Wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak spotkał się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Szczytnie z miłośnikami historii, aby przybliżyć kulisy powstawania nazistowskiego filmu „Heimkher”. Na jego przykładzie pokazał mechanizmy propagandy i manipulacji stosowanej przez autorytarną władzę.

W szponach propagandy
Na spotkanie ze Sławomirem Ambroziakiem w bibliotece przybyło liczne grono miłośników historii

Wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak tym razem wystąpił nie w roli samorządowca, lecz historyka – regionalisty. Od lat jest badaczem lokalnej historii, na koncie ma liczne publikacje w „Roczniku Mazurskim” oraz „Kurku”. W czwartek 17 stycznia w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Szczytnie opowiadał przybyłym mieszkańcom o kulisach powstawania nazistowskiego filmu „Heimkher” oraz jego związkach ze Szczytnem. Na tym przykładzie przedstawił mechanizmy funkcjonowania propagandy, zarówno przed laty, jak i obecnie. Nakręcony na początku lat 40. przez austriacką ekipę film doskonale to obrazuje. Pomysłodawcą jego powstania był sam minister propagandy III Rzeszy Joseph Goebbels. Obraz ten miał uzasadniać wybuch II wojny światowej, a zwłaszcza agresję hitlerowskich Niemiec na Polskę. - W tym filmie wszystko jest na odwrót. To Polacy i Żydzi, przedstawieni jako brutalni, brudni i brzydcy, są winni wybuchu wojny – mówił Sławomir Ambroziak, dodając, że całość była realizowana zgodnie z lansowaną przez Goebbelsa teorią, że im większe kłamstwo, tym ludzie bardziej w nie uwierzą.

Podczas spotkania nie zabrakło odniesień do Szczytna. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Film kręcono bowiem w nieodległych Chorzelach, które w tym czasie podlegały szczycieńskiej administracji. W budowę scenografii, w tym mostu na nieistniejącej rzece, zaangażowały się firmy ze Szczytna. Sławomir Ambroziak opowiedział również anegdotę związaną w powstawaniem „Heimkhera”. Otóż na planie powstał przestój, bo ekipa przez kilka tygodni czekała, aż spadnie śnieg potrzebny do nakręcenia jednej z kluczowych scen. Wtedy do nudzących się filmowców przyjechał ówczesny starosta szczycieński Victor von Poser, który, aby nieco „rozerwać” ekipę, wygłosił przemowę promującą powiat. Ciekawostką związaną z filmem jest również to, że w początkowym etapie jego powstawania uczestniczył niemiecki oficer Wilm Hosenfeld, który później uratował znanego kompozytora Władysława Szpilmana i został uwieczniony w „Pianiście” Romana Polańskiego.

Sławomir Ambroziak zaprezentował także film dokumentalny o „Heimkherze”, w którym wystąpili m.in. mieszkańcy Chorzel pamiętający obecność w miasteczku ekipy filmowej. Nie zabrakło też przybliżenia losów aktorów grających w nazistowskim obrazie. Wśród nich byli również Polacy, którzy po zakończeniu wojny, za udział w filmie otrzymali wyroki więzienia.

(ew){/akeebasubs}