniku zmarłych i poległych w Rozogach odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą dowódcy 5. Wileńskiej Brygady AK podporucznikowi Henrykowi Wieliczce ps. Lufa. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Na  tablicy  wyryto napis: Pamięci ppor. Henryka Wieliczki zamordowanego przez komunistów 14 marca 1949 r. w Lublinie w wieku 23 lat.  Ta symboliczna płyta z czarnego granitu to także  hołd oddany żołnierzom, którymi dowodził  Henryk Wieliczko. Jej pomysłodawcą jest Stowarzyszenie Historyczne imienia 5. Wileńskiej Brygady AK. Od kilkunastu lat stara się ono upamiętniać miejsca związane z żołnierzami Łupaszki. „Lufa” był jednym z jego najwierniejszych podkomendnych. - Przez 45 lat władza komunistyczna przekłamywała historię i ludzi, którzy poświęcili za Polskę życie nazywała bandytami. Dlatego tak ważne jest aby teraz kolejnym pokoleniom mówić prawdę – mówił podczas odsłonięcia tablicy wojewoda Artur Chojecki.

Tablica jest także hołdem oddanym żołnierzom, którymi dowodził Henryk Wieliczko

Podporucznik Henryk Wieliczko ps. „Lufa” pochodził z Wilna. Podczas drugiej wojny światowej walczył z Niemcami i sowietami w szeregach 5. Wileńskiej Brygady AK, pod dowództwem majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Po wojnie u jego boku kontynuował wraz z żołnierzami brygady walkę z sowietyzacją kraju.

„Lufa” działał między innymi w okolicach Rozóg. To właśnie tam miały miejsce jedne z jego najbardziej brawurowych akcji. Pod koniec października 1946 roku wraz ze swoimi żołnierzami rozbroił posterunki milicji w Rozogach i Lipowcu, po czym rozbił grupę operacyjną milicji ze Szczytna. W okresie Polski Ludowej przemilczany, w wolnej Polsce stał się jednym z symboli walki żołnierzy niezłomnych. Dziesięć lat temu prezydent Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył podporucznika Henryka Wieliczkę Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

(pul){/akeebasubs}