Przewodnicząca Rady Gminy Jedwabno Elżbieta Brzóska nie może się doprosić usunięcia chaszczy porastających pobocza dróg powiatowych. - Momentami poruszamy się w zielonym tunelu – żali się. Jej determinacja jest tak duża, że namawia władze gminy do okupacji siedziby starostwa w celu zmuszenia powiatowych decydentów do działania.
W ZIELONYM TUNELU
Chaszcze porastające pobocza dróg powiatowych to problem często poruszany przez szczycieńskich samorządowców w okresie letnim. Tym razem dał się on we znaki mieszkańcom gminy Jedwabno, o czym podczas niedawnej sesji informowała przewodnicząca Elżbieta Brzóska. - Wicestarosta obiecywał nam, że w tym roku sprawa bezpiecznego poruszania się po naszych drogach będzie priorytetowa – przypomina szefowa rady. W czerwcu osobiście udała się do starosty, aby przypomnieć mu o złożonej przez jego zastępcę obietnicy. Efekt był taki, że co prawda wykoszono trawę rosnącą przy poboczach, ale pozostawiono krzewy.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
OKUPUJMY STAROSTWO
Wobec niewystarczającej skuteczności dotychczasowych działań, przewodnicząca Brzóska proponuje mniej konwencjonalną formę nacisku na powiatowych decydentów. - Zabierzmy ze sobą prowiant i okupujmy starostwo do momentu, aż usunie ono krzewy z dróg – mówi, zachęcając do wspólnego wyjazdu do Szczytna także wójta. Czy okupacja starostwa przyniosłaby pożądany skutek, tego nie wiadomo. Nie jest to jednak nowy pomysł w gminie Jedwabno. Kilka lat temu, zdesperowani mieszkańcy zagrozili, że będą blokować drogę wojewódzką do Wielbarka. Od dawna była ona w opłakanym stanie, a działania zmierzające do jej remontu długi czas nie przynosiły pożądanych skutków. Wreszcie jednak, w wyniku nacisków mieszkańców i władz samorządowych, doczekała się modernizacji na znaczącym odcinku.
TROCHĘ CIERPLIWOŚCI
Wicestarosta Marcin Nowociński zapewnia, że władze powiatu nie pozostały głuche na monity mieszkańców gminy Jedwabno. - Wyczyściliśmy pobocza na odcinku z Burdąga na Małszewo i w Waplewie w kierunku Dźwierzut – wylicza. Przyznaje jednak, że nie zrobiono tego na drodze z Burdąga do Nowego Dworu. - Czekamy, aż Zarząd Dróg Powiatowych dostanie z Urzędu Pracy pracowników w ramach robót interwencyjnych – tłumaczy wicestarosta. - Proszę o chwilę cierpliwości, w ciągu dwóch tygodni zostanie to zrobione – zapowiada.
(ew){/akeebasubs}
