W Urzędzie Miejskim nie są wdrożone żadne procedury antymobbingowe. Według burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego, nie ma takiego obowiązku. Mimo to zamierza zlecić ich opracowanie we wszystkich miejskich jednostkach.

Urząd bez procedur
Burmistrz Krzysztof Mańkowski uważa, że choć procedury antymobbingowe nie są obowiązkowe, to w pewnych sytuacjach mogą być przydatne

Kilka tygodni temu komisja rewizyjna wystąpiła do burmistrza Szczytna Krzysztofa Mańkowskiego o udostępnienie procedur antymobbingowych obowiązujących w jednostkach podległych miastu. Była to reakcja m.in. na sygnały płynące z TBS-u, zgłaszane władzom samorządowym przez związkowców z „Solidarności”. Okazuje się jednak, że nie wszystkie jednostki takie procedury posiadają.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Nie ma ich choćby Urząd Miejski, na co podczas marcowego posiedzenia komisji rewizyjnej zwróciła uwagę jej przewodnicząca Aleksandra Kobus – Drężek.

Burmistrz Krzysztof Mańkowski potwierdza, że w urzędzie procedur antymobbingowych nie ma. - Nie są one obligatoryjne. Niektóre zakłady je mają, inne nie – wyjaśnia włodarz. Zapowiada jednak, że zlecił ich opracowanie we wszystkich podległych miastu jednostkach. - Nie jest to konieczne, ale w pewnych sytuacjach może być przydatne – uważa burmistrz.

(ew){/akeebasubs}