Pierwsze tygodnie czerwca są bardzo upalne. Jedni cieszą się z wakacyjnej pogody, drudzy narzekają, bo mocno daje się im we znaki. Najtrudniej mają ci, którzy pracują na otwartej przestrzeni. Wysokie temperatury dokuczają także osobom starszym.
PRACA WYMAGA
Czerwiec nadrabia zaległości z maja. Wtedy było chłodno, teraz nad Polskę nadciągnęła fala afrykańskich upałów. Temperatury w środku dnia oscylują w okolicach 30 stopni Celsjusza. Taka pogoda jednych cieszy, drugim mocno daje w kość. Narzekają głównie osoby, które muszą pracować na otwartej przestrzeni. Panowie z firmy drogowej ustawiający znaki na ul. Odrodzenia w Szczytnie, mówią jendak, że trzeba to jakoś wytrzymać. - Szefostwo zapewnia nam dużo wody, poza tym czapki na głowie chronią przed nadmiarem słońca – zdradzają swoją receptę na przetrwanie w upale.
Z kolei handlujący na starym rynku odzieżą przyznają, że jak są w ruchu, to nie zważają zbytnio na skwar. Poza tym chronią ich przed słońcem czapki i kapelusze. Mniej odporni zdają się być klienci, którzy jak najszybciej dokonują transakcji i pospiesznie opuszczają targ. - Plus tej pracy jest taki, że już na p oczątku lata możemy się pochwalić piękną opalenizną – mówią sprzedawcy.
Praca na kuchni w sezonie, gdy na dworze skwar leje się z nieba, też nie należy do najłatwiejszych.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
STARSI MAJĄ NAJGORZEJ
Upalne dni najciężej znoszą osoby starsze. Dlatego lekarze apelują o to, by, w miarę możliwości, unikały wychodzenia z domów, kiedy temperatury są tak wysokie. 78-letnia pani Helena Tomaszewicz ze Szczytna przyznaje, że nie jest lekko. - W upał przeważnie nie wychodzę z domu, bo jest za ciężkie powietrze. Uchylam tylko okna dla przewiewu. Gdy już wyjdę, przesiaduję w cieniu na ławeczce nad jeziorem - mówi starsza pani.
Nie każdy senior może przesiedzieć upały w domu. 86-letni pan Stanisław Krajewski musi dojeżdżać na rehabilitację. Trasę licząca 2,5- kilometra pokonuje rowerem. Przyznaje, że nie rozstaje się z butelką wody. Jadąc przez park nad jeziorem małym, robi sobie postój, chwilę odpocznie i rusza dalej. Kiedy nie jeździ na zabiegi, stara się unikać przebywania na słońcu. - W upały wychodzę tylko wcześnie z rana na działkę podlać pomidory i warzywa w foliaku.
SĄ TEŻ TACY, KTÓRZY SIĘ CIESZĄ
Rolnicy, gdy jest tak piękna pogoda, nie narzekają, a wręcz przeciwnie - mają nawet powody do zadowolenia. Jacek Gnatkowski, gospodarz z Cisu, cieszy się, bo przy takiej aurze kukurydza szybciej rośnie, można zrobić dobre sianokosy. - Praca w polu nie jest tak uciążliwa. W traktorach mamy klimatyzację, a widłami, ręcznie się za wiele nie robi - przyznaje nasz rozmówca.
Dzieci w tak upalne dni powinny, podobnie jak osoby starsze, najlepiej pozostać w domu. Maluchy niełatwo jednak okiełzać, o czym wie doskonale mama trójki dzieci, Patrycja Magdaleńska. Zabiera swoje pociechy na plac zabaw nawet w tak upalne dni, by się wyhasały, choć nie na długo. - Są tak pełne życia i żądne przygód, że bawią się w najlepsze, nie czując oznak zmęczenia - mówi pani Patrycja.
