Przed samym wejściem do jednej z klatek schodowych budynku przy ul. Konopnickiej 43 przy większych opadach czy roztopach tworzy się kałuża. Dla mieszkańców to duże utrudnienie, bo przy każdym wejściu i wyjściu są narażeni na niechciany prysznic. Najbardziej jednak daje się to we znaki mieszkającej na parterze pani Halinie. Brudna woda leje się na jej okna i powoduje, że w wyremontowanym niemałym nakładem sił i środków lokalu panuje wilgoć.

W mokrej pułapce
Wejście do klatki schodowej prowadzącej do mieszkania Haliny Maciejewskiej jest ciągle zalewane. Drzwi rdzewieją, a na elewacji tworzy się mokra plama

ZALEWANY PARTER

Halina Maciejewska mieszka na parterze budynku wielorodzinnego przy ul. Konopnickiej 43. Jakiś czas temu wykupiła je od miasta i wyremontowała niemałym kosztem. Niestety, nie jest jej dane spokojne korzystanie z własnego lokum. Każde większe opady deszczu czy roztopy, które miały miejsce w minionym tygodniu, oznaczają dla niej niemały stres. Wszystko przez to, że tuż przy wejściu do klatki schodowej budynku tworzy się wielka kałuża. Przejeżdżające, często z dużą prędkością, samochody chlapią brudną wodą, która zalewa nie tylko chodnik, ale i wejście do budynku oraz jego elewację.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Jest to dla nas ogromne utrudnienie. Trzeba bardzo uważać wychodząc lub wchodząc do klatki schodowej, bo można zostać ochlapanym – skarży się pani Halina. Dodaje, że trwa to już od lat. Brudna woda leje się na jej okna. Powoduje też wilgoć w mieszkaniu, bo ściana jest non stop mokra, co widać nawet gołym okiem. Wilgotna plama na elewacji sięga parteru. - Drzwi wejściowe do klatki schodowej zardzewiały. Sąsiad musiał je naprawiać, bo już się nie zamykały – mówi pani Halina, pokazując też łuszczącą się farbę i opadający tynk na klatce schodowej. Zdaniem mieszkanki, wystarczyłoby tylko wyrównać dół, w którym tworzy się kałuża, lecz nie może się o to doprosić. - W zeszłym roku zgłaszałam sprawę w urzędzie, ale odsyłano mnie z pokoju do pokoju. Informowałam też o problemie straż miejską, ale wszystko na nic – załamuje ręce nasza rozmówczyni. Dodatkowo irytuje ją, że ulicą Konopnickiej mogą jeździć samochody ciężarowe. Nie dość, że chlapią one bardziej niż osobowe, to jeszcze powodują uszkodzenia budynków. - To ulica, przy której jest stara zabudowa, wiele domów stoi blisko jezdni. U mnie też już tworzą się pęknię cia na suficie – żali się pani Halina.

DORAŹNA INTERWENCJA

O ustosunkowanie się do uwag mieszkanki poprosiliśmy naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej Katarzynę Hrybek – Dudek. Okazuje się, że po naszej interwencji, w miniony piątek, urzędnicy dokonali oględzin na ul. Konopnickiej. - Rzeczywiście, zarówno przy nieruchomości 43, jak też na całej długości tejże ulicy miejscowo zalega woda, tworząc kałuże – potwierdza naczelnik. Dodaje, że Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji AQUA sprawdziło drożność kratki kanalizacji deszczowej. - Drożność jest obecnie poprawiona. Po ostatnich zmianach warunków atmosferycznych powodem mógł być zalegający śnieg, który uniemożliwiał równomierne kierowanie wód opadowych do kratek, a kratka mogła ulegać st opniowemu zamuleniu poprzez spływające osady w postaci piasku po prowadzonych czynnościach w ramach „Akcji zima” – tłumaczy naczelnik. Zaznacza jednak, że piątkowa interwencja była doraźna. Katarzyna Hrybek – Dudek twierdzi, że Urząd Miejski oraz spółka „Aqua” nie miały dotychczas sygnałów o zalewaniu omawianej posesji. - W momencie  nadmiernego gromadzenia się wody prosimy o niezwłoczny kontakt z Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji AQUA, pod numerem alarmowym: (48)-89-624-22-41  bądź (48)-89-624-22-42 – radzi mieszkańcom zalewanych posesji Katarzyna Hrybek – Dudek.

(ew){/akeebasubs}