W drodze na Jasną Górę cz. X

- 2011 r.-

Nieco więcej informacji na temat pielgrzymki zamieścił „Kurek Mazurski”:

W niedzielę 31 lipca ze Szczytna na Jasną Górę wyruszyła 62 – osobowa grupa pielgrzymkowa Galindia. Tworzą ją mieszkańcy powiatu szczycieńskiego, głównie ze Szczytna oraz gmin: Świętajno, Dźwierzuty i Rozogi. Razem z nimi wędrują pielgrzymi z Mrągowa. Zanim pielgrzymi wyruszyli na trasę, w kościele Wniebowzięcia NMP odbyła się msza, podczas której modlono się o to, aby pomyślnie doszli do celu. – kiedyś, może i dziś, mówiło się, że pielgrzymi są trochę szurnięci. Dlatego, że idą przez ¾ Polski, często są zmęczeni, spoceni, z odciskami do tego jeszcze – mówił głoszący proboszcz, ks. Andrzej Preuss. Zaraz jednak dodawał, że to tylko część prawdy – prawdą jest również i to, że niesie ona ze sobą niesamowicie głęboką wartość. Jak zauważył proboszcz, uczestnicy marszu stają się pielgrzymami w momencie, gdy wszystko wokół zaczyna ich drażnić. Wtedy przychodzi potrzeba bycia blisko razem z innymi. Rodzi się wspólnota. („W drodze na Jasną Górę”, Kurek Mazurski z 16 VIII 2011 r.).

- 2012 r.-

Wydarzenia poprzedzające XXIX Warmińską Pielgrzymkę na Jasną Górę wskazywały, że będzie ona nieco inna. W kwietniu 2012 r. ksiądz arcybiskup Wojciech Ziemba mianował nowe kierownictwo pielgrzymki. Dyrektorem został ksiądz Jarosław Dobrzeniecki (wikariusz parafii Św. Józefa w Olsztynie). W związku z powyższym ksiądz dyrektor dobrał sobie współpracowników: pilotem głównym został ks. Roman Dobkowski, a kwatermistrzem głównym ks. Radosław Gołębiewski (proboszcz parafii w Chruścielu).

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Kleryk Krystian Stęcel, przewodnik grupy Galindia w swoich wspomnieniach zapisał: Zostałem przewodnikiem grupy w grudniu 2011r., zastępując na tej funkcji ks. Łukasza Światkowskiego. Przygotowania do pielgrzymki zacząłem dość wcześnie - w styczniu 2012 r. Najpierw złożyłem wniosek o patronat honorowy do: Burmistrz Danuty Górskiej, Radia Plus, Radia Olsztyn, gazety Gość Niedzielny tygodnika Kurek Mazurski. Po raz pierwszy Urząd Miasta ufundował naszej grupie koszulki. Dodatkowo każdy pielgrzym otrzymał w prezencie od Gościa Niedzielnego notatnik oraz długopis. Zakupiłem krótkofalówki dla porządkowych, dzięki czemu komunikacja na trasie była między nimi lepsza, co wpłynęło na bezpieczeństwo pielgrzymów.

Budżet tegorocznej pielgrzymki stanowiły m. in. pieniądze uzyskane z tacy zbieranej podczas mszy św. odprawianej na placu Juranda w uroczystość Bożego Ciała. Ponadto wsparli finansowo naszą grupę sponsorzy, dzięki zaangażowaniu ks. Andrzeja Wysockiego. Swój wkład miały również parafie Dekanatu Rozogi.

Jedynym moim zmartwieniem przed pielgrzymką był brak księdza w naszej grupie. Nastawiłem się już na to, że na mszę świętą będą przyjeżdżać do nas księża z kierownictwa. Jednakże dwa tygodnie przed pielgrzymką nawiązałem kontakt z Ks. dr Tomaszem Szałandą – proboszczem ze Stawigudy. Ksiądz Tomasz, gdy dowiedział się, że nie mam kapłana w grupie po krótkim namyśle zgodził się pójść z nami.

Tydzień przed wyjściem pielgrzymki udałem się na spotkanie przewodników do Olsztyna z księdzem dyrektorem Jarosławem. Tu dowiedziałem się, że będziemy zdecydowanie największą grupą w archidiecezji. Ucieszyłem się tą informacją. Zasmuciłem się jednak faktem potwierdzającym tendencję spadkową liczby  pątników pieszej warmińskiej pielgrzymki.

Mszy św. inaugurującej pielgrzymkę w Szczytnie przewodniczył ks. Andrzej Wysocki. Homilie wygłosił ks. Krzysztof Bucik (wikariusz parafii św. Alberta w Szczytnie). W dniu wyjścia Galindia liczyła 84 (42 siostry i 42 braci) osoby. W tym 2 kapłanów, 2 diakonów i 2 kleryków. Kwatermistrzami w tym roku byli: Piotr Muszyński (powrót po 2-letniej przerwie), a także diakom Łukasz Pątkiewicz i kleryk Łukasz Krzemiński. Na trasie pomagali mi: diakon Michał Tyczyński oraz kleryk Jacek Markiewicz. Kierowcą był doświadczony pan Krystian Kaczyński. Wyszliśmy ze Szczytna razem z grupą Barcia Kętrzyn. Na trasie dołączyło do nas sześciu pątników. W pewnym okresie nasza grupa liczyła 90 osób. W czasie trwania pielgrzymki zrezygnowało z niej 6 osób. Powody były różne: zbyt duży wysiłek fizyczny, wypadki losowe, a także problemy żołądkowe.

Z ważniejszych wydarzeń, które zapadły mi w pamięci z pielgrzymki mogę wymienić kilka:

- Na początku wspomniałem, że wszystko wskazywało, iż to będzie inna pielgrzymka. Ks. Jarosław postawił na budowanie wspólnoty wśród wszystkich grup. Drugiego dnia zamiast tradycyjnego pogodnego wieczoru w Janowie udaliśmy się do kościoła na wspólne czuwanie z grupami, które miały nocleg w tej miejscowości. „Nowa formuła” wspólnego pielgrzymowania nie dała się już ukryć. Dla pątników, także z większym stażem pielgrzymowania, było to ubogacające doświadczenie religijne. Bardzo często wspominali o tym w rozmowach.

- natomiast smutnym momentem było przekazanie jednemu z braci wiadomości o śmierci jego taty. Rodzina nie mogła dodzwonić się do niego, więc zadzwoniono do mnie i poproszono o poinformowanie brata o tym wydarzeniu.

ZAKOŃCZENIE

Na zakończenie warto odnotować, że w ciągu opisywanego okresu pielgrzymkowego

w grupie Galindia Szczytno pielgrzymowało setki pątników z dzisiejszego powiatu Szczytno. Byli wśród nich: uczniowie, studenci, ludzie pracy i nauki, lekarze i prawnicy, wojskowi, policjanci, strażacy, sportowcy (m.in. mistrz Europy w karate kyokushin – Piotr Moczydłowski) oraz emeryci. Wielu pątników pielgrzymowało przez lata całymi rodzinami (m.in. rodziny: Bałdygów z Rozóg, Wilgów, Żywiców ze Szczytna itp.). Rekordzistą w pielgrzymowaniu ze Szczytna na Jasną Górę jest Piotr Muszyński (21 razy).

Tomasz Siurnicki

{/akeebasubs}